W naszym porównaniu znalazło się 6 flagowych smartfonów: vivo X500 Pro Max, vivo X500 Pro, vivo X300 Ultra, Huawei Pura 90s Pro Max, Google Pixel 11 Pro XL oraz Apple iPhone 18 Pro Max.
To szczególnie interesujące zestawienie, ponieważ obejmuje zarówno najnowsze modele vivo, jak i starszego X300 Ultra, który od początku był projektowany przede wszystkim z myślą o mobilnej fotografii. Huawei Pura 90s Pro Max stawia na duże matryce i fizycznie regulowaną przysłonę, Pixel 11 Pro XL wykorzystuje rozwiązania fotograficzne Google, natomiast iPhone 18 Pro Max jest istotnym elementem każdego porównania, bo reprezentuje ekosystem mobilny będący konkurencją dla Androida.
Na początek wybraliśmy podziemny parking. Sztuczne oświetlenie, duże kontrasty, ciemne zakamarki oraz liczne odbicia światła na samochodach i podłodze pozwalają dobrze sprawdzić możliwości aparatów w trudniejszych warunkach.
Wykonaliśmy 2 fotografie każdym smartfonem. Pierwsza powstała z głównego aparatu przy domyślnym powiększeniu, druga przy powiększeniu 10×, wykorzystującym teleobiektyw i dodatkowe przybliżenie cyfrowe. W drugim przypadku ocenialiśmy przede wszystkim jakość odwzorowania srebrnego Audi, którego tablica rejestracyjna, chromowane logo i tylne lampy pozwalają wychwycić nawet niewielkie różnice w szczegółowości.
![]()
Wszystkie porównywane smartfony mają po 3 tylne aparaty: główny, ultraszerokokątny i teleobiektyw. Poszczególne modele różnią się jednak wielkością matryc, ogniskowymi oraz rozdzielczością, co w praktyce może mieć większe znaczenie niż sama liczba megapikseli.
|
Smartfon |
Aparat główny |
Teleobiektyw |
Ultraszerokokątny |
|
vivo X500 Pro Max |
50 MP, 1/1,28", f/1.6, 24 mm, OIS |
200 MP, 1/1,4", f/2.7, 85 mm, OIS |
50 MP, f/2.0, 15 mm |
|
vivo X500 Pro |
50 MP, 1/1,28", f/1.6, 24 mm, OIS |
64 MP, 1/2", f/2.5, 85 mm, OIS |
50 MP, f/2.0, 15 mm |
|
vivo X300 Ultra |
200 MP, 1/1,12", f/1.9, 35 mm, stabilizacja gimbalowa |
200 MP, 1/1,4", f/2.7, 85 mm, OIS |
50 MP, 1/1,28", f/2.0, 14 mm, OIS |
|
Huawei Pura 90s Pro Max |
50 MP, 1/1,28", f/1.4–4.0, 24 mm, OIS |
200 MP, 1/1,28", f/2.6, 89 mm, OIS |
40 MP, f/2.2, 13 mm |
|
Pixel 11 Pro XL |
50 MP, 1/1,3", f/1.7, 24 mm, OIS |
48 MP, 1/1,95", f/2.8, 105 mm, OIS |
48 MP, f/1.7, 12 mm |
|
iPhone 18 Pro Max |
48 MP, 1/1,28", f/1.5–4.0, 24 mm, OIS |
48 MP, 1/2,55", f/2.8, 100 mm, OIS |
48 MP, f/2.2, 13 mm |
Ogniskowe podano w ekwiwalencie dla pełnej klatki.
vivo X300 Ultra dysponuje największą matrycą głównego aparatu i jako jedyny wykorzystuje w nim rozdzielczość 200 MP. Do tego otrzymał stabilizację gimbalową i duży, 200-megapikselowy teleobiektyw. Wszystkie 3 tylne aparaty tego modelu korzystają z matryc większych niż te spotykane w większości konkurencyjnych smartfonów.
Ciekawie wygląda bezpośrednie porównanie X500 Pro i X500 Pro Max. Oba telefony mają identyczne parametry głównych aparatów i aparatów ultraszerokokątnych. Największą różnicą jest teleobiektyw. W droższym modelu zastosowano sensor 200 MP o wielkości 1/1,4 cala, podczas gdy mniejszy Pro ma matrycę 64 MP o wielkości 1/2 cala.
Huawei Pura 90s Pro Max oferuje z kolei największą matrycę teleobiektywu w całym zestawieniu: 200 MP i 1/1,28 cala. Obiektyw o ogniskowej 89 mm zapewnia około 4-krotne przybliżenie optyczne. Główny aparat Huawei ma fizycznie regulowaną przysłonę f/1.4–f/4.0, a system fotograficzny uzupełnia czujnik True-to-Colour 2.0, wspierający odwzorowanie kolorów.
W iPhonie 18 Pro Max znajdziemy 3 aparaty po 48 MP. Główny, podobnie jak w Huawei, ma regulowaną przysłonę, natomiast teleobiektyw oferuje ogniskową 100 mm i przybliżenie optyczne około 4×.
Pixel 11 Pro XL dysponuje teleobiektywem 105 mm, zapewniającym natywne powiększenie około 5×, a więc największe w tym porównaniu względem standardowej ogniskowej 24 mm.
![]()
W przypadku zdjęć z głównego aparatu najważniejsze są wielkość matrycy, jasność obiektywu oraz sposób przetwarzania obrazu. Oprogramowanie musi poradzić sobie z jednoczesnym zachowaniem szczegółów w cieniach i ograniczeniem prześwietleń wokół jasnych lamp. Znaczenie ma również dobór balansu bieli, ponieważ na parkingu występuje oświetlenie o różnej temperaturze barwowej.
Trzeba przy tym pamiętać o szczególnej konstrukcji vivo X300 Ultra. Jego podstawowy aparat ma ogniskową 35 mm, podczas gdy pozostałe modele wykorzystują 24 mm. Zdjęcie z X300 Ultra obejmuje więc mniejszą część sceny, a znajdujące się na nim samochody zajmują większy obszar kadru. Pozwala to łatwiej dostrzec szczegóły, ale utrudnia bezpośrednie porównanie rozdzielczości z pozostałymi aparatami.
Jeszcze większe znaczenie różnice sprzętowe mają przy powiększeniu 10×. Żaden z testowanych smartfonów nie dysponuje teleobiektywem o takim natywnym przybliżeniu. Każdy musi więc korzystać z cyfrowego powiększenia obrazu rejestrowanego przez aparat z teleobiektywem.
W teorii duże matryce 200 MP powinny mieć przewagę, ponieważ dysponują większym zapasem rozdzielczości. W praktyce o rezultacie decyduje również jakość optyki, ilość zarejestrowanego światła, stabilizacja oraz algorytmy odszumiania i wyostrzania.
W naszym teście ocenialiśmy gotowe zdjęcia wykonane w trybie automatycznym. Nie korzystaliśmy z plików RAW ani ręcznej obróbki. Chodziło o sprawdzenie rezultatów, jakie użytkownik otrzyma bez dodatkowych czynności.
W pierwszym porównaniu wszystkie smartfony poradziły sobie dobrze, choć różnice w ich interpretacji sceny są zauważalne od razu. Najłatwiej dostrzec je w kolorystyce, jasności podłogi, sposobie odwzorowania lamp i poziomie kontrastu.
iPhone przygotował jasne zdjęcie, na którym dobrze widać zarówno samochody, jak i znaczną część otoczenia. Jasna podłoga i odbicia światła prezentują się atrakcyjnie, a elementy konstrukcyjne garażu pozostają czytelne.
Kolorystyka jest jednak dość ciepła. Na jasnych powierzchniach pojawia się lekko żółtawy odcień, przez co białe oznaczenia na posadzce wyglądają mniej neutralnie. Widoczna jest również poświata wokół najmocniejszych źródeł światła.
Szczegółowość stoi na umiarkowanym poziomie. Krawędzie samochodów i elementy instalacji pod sufitem są widoczne, choć ich kontury nie są zbyt dobrze zdefiniowane. Na szybie samochodu widać więcej szumu.
Google proponuje nieco inne podejście. Zdjęcie Pixela ma chłodniejszą, bardziej stonowaną kolorystykę, a szare powierzchnie betonu nie są tak mocno ocieplone jak u Apple.
Pod względem szczegółowości można znaleźć pewne słabości. Pixel ma najwięcej szumu ze wszystkich testowanych smartfonów. Jego mocną stroną jest tutaj kolorystyka i zachowanie kontrastu sceny.
vivo X500 Pro Max przygotował fotografię o charakterystycznym wyglądzie. Cienie są chłodne, natomiast źródła światła i odbicia na podłodze mają cieplejsze, różowo-pomarańczowe odcienie.
Takie połączenie nadaje zdjęciu atrakcyjny charakter, ale niekoniecznie zapewnia najbardziej neutralne odwzorowanie kolorów. Różnica jest szczególnie widoczna po bezpośrednim porównaniu z Pixelem i Huawei.
Na plus zaliczamy dobrą czytelność samochodów i elementów konstrukcji garażu. Obraz jest szczegółowy, a główny obiekt pozostaje dobrze oddzielony od ciemniejszego tła.
Jednocześnie w niektórych obszarach można zauważyć wygładzenie drobnych faktur. vivo wyraźnie ogranicza szum, przez co część powierzchni wygląda bardziej jednolicie. Przy zwykłym przeglądaniu fotografii nie przeszkadza to jednak w jej odbiorze.
Mniejszy vivo X500 Pro oferuje rezultat zbliżony do droższego modelu, ale nie identyczny. Zdjęcie jest cieplejsze, a betonowe elementy garażu mają miejscami lekko brązowy odcień.
Dobrze wypada ogólna szczegółowość. Srebrne Audi, linie na podłodze oraz konstrukcja sufitu są wyraźne, a obraz zachowuje dobry kontrast. Samochody nie giną w ciemniejszych fragmentach kadru.
W porównaniu z X500 Pro Max mniejszy model sprawia miejscami wrażenie bardziej kontrastowego. Krawędzie obiektów są mocno zaakcentowane, co poprawia subiektywne wrażenie ostrości, ale może też wskazywać na intensywniejsze wyostrzanie.
Różnice między obydwoma smartfonami przy fotografowaniu głównym aparatem są niewielkie. Trudno wskazać tu zdecydowanego zwycięzcę, szczególnie że oba modele wykorzystują ten sam rozmiar matrycy i identyczne parametry obiektywu.
vivo X300 Ultra od razu wyróżnia się sposobem kadrowania. Ogniskowa 35 mm sprawia, że fotografowane Audi zajmuje większą część zdjęcia, a otoczenie jest mniej rozległe niż u konkurentów.
W naszej ocenie jest to bardzo dobre rozwiązanie do fotografowania konkretnych obiektów. Samochód staje się ważniejszym elementem kompozycji.
Podoba nam się również sposób odwzorowania obrazu. Krawędzie karoserii są dobrze zdefiniowane, a oświetlone powierzchnie mają wyraźne przejścia tonalne.
Kolorystyka jest stosunkowo stonowana. Zdjęcie nie jest tak ciepłe jak w przypadku X500 Pro i nie ma tak wyraźnych różowo-pomarańczowych akcentów jak fotografia X500 Pro Max.
Duża matryca aparatu głównego i wysoka rozdzielczość zapewniają duży potencjał szczegółowości, choć przy porównywaniu gotowych zdjęć trzeba uwzględnić wspomnianą różnicę ogniskowej.
Huawei bardzo dobrze poradził sobie z oświetleniem tej sceny. Zdjęcie jest czytelne zarówno w centrum kadru, jak i w ciemniejszych fragmentach garażu. Na podłodze zachowane zostały odbicia światła, a samochody i betonowe filary nie zlewają się ze sobą.
Kolorystyka jest raczej chłodna i stonowana. Na jasnych oprawach oświetleniowych pojawia się miejscami lekko fioletowa poświata, jednak powierzchnie samochodów zachowują dość neutralny wygląd.
Na pochwałę zasługuje szczegółowość. Widać strukturę elementów instalacji pod sufitem, krawędzie karoserii i drobne oznaczenia. Huawei nie sprawia przy tym wrażenia równie mocno wyostrzającego obraz jak niektórzy konkurenci.
W naszej ocenie Pura 90s Pro Max uzyskał jeden z najlepiej zrównoważonych rezultatów. Zdjęcie jest odpowiednio jasne, szczegółowe i nie ma przesadnie ciepłej kolorystyki.
Drugi etap testu przyniósł znacznie bardziej zróżnicowane rezultaty. Przy powiększeniu 10× bardzo dobrze widać, które smartfony zachowują rzeczywiste szczegóły, a które próbują zastąpić je agresywnym wyostrzaniem i przetwarzaniem obrazu.
Najbardziej miarodajne okazały się drobne elementy tylnej części Audi. Tablica rejestracyjna pozwala ocenić ostrość liter i cyfr, chromowane pierścienie ujawniają problemy z odwzorowaniem krawędzi, a czerwone lampy pokazują, jak aparaty radzą sobie z zachowaniem subtelnych struktur i kolorów.
Huawei jest jednym z najmocniejszych uczestników tego porównania. Jego zdjęcia z powiększeniem 10× wyróżniają się wysoką szczegółowością i bardzo skutecznym ograniczeniem szumu.
Najlepiej widać to na tablicy rejestracyjnej. Litery i cyfry mają ostre, wyraźne kontury, a przejścia między czarnymi znakami i jasnym tłem są dobrze zachowane. Nie dostrzegamy też tak wyraźnych kolorowych obwódek jak na zdjęciach iPhone'a.
Równie dobrze wypada chromowane logo Audi. Pierścienie zachowują drobne odbicia i strukturę metalicznej powierzchni. Poszczególne elementy są czytelne, a obraz nie wygląda na mocno zdegradowany przez cyfrowe powiększenie.
Huawei skutecznie ogranicza również szum na srebrnym lakierze. Powierzchnie karoserii są gładkie, lecz dobrze zachowują przetłoczenia i krawędzie. W niektórych miejscach widać jednak, że odszumianie usunęło także część subtelnych faktur.
Na tylnej lampie zachowana została wyraźna struktura czerwonego klosza. Kolor jest intensywny, a wewnętrzne elementy lampy nie znikają całkowicie nawet w jaśniejszych partiach.
To bardzo przekonujący rezultat, szczególnie biorąc pod uwagę trudne oświetlenie. Duża matryca 200 MP daje Huawei solidną podstawę do uzyskania wysokiej jakości przy dodatkowym powiększeniu cyfrowym.
vivo X300 Ultra prezentuje jeszcze wyższy poziom, choć jego sposób przetwarzania obrazu nieco różni się od Huawei.
Tablica rejestracyjna jest bardzo wyraźna, a litery i cyfry mają ostre, dobrze zdefiniowane krawędzie. Nie widać problemów z rozpoznaniem drobnych elementów.
Bardzo dobrze wypada również logo Audi, na którym zachowano drobne refleksy światła. Metaliczne powierzchnie są szczegółowe i nie zostały zamienione w jednolite, wygładzone obszary.
Szczególnie przekonująco prezentuje się tylna lampa. Widać delikatne podziały wewnętrznych elementów, a czerwień zachowuje różnice między jaśniejszymi i ciemniejszymi fragmentami. W naszej ocenie vivo radzi sobie tutaj nieco lepiej z subtelnymi przejściami tonalnymi niż część konkurentów.
Pod względem ilości szumu X300 Ultra również wypada bardzo dobrze.
vivo X500 Pro Max ma teleobiektyw o niemal identycznych parametrach jak X300 Ultra: 200 MP, matryca 1/1,4 cala i ogniskowa 85 mm. Można więc oczekiwać podobnej jakości zdjęć.
Rzeczywiście, pod względem rozdzielczości jest bardzo dobrze. Tablica rejestracyjna pozostaje wyraźna, chromowane pierścienie są czytelne, a drobne oznaczenia na karoserii nie sprawiają problemów.
Zauważalne różnice dotyczą jednak sposobu przetwarzania kolorów i jasnych fragmentów zdjęcia.
X500 Pro Max nadaje srebrnemu lakierowi lekko różowe zabarwienie. Jest ono szczególnie dobrze widoczne w bezpośrednim porównaniu z Huawei i X300 Ultra, które prezentują bardziej neutralne kolory.
