Majówka była krótka, ale pogoda sprzyjała wyjazdom. Orange sprawdził, jak wyglądał ruch w sieci w popularnych regionach turystycznych oraz do których krajów najczęściej wyjeżdżali klienci operatora.
W dniach od 1 do 3 maja użytkownicy sieci Orange w regionach turystycznych przesłali ponad 2 mln GB danych. To o 25% więcej niż tydzień wcześniej, czyli w zwykły weekend.
Największy procentowy wzrost transmisji danych Orange odnotował nad morzem. Ruch zwiększył się tam o blisko 50%. Na drugim miejscu znalazły się obszary górskie ze wzrostem o około 30%. Na Mazurach wzrost był najniższy procentowo i wyniósł około 10%, ale to właśnie tam klienci Orange przesłali najwięcej danych pod względem wolumenu.
| Region | Zmiana ruchu danych | Dodatkowa informacja |
|---|---|---|
| Morze | blisko +50% | największy procentowy wzrost ruchu |
| Góry | około +30% | drugi najwyższy wzrost |
| Mazury | około +10% | największy wolumen danych: blisko 660 tys. GB |
Średnio w ciągu jednego dnia majówki użytkownicy generowali o 12% więcej ruchu sieciowego niż rok wcześniej. Orange podkreśla, że wpisuje się to w ogólny trend wzrostu transmisji danych w sieciach mobilnych.
W czasie majówki znaczący udział w ruchu miała sieć 5G. W pasmach C oraz 700 MHz przesłano prawie 380 tys. GB danych. To blisko 20% całego ruchu z analizowanych regionów turystycznych.
Według Orange wpływ na ten wynik ma systematyczne zwiększanie dostępności 5G. Operator informuje, że sygnał tej technologii dociera już do blisko 87% mieszkańców Polski.
Największy ruch danych w jednym analizowanym obszarze odnotowano w województwie warmińsko-mazurskim, na terenie obejmującym powiat olsztyński i ostródzki. Użytkownicy Orange przesłali tam ponad 170 tys. GB danych.
Inaczej wyglądał ruch głosowy. W czasie wolnych dni Orange odnotował niewielki, kilkuprocentowy spadek liczby rozmów. Operator wskazuje, że jest to typowe dla długich weekendów, gdy użytkownicy zwykle mniej rozmawiają przez telefon.
Orange sprawdził także, gdzie wyjeżdżali klienci korzystający z usług poza Polską. Najczęściej wybieranymi kierunkami były:
W zestawieniu zabrakło Włoch, które zwykle pojawiały się w podobnych analizach. Orange wyjaśnia, że uwzględnia kraje, w których zaobserwowano minimalną liczbę osób oraz określony minimalny procentowy wzrost ruchu.