Najnowszy Pixel 10a to nie tylko ewolucja znanej serii „a”, ale też obniżka ceny. Producent wycenił swój najnowszy model na 2349 złotych, co oznacza obniżkę o 50 zł w porównaniu do poprzednika. Zmiana niewielka, ale i tak zaskakująca w dobie rosnących cen podzespołów. Telefon trafi do sprzedaży w Polsce 5 marca. My mieliśmy już w rękach wszystkie cztery wersje kolorystyczne wraz z dopasowanym etui.
Pixel 10a kontynuuje stylistykę znaną z modelu 9a - telefony są na tyle do siebie podobne, że można ich nie rozróżnić, gdy nie wiemy, na co zwrócić uwagę. Wyspa aparatów została zlicowana z tyłem obudowy telefonu, dzięki czemu Pixel 10a leży całkowicie płasko na blacie. Druga zmiana dotyczy lokalizacji tacki na kartę SIM. Poza tym reszta obudowy jest identyczna. Do wyboru mamy cztery kolory: klasyczny obsydian i jasnoszary oraz bardziej ekspresyjne – malinowy i jasnofioletowy.
Podobnie jak poprzednik, Pixel 10a jest wykonany z materiałów takich jak flagowce. Brak ramki z tworzywa dookoła obiektywów aparatu dodatkowo zwiększył poczucie, że mamy do czynienia z jakością premium. Pod tym względem zupełnie nie ma się do czego przyczepić. Telefon bardzo przyjemnie leży w ręku i od droższych modeli odróżniają go przede wszystkim trochę szersze ramki wyświetlacza. Po obejrzeniu na żywo podobają mi się również dostępne kolory. Biały i czarny są klasyczne, a fioletowy i różowy przełamują zachowawczą nudę i pozwalają cieszyć się nasyconymi barwami.
Google chwali się również najbardziej ekologiczną konstrukcją w historii serii. Ramka to w 100% aluminium z recyklingu, a po raz pierwszy w procesie produkcji odzyskano także cenne metale, takie jak kobalt, złoto czy wolfram. Całość jest chroniona przed wodą i pyłem zgodnie z normą IP68.
![]()
Pixel 10a został wyposażony w 6,3-calowy wyświetlacz Actua. Producent deklaruje, że jest on o 11% jaśniejszy niż w modelu 9a, co ma poprawić czytelność w słońcu. Co ważne, ekran chroni nowa generacja szkła – Corning Gorilla Glass 7i. W związku z tym szkło powinno być bardziej odporne niż dotychczas.
Sercem smartfona jest procesor Google Tensor G4, czyli taki sam jak w starszym modelu sprzed roku. Jest to pierwszy Pixel z serii a, który nie oferuje tego samego procesora co flagowe modele z serii Pro tej samej generacji. Mimo wszystko Tensor G4 zapewnia pełne wsparcie dla sztucznej inteligencji Google. Bateria ma zapewnić ponad 30 godzin pracy (do 120 godzin w trybie oszczędzania), a ładowanie jest szybsze niż w poprzedniku - 30 W zamiast 23 W.
![]()
Aparaty (główny 48 Mpix i szeroki kąt 13 Mpix) wspierane są przez nowe algorytmy. Do serii „a” trafiają funkcje znane z flagowców: „Dodaj mnie” (grupowe zdjęcia bez pomijania fotografa) oraz „Fotoasystent” oparty na Gemini. Ciekawostką jest narzędzie o nazwie Nano Banana, które pozwala na kreatywne łączenie obrazów i zmianę stylów graficznych.
Google deklaruje połączenie funkcji Szybkiego udostępniania (Quick Share) z AirDrop. Przesyłanie plików między Pixelem a iPhone'em stanie się bezproblemowe, co może być przełomem w relacjach Android-iOS.
![]()
Pixel 10a debiutuje z funkcją satelitarnego SOS – to pierwszy model z tej półki cenowej u Google, który pozwoli wezwać pomoc bez zasięgu sieci GSM (przez pierwsze 2 lata za darmo) i co istotne, funkcja działa także w Polsce. Użytkownicy otrzymają też 7 lat wsparcia w postaci aktualizacji
Telefon dostępny będzie w Google Store oraz sieciach Media Expert, T-Mobile i Play.
Użytkownicy Pixela 9a nie mają powodu do upgrade’u, no ale zazwyczaj nie po to wybieramy smartfon z siedmioletnim wsparciem, aby go co roku wymieniać.