IDC: wyścig na megapiksele w smartfonach wyhamował

Newsy
Opinie: 0
IDC: wyścig na megapiksele w smartfonach wyhamował

 

Przez lata producenci smartfonów ścigali się przede wszystkim na rozdzielczość aparatów. Najnowsze dane IDC dla Europy Zachodniej pokazują jednak, że ten etap rozwoju rynku wyraźnie się kończy. Wzrost udziału modeli z matrycami 50, 108 czy 200 MP doprowadził do szybkiej zmiany struktury rynku, ale w ostatnich dwóch latach ten podział praktycznie się ustabilizował. To może oznaczać, że producenci coraz mniej zyskają już na samym dokładaniu kolejnych megapikseli, a coraz większe znaczenie będą miały inne elementy modułów foto, w tym optyka, rozmiar sensora i grubość całego układu.

Z wykresu IDC wynika, że jeszcze w 2020 r. segment smartfonów z aparatami poniżej 50 MP całkowicie dominował w Europie Zachodniej i odpowiadał za 89 proc. rynku. W tym samym czasie urządzenia z aparatami z przedziału 50-100 MP miały zaledwie 9 proc. udziału, a modele z matrycami 100-200 MP odpowiadały za 2 proc. Urządzenia z aparatami 200 MP i więcej praktycznie nie występowały.

W kolejnych latach rynek szybko się jednak zmieniał. W 2021 r. udział modeli z aparatami poniżej 50 MP spadł do 76 proc., a segment 50-100 MP urósł do 20 proc. Rok później udział smartfonów z aparatami poniżej 50 MP obniżył się już do 60 proc., a urządzenia z przedziału 50-100 MP wzrosły do 33 proc. W 2023 r. ten trend był kontynuowany. Segment poniżej 50 MP zmalał do 56 proc., a grupa 50-100 MP zwiększyła się do 38 proc. W tym samym czasie udział modeli z aparatami 100-200 MP wynosił 4 proc., a segment 200 MP+ sięgnął 2 proc.

Największa zmiana była widoczna jeszcze w 2024 r. Smartfony z aparatami poniżej 50 MP spadły do 46 proc. rynku, a modele z matrycami 50-100 MP niemal zrównały się z nimi, osiągając 45 proc. Udział urządzeń z aparatami 100-200 MP wynosił 4 proc., a segment 200 MP+ urósł do 5 proc. Rok 2025 nie przyniósł już jednak większego przełomu. Smartfony z aparatami poniżej 50 MP miały 44 proc. udziału, urządzenia z matrycami 50-100 MP 46 proc., segment 100-200 MP utrzymał 4 proc., a modele 200 MP+ wzrosły tylko nieznacznie do 6 proc.

Te liczby pokazują, że rynek doszedł do punktu nasycenia. Jeszcze kilka lat temu producenci bardzo szybko przechodzili z aparatów 12, 16 czy 48 MP do 50, 108 i 200 MP. Dziś widać już wyraźnie, że dalsze zwiększanie rozdzielczości nie daje tak dużej przewagi marketingowej ani produktowej jak wcześniej. Największa część rynku ustabilizowała się wokół dwóch segmentów, czyli poniżej 50 MP oraz 50-100 MP, a modele 200 MP+ wciąż pozostają niszą.

Kolejny etap rywalizacji w mobilnej fotografii może rozgrywać się nie na poziomie samej rozdzielczości, ale w obszarze miniaturyzacji optyki, jakości soczewek, rozmiaru sensorów i możliwości projektowania cieńszych telefonów bez dużych wysp aparatów.

 

 

Opinie:

Rekomendowane:

Akcje partnerskie: