We Francji narasta spór o cyfrowe bilety komunikacji miejskiej w regionie paryskim. Valérie Pécresse, prezydentka regionu Île-de-France i szefowa Île-de-France Mobilités, ostrzega, że sprzedaż biletów transportowych bezpośrednio w Apple Wallet na iPhonie może zostać zatrzymana latem 2026 r. Powodem nie jest problem techniczny ani niska popularność usługi, lecz decyzja francuskiego regulatora transportu ART oraz konflikt między Île-de-France Mobilités, RATP i SNCF.
Usługa działa od czasu igrzysk olimpijskich w Paryżu w 2024 r. Użytkownik iPhone’a może kupić wybrane bilety komunikacji miejskiej bezpośrednio w aplikacji Wallet, zapłacić Apple Pay i od razu korzystać z telefonu jako biletu. To rozwiązanie obejmuje m.in. bilety na metro, kolej RER, pociągi, autobusy, tramwaje, bilety lotniskowe, Navigo Day i Paris Visite. Dla pasażera oznacza to brak konieczności stania w kolejce do automatu lub instalowania dodatkowej aplikacji.
Według Pécresse rozwiązanie szybko stało się jednym z ważnych kanałów sprzedaży. Z jej wpisu wynika, że około 25 proc. zakupów biletów odbywa się przez iPhone’a, co oznacza miliony transakcji miesięcznie. Teraz ten model znalazł się pod presją po decyzjach ART z 18 lutego 2026 r. Regulator rozpatrywał spory, które przeciwko Île-de-France Mobilités prowadziły RATP Smart Systems oraz SNCF Connect.
ART uznał, że cyfrowe kanały sprzedaży biletów powinny działać na bardziej równych zasadach. W praktyce chodzi o to, aby aplikacje powiązane z operatorami transportu, takie jak Bonjour RATP czy SNCF Connect, miały dostęp do sprzedaży biletów i nie były wypychane z relacji z pasażerem przez prostszy mechanizm zakupu w Apple Wallet. Regulator nakazał Île-de-France Mobilités zmianę wybranych warunków dystrybucji biletów.
Najbardziej kontrowersyjna część sporu dotyczy roli Apple. Pécresse twierdzi, że ART błędnie traktuje Apple jak podmiot działający na rynku transportu, choć w jej ocenie Apple jest tylko dostawcą technologii. Porównuje to do Apple Pay, które nie sprawia, że Apple staje się bankiem. Według niej Apple Wallet jest narzędziem technologicznym, a nie konkurencją dla operatorów komunikacji miejskiej.
Jeśli przepisy nie zostaną zmienione, obecny prosty model zakupu może zostać zastąpiony znacznie bardziej skomplikowaną ścieżką. Użytkownik nie kupowałby biletu od razu w Wallet, lecz najpierw wybierałby sprzedawcę, np. RATP, SNCF lub Île-de-France Mobilités. Następnie mógłby zostać przekierowany do App Store, instalować aplikację sprzedawcy, tworzyć konto, rejestrować kartę płatniczą i dopiero potem uzyskać bilet w Wallet. Numerama podaje, że termin dostosowania do nowych wymogów wyznaczono na 20 sierpnia 2026 r.
W tle jest także spór o pieniądze. Île-de-France Mobilités krytykuje decyzję regulatora, ponieważ dopuszczenie szerszej sprzedaży przez zewnętrzne aplikacje może oznaczać konieczność wypłacania prowizji pośrednikom. IDFM argumentuje, że byłby to dodatkowy koszt dla systemu transportowego, bez oczywistej korzyści dla pasażerów. Organizacja zaskarżyła decyzję ART do paryskiego sądu apelacyjnego.
Pécresse domaga się zmiany ustawy transportowej. Senat przyjął już odpowiednią poprawkę, ale projekt musi jeszcze przejść przez Zgromadzenie Narodowe. Według prezydentki regionu bez tej zmiany Francja sama zablokuje rozwiązanie, które działa, jest popularne i wpisuje się w cyfryzację transportu publicznego. Minister transportu Philippe Tabarot popiera zmianę przepisów.
Spór jest istotny także poza Francją, bo dotyczy szerszego problemu: jak regulować cyfrowe portfele, aplikacje operatorów i pośredników technologicznych w transporcie publicznym.