Za pół roku w Polsce wchodzi nowa opłata za smartfony z pamięcią od 32 GB

Newsy
Opinie: 0
Za pół roku w Polsce wchodzi nowa opłata za smartfony

 

Minister kultury i dziedzictwa narodowego Marta Cienkowska podpisała nowelizację rozporządzenia dotyczącego opłat reprograficznych, czyli opłat od urządzeń i nośników służących do utrwalania utworów. To pierwsza tak duża aktualizacja tych przepisów od 15 lat. 

Nowe regulacje wejdą w życie po 6 miesiącach od ogłoszenia rozporządzenia w Dzienniku Ustaw.

Najważniejszą zmianą jest dostosowanie katalogu urządzeń do rynku cyfrowego. Dotychczasowe przepisy wciąż obejmowały m.in. sprzęt analogowy i nośniki, które praktycznie zniknęły z codziennego użycia, a nie obejmowały wielu podstawowych urządzeń wykorzystywanych dziś do przechowywania i kopiowania treści. Nowelizacja zastępuje 3 dotychczasowe załączniki jednym wykazem i redukuje liczbę pozycji objętych opłatami z 65 do 19.

Do katalogu urządzeń objętych opłatą trafiają m.in. telefony komórkowe, w tym smartfony, tablety, komputery stacjonarne i przenośne, telewizory z wbudowaną pamięcią lub funkcją nagrywania na nośnik zewnętrzny, dekodery TV, dyski HDD i SSD, zewnętrzne dyski, karty pamięci, pendrive’y, płyty CD, DVD i Blu-ray, drukarki, skanery, kopiarki, urządzenia wielofunkcyjne oraz papier A3 i A4. 

W przypadku smartfonów i tabletów opłata obejmuje urządzenia z pamięcią od 32 GB.

Stawka dla smartfonów, tabletów, komputerów, telewizorów, dekoderów, dysków, kart pamięci i pendrive’ów wynosi 1 proc. ceny netto sprzedaży urządzenia lub nośnika. Dla płyt CD, DVD i Blu-ray przewidziano stawkę 2 proc. Drukarki objęto stawką 1,5 proc., kopiarki, skanery i urządzenia wielofunkcyjne stawką 2 proc., a papier A3 i A4 stawką 0,75 proc. Dla urządzeń wielkoformatowych przewidziano 1 proc., ale nie więcej niż 100 zł.

Magnetofony i magnetowidy pozostają w tabeli z symboliczną opłatą 0,01 proc.

Resort kultury uzasadnia zmianę koniecznością zapewnienia twórcom, wykonawcom, producentom i wydawcom rekompensaty za prywatne kopiowanie utworów. Mechanizm opłaty reprograficznej działa w Polsce od 1994 r., ale katalog urządzeń był ostatnio aktualizowany w 2008 i 2011 r. W tym czasie rynek elektroniki całkowicie się zmienił. Smartfony, tablety i komputery stały się podstawowymi urządzeniami do korzystania z treści cyfrowych, a wiele starszych kategorii, takich jak kasety VHS, faksy czy nagrywarki DVD, straciło znaczenie rynkowe.

Według oceny skutków regulacji wpływy z opłat reprograficznych w Polsce wyniosły w 2024 r. 35,8 mln zł, czyli około 8,5 mln euro. To według MKiDN jeden z najniższych poziomów w Unii Europejskiej. Dla porównania w Hiszpanii wpływy z podobnych opłat wyniosły w 2024 r. 86,37 mln euro, w Belgii 21,36 mln euro, na Węgrzech 19 mln euro, a w Niemczech 205 mln euro w 2023 r.

MKiDN szacuje, że po zmianach roczne wpływy z opłat mogą wzrosnąć do około 150–200 mln zł. Same smartfony i telewizory mogą przynieść około 150 mln zł, choć resort zaznacza, że realne wpływy mogą być niższe ze względu na skuteczność poboru opłat od wszystkich zobowiązanych podmiotów.

Opłatę uiszczają producenci i importerzy urządzeń oraz nośników, a nie bezpośrednio konsumenci przy zakupie. Resort ocenia, że przyjęty poziom stawek nie powinien mieć znaczącego wpływu na sytuację konsumentów. W uzasadnieniu podkreślono, że stawki wynoszą zwykle 1 proc. ceny sprzedaży, czyli są znacznie niższe od maksymalnego ustawowego progu 3 proc.

Nowelizacja zmienia także sposób podziału środków między obszary audio, wideo i reprografię. W przypadku smartfonów, komputerów, dysków i kart pamięci wpływy mają być dzielone po 1/3 na każdą z tych części. Przy tabletach 10 proc. trafi do części audio, 70 proc. do wideo, a 20 proc. do reprografii. W przypadku telewizorów 20 proc. wpływów przypisano części audio, a 80 proc. części wideo. Przy urządzeniach takich jak drukarki, skanery, kopiarki i papier 100 proc. wpływów przypada na reprografię.

 

 

Materiały dodatkowe:

Opinie:

Rekomendowane:

Akcje partnerskie: