Huawei prezentuje kolejną generację swojej najważniejszej sportowej serii smartwatchy. Huawei Watch GT 7 Pro ponownie łączy materiały klasy premium, bardzo długi czas pracy i rozbudowane funkcje treningowe, ale tym razem kierunek zmian jest inny niż rok temu. GT 6 Pro przyniósł duży skok czasu działania oraz mocno rozbudowane funkcje kolarskie. W GT 7 Pro podstawowe parametry są już na tyle dobre, że producent skupił się przede wszystkim na rozwijaniu oprogramowania i obsługi nowych dyscyplin sportowych, poprawie dokładności pozycjonowania oraz lepszym wykorzystaniu danych zbieranych przez zegarek. Równolegle debiutuje Huawei Watch GT 7 w rozmiarach 46 i 41 mm.

Porównując Huawei Watch GT 7 Pro z GT 6 Pro, od razu widać, że tym razem nie mamy do czynienia z równie dużą zmianą sprzętową jak rok wcześniej. Nadal jest to model 46 mm z tytanową kopertą, ceramicznym bezelem, szafirowym szkłem, ekranem o jasności do 3000 nitów i deklarowanym czasem działania do 21 dni. Najważniejsze nowości dotyczą dłuższego działania podczas treningów z lokalizacją, nowego algorytmu AI-XDR wspomagającego pozycjonowanie, znacznie rozbudowanych funkcji narciarskich, kolejnych funkcji kolarskich i golfowych oraz nowych analiz samopoczucia i regeneracji. Dochodzą też HarmonyOS 6.1 i nowy sposób prowadzenia paska EasyCross. Standardowy Watch GT 7 rozwija się w podobnym kierunku względem GT 6 – otrzymuje nowe funkcje kolarskie i narciarskie, wskaźnik gotowości organizmu, rozwinięte Healthy Living, funkcje społeczności zdrowotnej oraz EasyCross. Nie jest to więc generacja oparta na jednej spektakularnej zmianie sprzętowej, lecz na dużej liczbie mniejszych udoskonaleń.
Watch GT 7 Pro występuje wyłącznie w rozmiarze 46 mm i w trzech wersjach kolorystycznych: żółtej, zielonej i czarnej. Standardowy Watch GT 7 daje większy wybór. Model 46 mm występuje w kolorach żółtym, niebieskim, czarnym i szarym, natomiast 41 mm – niebieskim, różowym, szarym oraz białym. W zależności od wersji stosowane są paski z fluoroelastomeru lub skóry wegańskiej, a w mniejszym modelu pojawia się również ceramiczny bezel.

Huawei Watch GT 7 Pro zachowuje charakterystyczną dla serii Pro, mocno zarysowaną i geometryczną stylistykę. Koperta jest wykonana ze stopu tytanu klasy lotniczej, ekran chroni szkło szafirowe, a wokół wyświetlacza znajduje się ceramiczny bezel. Jest to kontynuacja konstrukcji GT 6 Pro, która pod względem użytych materiałów już wcześniej należała do najmocniejszych stron tego zegarka.
Huawei dodatkowo podkreśla zwiększoną ochronę obudowy. GT 7 Pro ma 5 ATM i IP69, a koperta oraz szczególnie narażone elementy zostały pokryte dodatkowymi twardymi powłokami ochronnymi. W praktyce najciekawszą zmianą konstrukcyjną może okazać się jednak coś znacznie prostszego – pasek EasyCross.
Jego luźny koniec po zapięciu nie jest prowadzony po zewnętrznej stronie i przytrzymywany klasycznymi szlufkami, lecz chowa się pod paskiem. To drobna zmiana, ale bardziej odczuwalna podczas codziennego użytkowania niż kolejna modyfikacja materiału obudowy. Rozwiązanie EasyCross pojawia się również w części wariantów standardowego GT 7.

Watch GT 7 Pro ma 1,47-calowy ekran AMOLED o jasności szczytowej do 3000 nitów. To bardzo dobre parametry, ale jednocześnie nie ma tutaj skoku na miarę tego, który widzieliśmy wcześniej. Już GT 6 Pro oferował bardzo jasny ekran.
W standardowym Watch GT 7 wersja 46 mm także ma ekran AMOLED 1,47 cala, a model 41 mm – 1,32 cala. W obu przypadkach Huawei deklaruje maksymalną jasność 3000 nitów.
W poprzedniej generacji chwaliłem bardzo szybkie i niezawodne wybudzanie ekranu po podniesieniu nadgarstka. W GT 7 Pro działa ono równie dobrze.

Najwięcej nowego dzieje się właśnie po stronie funkcji sportowych. Huawei rozbudowuje system pozycjonowania Sunflower o algorytm AI-XDR oraz dane z dodatkowych czujników, w tym IMU. Ma to pozwolić na dalsze odtwarzanie przebiegu trasy nawet wtedy, gdy odbiór GNSS jest chwilowo utrudniony. Producent deklaruje również poprawę odwzorowania tras podczas biegania terenowego, wędrówek i wspinaczki, a w narciarstwie połączenie GNSS z AI-XDR ma zwiększać dokładność odwzorowania trajektorii nawet o 50%.

Właśnie narciarstwo jest jedną z największych zmian tej generacji. Zegarek ma dostęp do map ponad 3000 ośrodków narciarskich z oznaczeniem tras, ich trudności, wyciągów i poziomic. Potrafi automatycznie rozpoznawać zjazdy, przejazdy wyciągiem oraz odpoczynek, a do analiz dochodzą liczba i rodzaje skrętów, częstotliwość skręcania oraz przeciążenia. Huawei dodaje też tryby narciarstwa i snowboardu halowego, dzięki czemu część funkcji może działać również bez klasycznego zjazdu po stoku. Jasne jest, że o tej porze roku i w tak krótkim czasie nie miałem szansy sprawdzić tego w praktyce.
Rozwija się również kolarstwo, które było jedną z głównych nowości GT 6 Pro. GT 7 Pro może analizować zaplanowaną trasę pod kątem podjazdów i informować, ile ich pozostało, jak daleko znajduje się kolejny oraz jakie ma średnie nachylenie. Dochodzą ostrzeżenia o ostrych zakrętach i analiza progu mleczanowego. Huawei stopniowo buduje zestaw funkcji bliższy wyspecjalizowanym urządzeniom treningowym.
![]() |
![]() |
W wersji Pro rozwinięto także golf. Zegarek może obliczać Plays-Like Distance, czyli odległość skorygowaną o różnicę wysokości, pokazywać dystans ostatniego uderzenia, umożliwiać ręczne ustawienie położenia flagi na greenie, automatycznie obracać jego widok względem pozycji gracza oraz prezentować pełną kartę wyników.
Dużo zmian pojawia się też w analizie samopoczucia. Nowy wskaźnik Physical Readiness ma podsumowywać gotowość organizmu na podstawie stałych parametrów, takich jak wynik snu, nocne HRV, tętno podczas snu, stres i aktywne kalorie, oraz dodatkowych wskaźników dobieranych zależnie od sytuacji. Wynik może obejmować między innymi temperaturę skóry, częstotliwość oddechu czy ilość snu głębokiego i trafia do porannego podsumowania. To kierunek w stronę funkcji znanych z zegarków Garmina.
![]() |
![]() |
Healthy Living zostało rozszerzone o analizę diety i monitorowanie spożycia wody. Pojawia się też społeczność zdrowotna dostępna bezpośrednio z zegarka, pozwalająca sprawdzać dane bliskich i otrzymywać alerty o nieprawidłowościach. GT 7 Pro nadal oferuje również analizę EKG.
Ciekawym dodatkiem są minitreningi. Huawei przygotował 30 ćwiczeń dla 10 obszarów ciała, które można uruchamiać bezpośrednio z nadgarstka. Smartwatch ma nie tylko rejestrować trening, ale również podpowiadać, co można zrobić w danym momencie.
Zegarek działa pod kontrolą HarmonyOS 6.1. Zegarek obsługuje integrację ze Stravą i Komootem oraz płatności zbliżeniowe NFC przez Curve Pay.
![]() |
![]() |
Bateria była największą nowością GT 6 Pro. Rok temu maksymalny czas działania wzrósł do 21 dni i była to jedna z najważniejszych przewag Huawei nad klasycznymi smartwatchami. W GT 7 Pro producent nie próbuje ponownie zwiększać tej liczby. Przy lekkim użytkowaniu deklarowany czas działania nadal wynosi do 21 dni, a przy typowym – do 12 dni.
Zmieniła się za to efektywność podczas treningów. Huawei stosuje wysokokrzemową baterię o warstwowej konstrukcji oraz energooszczędną technologię komunikacji radiowej. W GT 7 Pro tryb biegu lub biegu terenowego ma działać do 51 godzin, a tryb kolarski do 44 godzin. Dla porównania, w przypadku GT 6 Pro producent deklarował maksymalnie około 40 godzin intensywnego treningu.
To moim zdaniem ważniejsza poprawa niż podniesienie maksymalnego czasu działania z 21 do 22 czy 23 dni. Przy codziennym użytkowaniu trzy tygodnie już wcześniej były wynikiem bardzo dobrym, natomiast podczas wielogodzinnej aktywności każda dodatkowa godzina pracy z włączonym śledzeniem trasy rzeczywiście rozszerza zakres zastosowań zegarka.
Standardowy Watch GT 7 46 mm również oferuje do 21 dni lekkiego użytkowania. Mniejszy model 41 mm ma działać w takich warunkach do 14 dni. Nowa konstrukcja wysokokrzemowej baterii i energooszczędne rozwiązania radiowe dotyczą modeli 46 mm – GT 7 oraz GT 7 Pro.

Poprzednik Huawei Watch GT 7 Pro miał już tytanową obudowę, szafirowe szkło, bardzo jasny AMOLED, płatności zbliżeniowe, rozbudowane funkcje sportowe i nawet trzy tygodnie pracy na baterii. Znalezienie kolejnego równie spektakularnego parametru do poprawienia byłoby trudne.
Huawei poszedł więc w stronę specjalizacji. GT 7 Pro ma być lepszym zegarkiem dla osób, które faktycznie korzystają z niego podczas aktywności. Narciarze dostają zdecydowanie bardziej rozbudowany tryb sportowy i mapy ośrodków, rowerzyści informacje o podjazdach i kolejne wskaźniki treningowe, golfiści nowe funkcje związane z odległością i greenem, a wszyscy użytkownicy – dokładniejsze pozycjonowanie oraz bardziej rozbudowaną analizę regeneracji i codziennych nawyków.
Najbardziej konkretna poprawa sprzętowa dotyczy czasu pracy podczas treningów, bo maksymalny czas działania przy normalnym użytkowaniu pozostaje bez zmian. Podobnie ekran i materiały obudowy stanowią raczej kontynuację rozwiązań znanych z GT 6 Pro, niż wyznaczają zupełnie nowy standard.
Dlatego posiadacz GT 6 Pro raczej nie znajdzie tutaj wielu powodów, aby po roku natychmiast wymieniać zegarek – chyba że szczególnie zależy mu na nowych funkcjach narciarskich, kolarskich, golfowych albo dłuższym śledzeniu trasy. Dla użytkownika starszego modelu różnica będzie znacznie większa.
Pierwsze wrażenie jest więc bardzo podobne do tego, jakie często zostawiają dojrzałe urządzenia kolejnych generacji: zmian jest dużo, ale większość z nich znajduje się głębiej w oprogramowaniu i algorytmach, a nie na pierwszej stronie specyfikacji. Czy to wystarczy, aby Watch GT 7 Pro był równie atrakcyjną propozycją jak poprzednik, będzie można w pełni ocenić dopiero wtedy, gdy do specyfikacji będzie można dołączyć także informacje objęte obecnie embargiem.