Huawei i ZTE poza sieciami UE - operatorzy nadal mówią o stratach na poziomie 40 mld euro

Newsy
Opinie: 0
Huawei i ZTE poza sieciami UE - operatorzy nadal mówią o stratach na poziomie 40 mld euro

 

Usunięcie sprzętu dostawców uznanych za podmioty wysokiego ryzyka z europejskich sieci telekomunikacyjnych może kosztować operatorów od 30 do 40 mld euro. To znacznie więcej niż wynika z dotychczasowych szacunków Komisji Europejskiej. Wyliczenia przedstawiła GSMA Intelligence w raporcie przygotowanym na podstawie danych największych europejskich grup telekomunikacyjnych.

Projekt nowelizacji unijnego Aktu o cyberbezpieczeństwie, określany jako CSA2, przewiduje możliwość obowiązkowego usuwania urządzeń pochodzących od wyznaczonych dostawców z państw trzecich. Regulacja obejmuje rdzeń sieci, mobilne sieci dostępowe, infrastrukturę stacjonarną oraz sieci transportowe. W przypadku rdzenia i sieci RAN 5G proponowany termin wycofania dostawców wysokiego ryzyka wynosi trzy lata od wejścia nowych przepisów w życie.

Chociaż dokumenty posługują się określeniem „dostawcy wysokiego ryzyka”, w praktyce zmiany dotyczą przede wszystkim chińskich firm Huawei i ZTE. W części rynku stacjonarnego do tej grupy zaliczany jest również FiberHome.

Według GSMA Intelligence bezpośredni koszt demontażu i wymiany urządzeń wyniósłby:

  • od 16 do 22 mld euro w sieciach mobilnych,
  • około 5 mld euro w sieciach stacjonarnych,
  • od 9 do 12 mld euro w sieciach transportowych.

Łączny koszt oszacowano na 30–40 mld euro.przeliczeniu na jedno aktywne połączenie wymiana infrastruktury miałaby kosztować 30–42 euro w sieciach mobilnych, 28–29 euro w sieciach stacjonarnych oraz 12–16 euro w sieciach transportowych.

Szacunki Komisji Europejskiej są znacznie niższe. Zakładają wydatki na poziomie 3,4–4,3 mld euro rocznie przez trzy lata, czyli łącznie około 10–13 mld euro. Porównanie nie jest jednak w pełni bezpośrednie. Wyliczenia Komisji dotyczą przede wszystkim sieci mobilnych, podczas gdy raport GSMA Intelligence uwzględnia również infrastrukturę stacjonarną i transportową.

Raport został zamówiony i sfinansowany przez siedem europejskich grup operatorskich: Deutsche Telekom, Fastweb, MEO, Orange, Telefónica, United Group oraz Vodafone. Badanie objęło 28 operacji krajowych, odpowiadających za 258 mln z 588 mln połączeń mobilnych w Unii Europejskiej oraz 77 mln ze 181 mln połączeń stacjonarnych.

Na podstawie danych przekazanych przez operatorów obliczono średni koszt wymiany sprzętu przypadający na jedno połączenie, a następnie oszacowano wynik dla całego rynku UE. Dolny wariant uwzględnia informacje o faktycznej obecności chińskich dostawców w poszczególnych sieciach. W górnym wariancie przyjęto, że pozostali operatorzy poniosą średnio podobne koszty jak grupy uczestniczące w badaniu.

Podane 30–40 mld euro obejmuje zakup oraz instalację nowych urządzeń. W kwocie nie uwzględniono m.in. konieczności odpisania wartości wymienianego sprzętu, zakłóceń w działaniu sieci, ograniczonej dostępności ekip technicznych i urządzeń ani wpływu całej operacji na przyszłe plany inwestycyjne operatorów.

GSMA Intelligence ostrzega, że skutkiem wyeliminowania chińskich producentów będzie również silniejsza koncentracja rynku. W sieciach mobilnych większość zamówień przypadłaby Ericssonowi i Nokii. Według przyjętego modelu ograniczenie konkurencji może podnieść ceny sprzętu:

  • o 24 proc. w sieciach mobilnych,
  • o 19 proc. w sieciach stacjonarnych,
  • o 10 proc. w sieciach transportowych.

W niektórych segmentach podwyżki mogłyby być jeszcze większe. Na rynku urządzeń do pasywnych sieci optycznych po wyeliminowaniu dostawców wysokiego ryzyka głównym dużym producentem pozostałaby Nokia. W przypadku radiolinii zdecydowaną przewagę uzyskałby Ericsson, a drugim, znacznie mniejszym dostawcą byłaby Nokia.

Operatorzy planują w latach 2027–2030 przeznaczyć niemal 42 mld euro na aktywne urządzenia sieciowe objęte proponowanymi ograniczeniami. Wzrost cen sprzętu oznaczałby dodatkowy wydatek około 8,5 mld euro: 6,6 mld euro w sieciach mobilnych, 1,1 mld euro w stacjonarnych oraz 800 mln euro w infrastrukturze transportowej. Do 2035 r. skumulowany dodatkowy koszt wynikający z wyższych cen mógłby wzrosnąć do około 24 mld euro.

Autorzy raportu zastrzegają, że kosztu wymiany sprzętu i przyszłych podwyżek cen nie należy po prostu sumować. Oba wyliczenia zostały przygotowane oddzielnie, chociaż w rzeczywistości mogą na siebie wpływać.

Według GSMA Intelligence operatorzy będą mieli ograniczone możliwości przeniesienia całego wzrostu kosztów na klientów. Bardziej prawdopodobne ma być ograniczenie lub przesunięcie części inwestycji. Może to oznaczać wolniejszą modernizację sieci, opóźnienia we wdrażaniu 5G Standalone i światłowodów oraz rezygnację z projektów, które po wzroście cen sprzętu przestaną być opłacalne.

Raport zwraca też uwagę na koszty środowiskowe. Obowiązkowa wymiana działającego sprzętu oznacza powstanie dużej ilości elektroodpadów. Ankietowani operatorzy twierdzą ponadto, że niektóre urządzenia zastępujące obecny sprzęt RAN mogą zużywać więcej energii. Tego efektu nie wyceniono jednak w badaniu.

Wyliczenia GSMA Intelligence są kwestionowane przez część ekspertów. Hosuk Lee-Makiyama z think tanku ECIPE zwrócił uwagę, że są to koszty brutto. Jego zdaniem po odjęciu wydatków na wymianę urządzeń, które operatorzy musieliby ponieść niezależnie od nowych przepisów, wynik byłby znacznie bliższy szacunkom Komisji Europejskiej.

Spór dotyczy również tego, czy operatorzy powinni otrzymać rekompensaty za obowiązkową wymianę infrastruktury. Komisja Europejska nie przedstawiła dotąd szczegółowej odpowiedzi na najnowsze wyliczenia branży.

 

Materiały dodatkowe:

Opinie:

Rekomendowane:

Akcje partnerskie: