Ministerstwo Cyfryzacji poinformowało o poważnym incydencie cyberbezpieczeństwa w firmie MyDr, dostarczającej oprogramowanie lekarzom i placówkom ochrony zdrowia. Nieuprawniony dostęp mógł objąć historyczne dane dotyczące nawet 18,8 mln osób.
Według informacji przekazanych po specjalnym posiedzeniu Połączonego Centrum Operacyjnego Cyberbezpieczeństwa firma MyDr potwierdziła nieuprawniony dostęp do danych przechowywanych w jej systemach.
Incydent dotyczy danych historycznych, pochodzących najpóźniej z kwietnia 2024 roku. Informacje należą do gabinetów lekarskich i placówek medycznych korzystających z oprogramowania MyDr.
Ministerstwo Cyfryzacji podało, że incydent może dotyczyć:
Liczba 18,8 mln oznacza maksymalną skalę osób potencjalnie objętych incydentem. Resort nie potwierdził jeszcze, że dane wszystkich tych osób zostały przejęte przez cyberprzestępców.
Ministerstwo nie ujawniło również, jakie dokładnie informacje znajdowały się w przejętych zasobach. Nie wiadomo zatem, czy obejmowały one dane identyfikacyjne, numery PESEL, dane kontaktowe, informacje o wizytach, receptach, diagnozach albo inną dokumentację medyczną. Nie podano również sposobu uzyskania dostępu do systemów ani terminu wykrycia incydentu.
Trwa ustalanie, których pacjentów bezpośrednio dotyczy incydent. Po przeprowadzeniu identyfikacji informacje mają być sukcesywnie przekazywane do serwisu bezpiecznedane.gov.pl.
Każdy będzie mógł tam sprawdzić, czy jego dane znalazły się wśród informacji przejętych przez cyberprzestępców.
Proces może potrwać kilka dni. Wynika to z tego, że administratorami danych są poszczególne gabinety lekarskie i placówki ochrony zdrowia, natomiast MyDr dostarcza im oprogramowanie i przechowuje dane w swoich systemach.
Na polecenie wicepremiera i ministra cyfryzacji Krzysztofa Gawkowskiego działania związane z incydentem są koordynowane z:
Sprawa była przedmiotem specjalnego posiedzenia Połączonego Centrum Operacyjnego Cyberbezpieczeństwa.
Ministerstwo Cyfryzacji podkreśla, że incydent dotyczył wyłącznie danych znajdujących się w systemach firmy MyDr. Nie wpłynął na bieżące funkcjonowanie jednostek ochrony zdrowia ani możliwość zapewnienia pacjentom opieki medycznej.
Bez zakłóceń ma działać również wystawianie recept. Z komunikatu nie wynika, aby cyberprzestępcy uzyskali dostęp do centralnych systemów publicznej ochrony zdrowia.
Ministerstwo zapowiada, że informacje o zidentyfikowanych danych będą stopniowo pojawiały się w serwisie bezpiecznedane.gov.pl.