Piotrowski z UW: Krajowy System Cyberbezpieczeństwa może naruszać konstytucję

Newsy
Żródło: Rzeczpospolita
Opinie: 0
Piotrowski z UW: Krajowy System Cyberbezpieczeństwa może naruszać konstytucję

 

Prof. Ryszard Piotrowski z Uniwersytetu Warszawskiego ocenia, że nowelizacja ustawy o Krajowym Systemie Cyberbezpieczeństwa może naruszać konstytucję, bo pod hasłem ochrony państwa wprowadza rozwiązania zbyt głęboko ingerujące w prawo własności i swobodę działalności gospodarczej. Piotrowski zwraca uwagę, że bezpieczeństwo nie uzasadnia tworzenia przepisów, które w sposób trwały i nadmierny ograniczają prawa podmiotów prywatnych.

Jednym z kluczowych punktów krytyki są mechanizmy pozwalające uznać firmę za „dostawcę wysokiego ryzyka” i w konsekwencji wymusić wycofanie sprzętu na koszt użytkownika, przy jednoczesnym ograniczeniu gwarancji procesowych. Piotrowski wskazuje, że w projektowanej procedurze pojawiają się rozwiązania osłabiające prawo do sądu, w tym zawężenie kręgu podmiotów, które mają status strony w postępowaniu, do największych firm telekomunikacyjnych spełniających określony próg przychodów. W jego ocenie prowadzi to do nierównego traktowania, bo część podmiotów, które realnie mogą zostać zobowiązane do wymiany infrastruktury, nie będzie miała pełnego udziału w procedurze.

Konstytucjonalista podnosi też zarzut, że ustawa wdrażająca dyrektywę NIS2 wprowadza rozwiązania wykraczające poza pierwotny cel regulacji. W rozmowie pojawia się wątek rozszerzenia zaleceń znanych z 5G Toolbox poza samą telekomunikację, na szeroki katalog sektorów gospodarki, co jego zdaniem może oznaczać niepotrzebnie szeroką ingerencję w rynek.

Kontrowersje dotyczą również narzędzi nadzwyczajnych wprowadzanych na stałe do prawa. Piotrowski krytycznie ocenia m.in. koncepcję „polecenia zabezpieczającego” wydawanego przez ministra właściwego ds. informatyzacji w przypadku incydentu krytycznego, które ma być natychmiast wykonalne i może nakazywać określone działania, w tym usunięcie sprzętu. Podkreśla, że taki instrument przypomina rozwiązania właściwe stanom nadzwyczajnym, ale jest projektowany jako stały element systemu, co w jego ocenie stoi w sprzeczności z zasadą proporcjonalności i standardami stanowienia prawa wynikającymi z konstytucji.

W wywiadzie pada też przykład rozwiązań proceduralnych, które mają ograniczać transparentność kontroli sądowej. Mowa jest m.in. o rozpatrywaniu skarg w trybie niejawnym oraz o ograniczonym dostępie do uzasadnień, a także o mechanizmie, w którym niektóre polecenia uznaje się za doręczone z chwilą publikacji w dzienniku urzędowym ministra. Zdaniem Piotrowskiego takie konstrukcje tworzą ryzyko „pułapek” dla przedsiębiorców i mogą prowadzić do skutków gospodarczych nieadekwatnych do celu regulacji.

 

Opinie:

Rekomendowane:

Akcje partnerskie: