UODO: aktualne przechowywanie danych abonentów ingeruje w prawo do prywatności, wolność i tajemnicę komunikowania się

Newsy
Opinie: 0
UODO: aktualne przechowywanie danych abonentów ingeruje w prawo do prywatności, wolność i tajemnicę komunikowania się

 

Prezes UODO Mirosław Wróblewski zakwestionował obecny model retencji danych telekomunikacyjnych w Polsce. Organ nadzorczy uznał, że obowiązek przechowywania przez operatorów danych o ruchu i lokalizacji użytkowników w obecnym kształcie wymaga dostosowania do standardów unijnych, ponieważ budzi poważne wątpliwości zarówno na gruncie prawa UE, jak i Konstytucji RP.

Stanowisko UODO ma pomóc sądowi w wykładni przepisów związanych z ochroną danych osobowych oraz obowiązkiem retencji po stronie operatorów telefonii komórkowej.

Chodzi o dane takie jak numery telefonów, identyfikatory kart i urządzeń, adresy IP, daty i czas połączeń, czas ich trwania oraz inne informacje o ruchu i lokalizacji. W ocenie prezesa UODO są to dane osobowe, ponieważ w połączeniu z innymi informacjami pozwalają identyfikować konkretną osobę, a analizowane w dłuższym okresie umożliwiają odtworzenie szczegółowego obrazu jej codziennych zachowań, relacji społecznych i stylu życia.

UODO zwraca uwagę, że obecne przepisy nakazują operatorom przechowywanie takich danych przez 12 miesięcy niezależnie od tego, czy użytkownik jest w jakikolwiek sposób powiązany z przestępstwem. Po tym czasie dane powinny zostać zniszczone, ale wcześniej mogą zostać udostępnione uprawnionym służbom. Zdaniem prezesa UODO taki model ma charakter prewencyjny i obejmuje wszystkich obywateli, co jest trudne do pogodzenia z europejskim standardem proporcjonalności.

W swoim stanowisku organ powołuje się na orzecznictwo Trybunału Sprawiedliwości UE, zgodnie z którym ogólna i niezróżnicowana retencja danych jest sprzeczna z prawem Unii. TSUE wielokrotnie wskazywał, że gromadzenie danych przez operatorów może być dopuszczalne tylko w zakresie ściśle niezbędnym i proporcjonalnym, na przykład w celu zwalczania poważnej przestępczości lub ochrony bezpieczeństwa państwa. UODO przypomina też wyrok Europejskiego Trybunału Praw Człowieka z 28 czerwca 2024 roku, w którym uznano, że polskie przepisy dotyczące kontroli operacyjnej i dostępu do danych komunikacyjnych nie zapewniają wystarczających gwarancji ochrony prawa do prywatności.

Prezes UODO odnosi sprawę również do polskiej konstytucji. Wskazuje, że retencja ingeruje w prawo do prywatności, wolność i tajemnicę komunikowania się oraz autonomię informacyjną jednostki. Takie ograniczenia mogą być wprowadzane wyłącznie ustawą i tylko wtedy, gdy są niezbędne w demokratycznym państwie prawnym. Organ podkreśla też potrzebę skutecznej kontroli dostępu służb do danych telekomunikacyjnych oraz obowiązek niezwłocznego niszczenia informacji, które nie mają znaczenia dla prowadzonych postępowań.

Urząd zastrzega, że przedstawiony pogląd nie stanowi rozstrzygnięcia indywidualnej sprawy ani wiążącej interpretacji prawa. Może jednak stać się ważnym punktem odniesienia w dalszej debacie o retencji danych w Polsce.

 

 

Opinie:

Rekomendowane:

Akcje partnerskie: