Rozmawialiśmy z członkiem zarządu PLAY – światłowodowe plany operatora są bardzo ambitne

Newsy
Opinie: 0
Rozmawialiśmy z członkiem zarządu PLAY – światłowodowe plany operatora są bardzo ambitne

 

Play publikuje czwarty raport pokazujący, jak Polacy korzystają z usług telekomunikacyjnych. Tym razem operator przyjrzał się internetowi stacjonarnemu, światłowodowi, sieci HFC, popytowi na szybkie łącza, roli samorządów oraz temu, jak infrastruktura wpływa na rozwój lokalnych społeczności. O wnioskach z raportu, planach Polskiego Światłowodu Otwartego (operatora hurtowego z Grupy Play), popularności oferty 600 Mb/s, migracji HFC do FTTH, znaczeniu FWA i roli sieci stacjonarnej w biznesie rozmawiamy z Michałem Ziółkowskim, członkiem zarządu i dyrektorem pionu technologii Play.

 

GSMONLINE.PL / TELKO.in: To już czwarty raport Play oparty na danych z sieci. Po co przygotowujecie takie opracowania?

 

Michał Ziółkowski: Powodów jest kilka. Po pierwsze, taki raport pozwala nam skonsolidować dane, które mamy jako operator telekomunikacyjny. Dzięki temu możemy podejmować lepsze decyzje inwestycyjne. Widzimy, jak i gdzie użytkownicy korzystają z sieci, o jakich porach, jakie są lokalne różnice i gdzie infrastruktura powinna zostać rozbudowana.

Chcemy także pokazać, że telekomunikacja i łącza światłowodowe nie są już tylko technologią. To jest fundament codziennego życia. W świecie cyfrowym wiele rzeczy traktujemy jako oczywistość. Dopiero gdy zdarzy się blackout albo awaria, zaczynamy rozumieć, jak mocno jesteśmy zależni od infrastruktury.

Trzeci element dotyczy danych, z których mogą korzystać samorządy. Chodzi o lepsze planowanie inwestycji, nie tylko stricte telekomunikacyjnych. Dane o tym, jak funkcjonują mieszkańcy i jak wygląda ich aktywność na danym obszarze, mogą pomóc w planowaniu transportu, edukacji, mieszkalnictwa czy innych lokalnych usług.

 

GSMONLINE.PL / TELKO.in: Czy ten raport jest elementem polityki inwestycyjnej Play?

 

Michał Ziółkowski: Tak, można tak powiedzieć. To narzędzie, które wspiera nasze decyzje inwestycyjne i dialog z otoczeniem. Rok temu pokazaliśmy raport o tym, jak Polacy spędzają czas wolny, wakacje, długie weekendy i święta. Wcześniej analizowaliśmy zachowania użytkowników w największych aglomeracjach. Pierwszy raport dotyczył tego, jak pandemia Covid-19 wpłynęła na zachowania użytkowników sieci mobilnych. Teraz skupiamy się na świecie usług stacjonarnych.

Jako operator ogólnopolski mamy szeroki przekrój danych. Dzięki temu wnioski z takich analiz mogą być pełniejsze. Oczywiście każdy raport ma swoje ograniczenia, ale skala naszej działalności daje dobry obraz tego, jak zmienia się korzystanie z sieci.

 

GSMONLINE.PL / TELKO.in: Czy chodzi także o stworzenie nowego produktu analitycznego np. dla samorządów?

 

Michał Ziółkowski: Na dziś przede wszystkim mówimy o danych jako narzędziu dialogu z samorządami. Chcemy pokazywać, gdzie sieć wymaga inwestycji i opierać taką rozmowę na twardych danych, a nie tylko na intuicji. Możemy porównywać obszary, miasta czy miejscowości i pokazywać, że niewystarczająca jakość dostępu do internetu może wpływać nie tylko na zadowolenie mieszkańców, lecz także na atrakcyjność inwestycyjną.