Jeszcze bardziej rzuca się w oczy tylna lampa. Jej czerwień jest wyraźnie przesunięta w kierunku pomarańczowego odcienia. Niektóre jasne elementy są również słabiej rozdzielone tonalnie, przez co część drobnej struktury klosza staje się mniej widoczna.
vivo X500 Pro ma zdecydowanie skromniejszy teleobiektyw. Zamiast dużej matrycy 200 MP zastosowano sensor 64 MP o wielkości 1/2 cala.
Mimo to zdjęcia z powiększeniem 10× wypadają nieźle. Tablica rejestracyjna jest czytelna, a kontury liter i cyfr pozostają wyraźne. Dobrze widać także metaliczne pierścienie Audi.
Przy dokładniejszej analizie można jednak zauważyć mocniejsze wyostrzanie i mniejszą szczegółowość. Niektóre kontury są nienaturalnie kontrastowe, a drobne szczegóły mają nieco sztuczny wygląd. W porównaniu z X300 Ultra oraz Huawei widać większą ingerencję algorytmów w końcowy obraz.
Z drugiej strony vivo X500 Pro bardzo dobrze poradził sobie z odwzorowaniem czerwonej lampy. Jej kolor jest głęboki i bardziej zbliżony do rezultatów X300 Ultra niż do pomarańczowego odcienia widocznego na zdjęciu Pro Max.
Wewnętrzna struktura klosza pozostaje czytelna, choć część drobnych elementów jest mocniej wyostrzona i mniej subtelna.
To jeden z ciekawszych rezultatów tego porównania. Mniejsza matryca wyraźnie ogranicza potencjał aparatu, ale odpowiednio dobrane przetwarzanie pozwala uzyskać obraz, który przy zwykłym oglądaniu nie ustępuje dramatycznie droższym konstrukcjom.
Pixel 11 Pro XL oferuje natywne przybliżenie 5×, co oznacza, że do uzyskania powiększenia 10× potrzebuje stosunkowo niewielkiego dodatkowego powiększenia cyfrowego.
Nie wystarcza to jednak do pokonania smartfonów dysponujących dużymi matrycami 200 MP.
Tablica rejestracyjna pozostaje czytelna, ale krawędzie znaków są mniej precyzyjne niż w przypadku Huawei i X300 Ultra. Na chromowanych elementach również widać utratę drobnych szczegółów. Pierścienie Audi zachowują swój kształt, lecz nie pokazują równie wyraźnych refleksów i niewielkich nierówności powierzchni.
Google dość mocno przetwarza obraz. Na srebrnym lakierze niektóre obszary są wygładzone, natomiast ciemniejsze fragmenty ujawniają pozostałości szumu i mniej regularną strukturę.
Lepiej wypada tylna lampa, której czerwień jest stosunkowo dobrze zachowana. Widać także część wewnętrznych elementów klosza, choć ich odwzorowanie nie jest tak szczegółowe jak u najlepszych konkurentów.
W rezultacie Pixel przygotował zdjęcie, które dobrze wygląda przy normalnym oglądaniu, ale podczas analizy w powiększeniu 100% wyraźnie ustępuje Huawei i vivo X300 Ultra. Ograniczenia są szczególnie widoczne na drobnych, kontrastowych elementach.
Najmniej udane rezultaty uzyskaliśmy w przypadku iPhone'a 18 Pro Max. Jego główny aparat radzi sobie bardzo dobrze, ale przy powiększeniu 10× różnica względem najlepszych konkurentów staje się wyraźna.
Na pierwszy rzut oka fotografia pozostaje czytelna. Tablica rejestracyjna jest rozpoznawalna, a kształty poszczególnych elementów karoserii nie budzą wątpliwości.
Problemy pojawiają się przy dokładniejszym przyjrzeniu się zdjęciu. Krawędzie znaków na tablicy są mniej naturalne, a wokół kontrastowych elementów pojawiają się kolorowe obwódki. Szczególnie wyraźnie widać je na chromowanych pierścieniach Audi, gdzie występują niebieskie i fioletowe zabarwienia.
Takie artefakty mogą wynikać z połączenia niedoskonałości optyki oraz intensywnego przetwarzania i wyostrzania obrazu. Niezależnie od ich przyczyny są bardziej widoczne niż u pozostałych konkurentów.
Słabo wypadają również ciemniejsze powierzchnie. Pojawia się na nich wyraźny szum oraz nieregularna, plamista struktura. Jednocześnie część drobnych szczegółów zostaje wygładzona.
Na tylnej lampie widać utratę wewnętrznych podziałów klosza. Niektóre jasne fragmenty są zbyt mocno rozświetlone, a granice poszczególnych elementów nie są tak wyraźne jak na zdjęciach Huawei i vivo.
iPhone ma najmniejszą matrycę teleobiektywu w całym zestawieniu, co jest istotnym ograniczeniem w słabym oświetleniu. Powiększenie 10× wymaga też dodatkowego cyfrowego przybliżenia ponad natywne 4×.
W tej konkretnej próbie iPhone 18 Pro Max wypada najsłabiej. Problemem nie jest wyłącznie niższa szczegółowość, lecz także większa liczba artefaktów i mniej naturalny wygląd drobnych elementów obrazu.
Pierwsza część porównania pokazuje, jak wysoki poziom osiągnęła fotografia mobilna. Wszystkie 6 smartfonów potrafi wykonać dobre zdjęcie w sztucznym, niezbyt mocnym oświetleniu. Różnice dotyczą przede wszystkim kolorystyki, kontrastu i sposobu przetwarzania detali, a wybór najlepszego obrazu w dużej mierze zależy od indywidualnych preferencji.
Inaczej wygląda sytuacja przy powiększeniu 10×. Tutaj przewaga najlepszych konstrukcji jest wyraźna i można ją dostrzec nie tylko podczas szczegółowej analizy, ale również w ogólnym wyglądzie obrazu.
Najlepsze rezultaty uzyskały Huawei Pura 90s Pro Max i vivo X300 Ultra. Huawei wyróżnia się bardzo czystym obrazem i wysoką szczegółowością, natomiast vivo X300 Ultra znakomicie zachowuje drobne struktury, lokalny kontrast oraz kolorystykę czerwonych lamp. W naszej ocenie oba smartfony prezentują zbliżony, bardzo wysoki poziom.
vivo X500 Pro Max również oferuje szczegółowe zdjęcia z powiększeniem 10×, ale w tej scenie ustępuje starszemu X300 Ultra pod względem odwzorowania kolorów. Zaskakująco dobrze wypada mniejszy X500 Pro, który pomimo znacznie skromniejszego teleobiektywu potrafi przygotować czytelne i atrakcyjne fotografie, choć częściej widać na nich mocne wyostrzanie.
Pixel 11 Pro XL pozostaje dobrym, wszechstronnym smartfonem fotograficznym, ale jego teleobiektyw nie zachowuje tylu drobnych szczegółów co najlepsze modele vivo i Huawei. Największym rozczarowaniem okazał się iPhone 18 Pro Max, którego zdjęcia z powiększeniem 10× mają wyraźnie więcej szumu, kolorowych obwódek i artefaktów.
Ten test dobrze pokazuje, że wysoka jakość zdjęć przy dużym powiększeniu wymaga czegoś więcej niż skutecznych algorytmów. Duże matryce, odpowiednio zaprojektowane teleobiektywy i właściwie dobrane przetwarzanie obrazu nadal mają fundamentalne znaczenie.
Nie oznacza to, że smartfon z najlepszym teleobiektywem automatycznie wygra każde fotograficzne porównanie. Przy fotografowaniu głównymi aparatami różnice są zdecydowanie mniejsze, a odmienne podejście do kolorystyki i kontrastu może mieć większe znaczenie niż niewielkie różnice w szczegółowości.
W tej konkretnej scenerii dwa modele wyróżniają się jednak szczególnie: Huawei Pura 90s Pro Max oraz vivo X300 Ultra. Oba udowadniają, że nawet po znacznym cyfrowym powiększeniu można uzyskać obraz, który zachowuje dużą ilość autentycznych szczegółów i nie wymaga przesadnie agresywnego wyostrzania.