Galaxy S25 Ultra ma z tyłu cztery aparaty: 200 MP, 50 MP, 50 MP i 10 MP. Prawdziwe zbliżenia optyczne to 3× i 5×, a poziomy 2× i 10× wynikają z „wycinka” (in-sensor crop) z głównej, 200-megapikselowej matrycy.
Do ok. 10× telefon najczęściej opiera się właśnie na takim kadrze, natomiast powyżej 10× wchodzi AI Super Resolution (Zoom AI): urządzenie rejestruje i wyrównuje wiele klatek, stabilizuje obraz, a sieci neuronowe wytrenowane na bardzo dużych zbiorach próbują zrekonstruować brakujące detale (np. krawędzie budynków, faktury liści).
Pixel 10 Pro XL ma trzy aparaty: 50 MP (główny), 48 MP (ultraszeroki, 123°) i 48 MP (tele 5×). Do 100× dochodzi podobną metodą: włącza się Pro Res Zoom — specjalny model generatywny działający lokalnie (on-device), który odtwarza brakujące szczegóły. Zwykle startuje około 30×. Rezultaty potrafią być bardzo dobre, ale nie zawsze w 100% „dokumentalne”, bo część informacji jest rekonstruowana przez algorytm.
Aktualnie efekty działania AI w Pixelu są zauważalnie lepsze niż w Samsungu, ale ze względu na bliską współpracę obu producentów można się spodziewać, że niedługo Samsung otrzyma dostęp do nowych modeli związanych z fotografią.