Jesteśmy otwarci na to, aby zagregowane dane udostępniać miastom, jeżeli mogą one pomóc w lepszym podejmowaniu decyzji inwestycyjnych.

 

GSMONLINE.PL / TELKO.in: Czego Play potrzebuje od samorządów przy inwestycjach w sieci szerokopasmowe?

 

Michał Ziółkowski: W pierwszej kolejności potrzebujemy dostępu do aktywów, które są własnością samorządu. Mogą to być działki, obiekty, pas drogowy, kanały technologiczne albo inne elementy infrastruktury, które pozwalają szybciej i sprawniej realizować inwestycje.

Druga sprawa to wsparcie w dialogu z mieszkańcami. Oczywiście sami bierzemy w nim aktywny udział, ale lokalny samorząd zna społeczność i może pomóc w tłumaczeniu, po co inwestycja jest realizowana. To ważne, bo nawet w przypadku infrastruktury stacjonarnej pojawiają się czasem obawy (choć są one zdecydowanie mniejsze niż przy sieci mobilnej).

 

GSMONLINE.PL / TELKO.in: Przy budowie światłowodów też zdarzają się protesty mieszkańców?

 

Michał Ziółkowski: Zdarzają się, ale ich skala jest dużo mniejsza niż przy inwestycjach mobilnych. W przypadku światłowodu problemy dotyczą najczęściej przejścia przez działkę, ustawienia słupa telekomunikacyjnego albo przebiegu kabla. Sama obecność infrastruktury także może budzić niepokój (nieuzasadniony), zwłaszcza jeżeli komuś brakuje wiedzy technicznej albo obawia się ingerencji w nieruchomość.

Dlatego komunikacja i edukacja są ważne także przy inwestycjach stacjonarnych. Każda inwestycja jest łatwiejsza, gdy mieszkańcy rozumieją, co dokładnie powstaje i jaki będą mieli z tego pożytek.

 

GSMONLINE.PL / TELKO.in: Jak wygląda dialog z samorządami w przypadku sieci stacjonarnej i mobilnej? To są dwa osobne światy?

 

Michał Ziółkowski: Prowadzimy ten dialog dwutorowo, ale czasami próbujemy upiec dwie pieczenie na jednym ogniu. Jeżeli rozmawiamy o łączach światłowodowych, a na danym obszarze mamy deficyt stacji bazowych, to ten temat także poruszamy. Nie zawsze to łatwe, bo postrzeganie obu technologii jest odmienne.

Mamy w organizacji zespół odpowiedzialny za rozwój rynku i komunikację z lokalnymi samorządami. Jesteśmy obecni na wydarzeniach takich jak Local Trends i na kongresach samorządowych. Tam rozpoczynamy dialog, który później jest kontynuowany już bezpośrednio z władzami lokalnymi oraz mieszkańcami.

Zależy nam, aby z siecią docierać jak najszybciej. Jeżeli powstaje nowy budynek, przewagę daje nam obecność infrastruktury jeszcze przed zasiedleniem. Podobnie jest przy specjalnych strefach ekonomicznych, centrach usług wspólnych czy innych inwestycjach. Dostępność infrastruktury może realnie wpłynąć na to, czy dana lokalizacja będzie atrakcyjna.

 

GSMONLINE.PL / TELKO.in: Gdzie bariery inwestycyjne są większe: w sieci mobilnej czy stacjonarnej?

 

Michał Ziółkowski: W sieci mobilnej są znacznie większe. W dużej mierze wynikają z oporu społecznego. Oczywiście istnieją też bariery formalnoprawne, ale z nimi operatorzy, lepiej lub gorzej, nauczyli się radzić. W ostatnich latach zmiany legislacyjne pomogły w tym zakresie.

Największym wyzwaniem pozostaje opór społeczny. Przy liczbie stacji bazowych, które dziś działają, i przy potrzebie dalszego dogęszczania sieci, szczególnie w aglomeracjach, odległości między stacjami potrafią wynosić około 350 metrów w linii prostej. To oznacza, że czasem stacja musi powstać na konkretnym budynku, należącym do wspólnoty albo spółdzielni. Bez zgody właścicieli dany obszar nie będzie pokryty tak, jak powinien.

 

GSMONLINE.PL / TELKO.in: Raport mocno podkreśla otwarty model sieci. Czy to argument, który przemawia do samorządów?

 

Michał Ziółkowski: Tak. Podkreślamy to zarówno przy sieci światłowodowej, jak i mobilnej. W przypadku światłowodu chodzi o to, że jeżeli budujemy jeden kabel w modelu hurtowym, to z tej infrastruktury może korzystać wielu operatorów. Maleje więc prawdopodobieństwo, że do tego samego budynku będą po kolei przychodzili różni operatorzy infrastrukturalni i każdy będzie chciał budować swoją sieć.

To jest wartość dla mieszkańców, właścicieli i administratorów. Podobna logika działa w sieci mobilnej. Nie ma sensu stawiać kilku wież obok siebie, jeżeli można infrastrukturę współdzielić. Współdzielenie masztów i kabli jest po prostu racjonalne.

 

GSMONLINE.PL / TELKO.in: Czy Play chce unikać budowy sieci nakładkowych, czyli kolejnych światłowodów tam, gdzie światłowód już istnieje?

 

Michał Ziółkowski: Co do zasady tak. Na rynku mamy już modele hurtowe i w interesie inwestorów jest to, aby nie powielać infrastruktury bez potrzeby. Zwrot z takich inwestycji bywa niesatysfakcjonujący.

Czasem jednak sieć nakładkowa powstaje z logiki planowania inwestycji. Jeżeli budujemy na tzw. „obszarze zielonym” i chcemy racjonalizować koszt jednostkowy, sprawdzamy także gospodarstwa domowe położone obok. Zdarza się więc, że dobudowujemy fragment sieci tam, gdzie ktoś już jest obecny, aby cała inwestycja miała lepszą ekonomikę.

 

GSMONLINE.PL / TELKO.in: W raporcie pojawia się informacja, że 78% gospodarstw domowych w Polsce jest w zasięgu światłowodu. Czy to realnie oznacza FTTH?

 

Michał Ziółkowski: Tak, chodzi o zasięg FTTH w skali kraju. Oczywiście na danym adresie mogą istnieć różne technologie. Może być obecna np. sieć HFC Polskiego Światłowodu Otwartego (PŚO), może być też światłowód konkurenta.

 

GSMONLINE.PL / TELKO.in: Czy dojście do 100% gospodarstw domowych z FTTH jest realne?

 

Michał Ziółkowski: Myślę, że wypełnienie w 100% jest mało prawdopodobne, bo byłoby nieracjonalne inwestycyjnie. Widać to nawet na rynkach, które należą do czołówki pod względem dostępności sieci światłowodowej, takich jak Portugalia, Hiszpania, Norwegia czy Szwecja. Tam również, mimo wykorzystania środków publicznych, nie ma pełnego pokrycia.

Uważam, że w Polsce możemy dojść mniej więcej do 90%. Potem zostają gospodarstwa bardzo oddalone od istniejących sieci, często w trudnym terenie. Do takich lokalizacji można podchodzić innymi technologiami, na przykład FWA [Fixed Wireless Access] w sieci 5G, a w przyszłości także rozwiązaniami rozwijanymi w kierunku 6G albo satelitarnymi.

Zwróciłbym też uwagę, że w regulacjach europejskich coraz częściej mówi się nie tyle o samym dostępie światłowodowym, ile o dostępie gigabitowym. A dostęp gigabitowy można zapewnić nie tylko przez FTTH.

 

GSMONLINE.PL / TELKO.in: Czyli FWA może być technologią dla ostatnich kilku albo kilkunastu procent gospodarstw.

 

Michał Ziółkowski: Tak, dla części takich lokalizacji to bardzo sensowne rozwiązanie. Jeżeli budowa światłowodu do pojedynczych, bardzo oddalonych gospodarstw jest skrajnie droga, FWA może zapewnić wysoką jakość usługi przy dużo rozsądniejszej ekonomice. Szczególnie, że sieć 5G rozwija się dalej i daje coraz większe możliwości.

