Minister kultury i dziedzictwa narodowego Marta Cienkowska podpisała nowelizację rozporządzenia dotyczącego opłat reprograficznych, czyli opłat od urządzeń i nośników służących do utrwalania utworów. To pierwsza tak duża aktualizacja tych przepisów od 15 lat.
Najważniejszą zmianą jest dostosowanie katalogu urządzeń do rynku cyfrowego. Dotychczasowe przepisy wciąż obejmowały m.in. sprzęt analogowy i nośniki, które praktycznie zniknęły z codziennego użycia, a nie obejmowały wielu podstawowych urządzeń wykorzystywanych dziś do przechowywania i kopiowania treści. Nowelizacja zastępuje 3 dotychczasowe załączniki jednym wykazem i redukuje liczbę pozycji objętych opłatami z 65 do 19.
Do katalogu urządzeń objętych opłatą trafiają m.in. telefony komórkowe, w tym smartfony, tablety, komputery stacjonarne i przenośne, telewizory z wbudowaną pamięcią lub funkcją nagrywania na nośnik zewnętrzny, dekodery TV, dyski HDD i SSD, zewnętrzne dyski, karty pamięci, pendrive’y, płyty CD, DVD i Blu-ray, drukarki, skanery, kopiarki, urządzenia wielofunkcyjne oraz papier A3 i A4.
Stawka dla smartfonów, tabletów, komputerów, telewizorów, dekoderów, dysków, kart pamięci i pendrive’ów wynosi 1 proc. ceny netto sprzedaży urządzenia lub nośnika. Dla płyt CD, DVD i Blu-ray przewidziano stawkę 2 proc. Drukarki objęto stawką 1,5 proc., kopiarki, skanery i urządzenia wielofunkcyjne stawką 2 proc., a papier A3 i A4 stawką 0,75 proc. Dla urządzeń wielkoformatowych przewidziano 1 proc., ale nie więcej niż 100 zł.
Resort kultury uzasadnia zmianę koniecznością zapewnienia twórcom, wykonawcom, producentom i wydawcom rekompensaty za prywatne kopiowanie utworów. Mechanizm opłaty reprograficznej działa w Polsce od 1994 r., ale katalog urządzeń był ostatnio aktualizowany w 2008 i 2011 r. W tym czasie rynek elektroniki całkowicie się zmienił. Smartfony, tablety i komputery stały się podstawowymi urządzeniami do korzystania z treści cyfrowych, a wiele starszych kategorii, takich jak kasety VHS, faksy czy nagrywarki DVD, straciło znaczenie rynkowe.
Według oceny skutków regulacji wpływy z opłat reprograficznych w Polsce wyniosły w 2024 r. 35,8 mln zł, czyli około 8,5 mln euro. To według MKiDN jeden z najniższych poziomów w Unii Europejskiej. Dla porównania w Hiszpanii wpływy z podobnych opłat wyniosły w 2024 r. 86,37 mln euro, w Belgii 21,36 mln euro, na Węgrzech 19 mln euro, a w Niemczech 205 mln euro w 2023 r.
MKiDN szacuje, że po zmianach roczne wpływy z opłat mogą wzrosnąć do około 150–200 mln zł. Same smartfony i telewizory mogą przynieść około 150 mln zł, choć resort zaznacza, że realne wpływy mogą być niższe ze względu na skuteczność poboru opłat od wszystkich zobowiązanych podmiotów.
Nowelizacja zmienia także sposób podziału środków między obszary audio, wideo i reprografię. W przypadku smartfonów, komputerów, dysków i kart pamięci wpływy mają być dzielone po 1/3 na każdą z tych części. Przy tabletach 10 proc. trafi do części audio, 70 proc. do wideo, a 20 proc. do reprografii. W przypadku telewizorów 20 proc. wpływów przypisano części audio, a 80 proc. części wideo. Przy urządzeniach takich jak drukarki, skanery, kopiarki i papier 100 proc. wpływów przypada na reprografię.