Rynek robotów koszących zmienia się dziś równie szybko, jak kilka lat temu zmieniał się rynek robotów sprzątających. Jeszcze niedawno większość modeli wymagała układania przewodu granicznego wokół całego trawnika, a sama instalacja często zajmowała więcej czasu niż późniejsze koszenie. Dzisiaj coraz więcej producentów stawia na systemy RTK, kamery, sztuczną inteligencję i zaawansowaną nawigację, które mają wyeliminować konieczność prowadzenia kabli i uprościć konfigurację.
Jednym z producentów, który postanowił wykorzystać doświadczenie zdobyte na rynku robotów sprzątających, jest Roborock. Firma kojarzy się przede wszystkim z odkurzaczami automatycznymi, ale od pewnego czasu rozwija również segment kosiarek autonomicznych. W jej ofercie znajdziemy obecnie cztery główne modele.
RockNeo Q1 kosztuje od 3499 zł i jest pozycjonowany jako model dla osób rozpoczynających przygodę z robotami koszącymi. RockMow S1 kosztuje od 5599 zł i ma oferować najlepszy stosunek możliwości do ceny. RockMow Z1, którego testujemy w tej recenzji, kosztuje od 8599 zł i jest przeznaczony do bardziej wymagających ogrodów. Na szczycie oferty znajduje się natomiast RockMow Z1 LiDAR za 11 999 zł, wyposażony w dodatkowy system LiDAR 360°.
Do testów trafił do nas Roborock RockMow Z1 w wersji Z115. Dodatkowo otrzymałem opcjonalny moduł PreciEdge dla kosiarek AWD, który kosztuje około 550 zł i jest sprzedawany osobno.
Już po pierwszym kontakcie widać, że nie jest to klasyczny robot przeznaczony wyłącznie do płaskiego, idealnie przygotowanego trawnika. Producent stawia tutaj przede wszystkim na napęd 4WD, aktywny układ kierowniczy, zaawansowaną nawigację RTK wspieraną przez kamery oraz możliwość pracy na trudniejszym terenie. Według specyfikacji kosiarka radzi sobie z nachyleniami do 80% oraz przeszkodami o wysokości do 8 cm, co plasuje ją wśród najbardziej terenowych konstrukcji dostępnych obecnie na rynku.


W zestawie znajdziemy nie tylko samą kosiarkę i stację dokującą, ale również stację referencyjną RTK z anteną GNSS, komplet przewodów, elementy montażowe, zapasowe ostrza, śruby mocujące oraz akcesoria potrzebne do instalacji całego systemu.
Sama kosiarka robi bardzo solidne wrażenie. Producent zastosował dużą konstrukcję z napędem na wszystkie koła, aktywnym układem kierowniczym oraz amortyzacją tylnych kół. Na górze znajdziemy wyświetlacz i podstawowe przyciski sterujące, w tym fizyczny przycisk STOP. Obok umieszczono czujnik deszczu, a także antenę GNSS odpowiedzialną za pozycjonowanie. Robot wykorzystuje również podwójną kamerę przednią oraz dodatkowe kamery boczne wspomagające wykrywanie przeszkód i orientację w przestrzeni.

Jednym z ciekawszych elementów konstrukcji jest aktywny układ kierowniczy. W większości kosiarek przednie koła są pasywne. Tutaj każde z nich ma własny napęd i może aktywnie skręcać. W praktyce pozwala to wykonywać bardzo ciasne manewry bez przeciągania kół po trawie. Efekt jest widoczny szczególnie podczas zawracania przy krawędziach lub między przeszkodami. Kosiarka pozostawia mniej śladów na murawie niż wiele konkurencyjnych modeli korzystających z klasycznych rozwiązań.
Od spodu znajduje się tarcza tnąca z sześcioma ostrzami. Dodatkowo można zamontować moduł PreciEdge - wersję przeznaczoną wyłącznie dla kosiarek AWD kompatybilnych z tym rozwiązaniem. Moduł wykorzystuje dodatkowe ostrza do koszenia przy krawędziach, ścianach czy obrzeżach trawnika. Producent deklaruje możliwość przycinania trawy nawet do około 3 cm od przeszkody, co ma ograniczyć konieczność późniejszego używania podkaszarki. Podkreślamy, że PreciEdge nie jest elementem standardowego wyposażenia modelu Z115. Trzeba go dokupić osobno.
Pod względem montażu Roborock RockMow Z1 reprezentuje nową generację robotów koszących. Nie trzeba układać przewodu granicznego wokół całego ogrodu, ale nie oznacza to, że konfiguracja odbywa się całkowicie automatycznie.
Najpierw należy zamontować stację dokującą oraz antenę RTK. Sama instalacja nie jest skomplikowana, choć wymaga znalezienia odpowiedniego miejsca. Stacja dokująca powinna mieć wolną przestrzeń wokół siebie, natomiast antena RTK musi zostać umieszczona w możliwie otwartym miejscu z dobrym widokiem na niebo.
Najbardziej istotnym etapem całej konfiguracji jest mapowanie trawnika.

Po pierwszych testach wróciliśmy do tego procesu i wykonaliśmy mapę od nowa. Wstępne, szybkie mapowanie skutkowało tym, że w niektórych miejscach kosiarka zostawiała niewielkie fragmenty nieskoszonej trawy. Dopiero bardzo dokładne objechanie granic pozwoliło uzyskać satysfakcjonujący rezultat. Zdecydowanie polecamy poświęcić temu procesowi więcej czasu i uwagi.
Sterowanie kosiarką podczas mapowania odbywa się za pomocą przycisków w aplikacji w podobny sposób jak działają samochody zdalnie sterowane. Dla najlepszych efektów warto poruszać się powoli i możliwie dokładnie, szczególnie przy obrzeżach i krawężnikach.
Podczas jednej z prób najechaliśmy kołem na wysoki krawężnik, co zakończyło się błędem i koniecznością rozpoczęcia całego procesu od początku.
Próbowaliśmy również automatycznego mapowania. W naszym przypadku ta funkcja działała dość losowo. W niektórych miejscach robot przejeżdżał bardzo blisko kamieni, a w innych zostawiał nawet około 20 cm zapasu. Przy tarasie zachowywał jeszcze większy margines bezpieczeństwa i nie chciał zbliżyć się bardziej niż na około 15–20 cm. Jest duża szansa, że producent usprawni tę funkcję w ramach kolejnych aktualizacji oprogramowania.
Gdy jednak opanuje się sterowanie i wykona dokładną mapę samodzielnie prowadząc kosiarkę, dalsza część procesu jest intuicyjna. Aplikacja prowadzi użytkownika krok po kroku, a wyznaczanie granic czy stref wyłączonych z koszenia nie sprawia większych problemów.

Bardzo spodobał nam się system stref. Po utworzeniu mapy można nie tylko wydzielić obszary wyłączone z koszenia, ale również podzielić cały ogród na niezależne strefy robocze.
W praktyce oznacza to, że dla każdej części ogrodu można ustawić osobne parametry pracy:
W naszym przypadku jedna ze stref znajduje się pod drzewami. Właśnie tam wyłączyliśmy koszenie krawędzi przy użyciu modułu PreciEdge, pozostawiając tę funkcję aktywną tylko tam, gdzie faktycznie przynosi korzyści.
To rozwiązanie szczególnie docenią właściciele większych lub bardziej skomplikowanych ogrodów. Zamiast stosować jeden zestaw ustawień dla całej działki, można bardzo precyzyjnie dopasować pracę kosiarki do charakteru poszczególnych fragmentów trawnika.


Aplikacja Roborock jest rozbudowana i oferuje praktycznie wszystkie funkcje, których można oczekiwać od nowoczesnego robota koszącego.
Na ekranie głównym widzimy mapę ogrodu, aktualną pozycję kosiarki oraz postęp koszenia. Możemy uruchomić koszenie, zatrzymać je lub odesłać robota do stacji dokującej.
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
Do dyspozycji użytkownika są również:
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
Na szczególną uwagę zasługują funkcje bezpieczeństwa widoczne w aplikacji. Możemy aktywować alarm podniesienia, alarm przeciwkradzieżowy, geofencing w postaci wirtualnego ogrodzenia oraz blokadę przed dziećmi. Kosiarka ma również moduł 4G oraz funkcje lokalizacyjne wspierające ochronę przed kradzieżą.
Producent zadbał także o funkcje związane z ochroną zwierząt. Tryb przyjazny dla dzikiej przyrody pozwala ograniczyć pracę nocną, dzięki czemu robot nie stanowi zagrożenia dla jeży i innych małych zwierząt aktywnych po zmroku.
Można również regulować czułość systemu omijania przeszkód oraz zachowanie robota w przypadku wykrycia osób znajdujących się na trasie przejazdu.
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
Bardzo dobrze wypada sama mechanika jazdy. Napęd 4WD, aktywne sterowanie oraz zawieszenie rzeczywiście pozwalają kosiarce sprawnie poruszać się po nierównym terenie. Robot bez problemu pokonuje miejsca, które dla wielu tańszych konstrukcji mogłyby być po prostu nieosiągalne. Trudno mi sobie wyobrazić trawnik zbyt trudny, zakładając, że w ogóle podlega koszeniu jakąkolwiek kosiarką.
Dobrze działa również system omijania przeszkód wykorzystujący kamery oraz algorytmy rozpoznawania otoczenia. Na próbę wrzuciliśmy piłkę bezpośrednio przed koszącą kosiarkę. RockMow Z115 ominął ją bez problemu, chociaż nie była częścią mapy terenu, a po jej usunięciu wykosił wcześniej pominięte miejsce. Dobrze działało także rozpoznawanie ludzi - kosiarka wstrzymywała pracę, gdy ktoś pojawiał się blisko niej.
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
Podobnie jak w przypadku innych kosiarek autonomicznych, siła tkwi w regularnym koszeniu przygotowanego wcześniej trawnika. Kosiarka kosi kilka razy w ciągu tygodnia, ścinając milimetr trawy. W efekcie nie widać po koszeniu ściętych, wyschniętych źdźbeł i trawnik jest przy okazji nawożony. Nie jest to kosiarka, którą uruchamiamy od przypadku do przypadku, na wysoką trawę. Do tego zupełnie się nie sprawdzi.
Regularnemu działaniu sprzyja cichość koszenia. Kosiarka nie zakłóca spokoju, nawet gdy przejeżdża tuż obok nas - jest ledwie słyszalna. Można bez problemu rozmawiać szeptem z drugą osobą stojąc tuż przy kosiarce. W efekcie nie ma przeszkód, aby kosiarka pracowała nawet wtedy, gdy wypoczywamy w ogrodzie.
Dokładność koszenia jest proporcjonalna do tego, jak dokładnie zmapujemy ogród. Jeśli poświęcimy czas, aby powolną jazdą jechać tuż przy krawędzi trawnika, tarasu i innych obiektów, to efekt będzie bardzo dobry.


W lipcu Roborock planuje udostępnić aktualizację wprowadzającą technologię Network RTK.
To bardzo istotna zmiana, ponieważ eliminuje konieczność korzystania z fizycznej stacji referencyjnej RTK. W praktyce oznacza to:
Aktualizacja ma trafić do modeli RockNeo Q, RockMow S oraz RockMow Z1. Wyjątkiem będzie RockMow Z1 LiDAR, który od początku nie wymagał anteny RTK do działania.
Jeżeli funkcja będzie działała równie dobrze jak zapowiada producent, może znacząco uprościć proces konfiguracji.



Roborock RockMow Z1 Z115 to bardzo interesujący debiut producenta, który do tej pory kojarzył się przede wszystkim z robotami sprzątającymi.
Największe zalety tej konstrukcji to bez wątpienia napęd na wszystkie cztery koła, aktywny układ kierowniczy z zerowym promieniem skrętu, przyjazna i czytelna aplikacja, zaawansowane funkcje strefowe oraz możliwość doposażenia kosiarki w moduł PreciEdge. Na tle wielu konkurencyjnych modeli wyróżnia ją również zdolność pracy w najtrudniejszym terenie i bardzo dobra zwrotność.
Należy pamiętać, że samo tworzenie mapy wymaga dużej dokładności i cierpliwości, a sterowanie kosiarką podczas tego procesu wymaga kilku prób i nabrania wprawy. Automatyczne mapowanie wymaga dopracowania, aby mogło być skutecznie wykorzystane.
Z drugiej strony producent bardzo intensywnie rozwija oprogramowanie. Już teraz widać regularne aktualizacje, a zapowiedziana funkcja Network RTK może jeszcze bardziej uprościć proces konfiguracji, która i tak jest intuicyjna.
Jeżeli macie ogród z nierównościami, stromymi fragmentami lub miejscami, gdzie klasyczne roboty mogą mieć problem z trakcją, RockMow Z1 Z115 zdecydowanie zasługuje na uwagę. Najbardziej przekonują nas możliwości terenowe i elastyczność konfiguracji.
Jeżeli chcecie sprawdzić pełną ofertę kosiarek automatycznych Roborock lub znaleźć autoryzowanego sprzedawcę, warto pamiętać, że producent prowadzi sprzedaż wyłącznie za pośrednictwem oficjalnych dystrybutorów. Aktualną listę punktów sprzedaży można znaleźć w zakładce „Where to Buy” na stronie Roborock Garden Polska – Where to Buy. Znajdziecie tam zarówno model RockMow Z1, jak i pozostałe kosiarki z serii RockNeo Q oraz RockMow S.