 

GSMONLINE.PL / TELKO.in: Dlaczego PŚO nie korzystał ze środków publicznych na budowę sieci?

 

Michał Ziółkowski: PŚO zdecydował się na środki publiczne tylko w ograniczonym zakresie. Powód był bardzo praktyczny. W Polsce środki publiczne są przez część rynku traktowane jak manna z nieba. Kiedy planujemy inwestycję światłowodową z własnych pieniędzy, opieramy się na cennikach wypracowanych z wykonawcami. Gdy pojawia się dotacja, część wykonawców automatycznie podnosi ceny. W przypadku inwestycji planowanych przez PŚO doszło do sytuacji, w której nie było możliwości zrealizowania tych inwestycji w parametrach zakładanych w konkursie, stąd decyzja o wycofaniu się. Realia były nieubłagane. Były podmioty, które podpisały umowy, a później się z nich wycofały. To jest jeszcze trudniejsza sytuacja.

 

GSMONLINE.PL / TELKO.in: Czy brak dotacji nie utrudnia rozwoju infrastruktury na najtrudniejszych obszarach?

 

Michał Ziółkowski: I tak, i nie. Dotacja pokrywa tylko część inwestycji, więc nadal trzeba zaangażować własne środki. Na końcu decyduje kalkulacja, potencjał danego obszaru i przewidywany take-up rate, czyli stopień wykorzystania sieci przez klientów. Czasami analizy pokazują, że lepiej skupić środki na zwiększeniu wykorzystania sieci, którą PŚO już zarządza, niż za wszelką cenę wchodzić w bardzo trudne obszary. To jest kwestia racjonalnej alokacji kapitału.

 

GSMONLINE.PL / TELKO.in: PŚO ma dojść do około 6 mln gospodarstw domowych. Jak wygląda droga do tego celu?

 

Michał Ziółkowski: Ostatnio PŚO raportował zasięg blisko 5,2 mln gospodarstw domowych. Docelowo mówimy o około 6 mln. To oznacza jeszcze ok. 800 tys. gospodarstw do pozyskania. Ten wzrost jest realizowany dwutorowo. Po pierwsze organicznie, przez budowę nowej infrastruktury światłowodowej. Mówimy o skali około 200 tys. HP rocznie. Po drugie, PŚO patrzy na rynek także pod kątem konsolidacji. Równolegle trwa modernizacja istniejącej infrastruktury HFC do FTTH. To są dwa niezależne procesy.

 

GSMONLINE.PL / TELKO.in: Jak dziś wygląda proporcja HFC i FTTH w zasięgu PŚO?

 

Michał Ziółkowski: W komunikacie PŚO była mowa o blisko 5,2 mln gospodarstw domowych w zasięgu grupy, z czego ponad 1,9 mln to światłowód. Pozostała część to przede wszystkim HFC, które w dłuższym horyzoncie zostanie zmigrowane do FTTH. Celem jest to, aby klient miał możliwość przejścia na światłowód.

 

GSMONLINE.PL / TELKO.in: Czyli po przejęciu sieci UPC HFC jest dla Play technologią przejściową?

 

Michał Ziółkowski: HFC jest dziś siecią, która nadal zdaje egzamin. Przy wykorzystaniu DOCSIS 3.1 jesteśmy w stanie dostarczyć w downlinku 1 Gb/s. Natomiast nowe sposoby korzystania z sieci, w tym AI, powodują, że rośnie znaczenie uplinku. W HFC nie jesteśmy w stanie zapewnić uplinku na poziomie downlinku.

Jeżeli potrzebujemy usługi symetrycznej, musimy migrować do światłowodu. Wierzę też, że potrzeby klientów będą rosły. Przyjdzie moment, w którym dla części klientów możliwości oferowane przez DOCSIS przestaną być wystarczające, i będą pytać o FTTH. To widać już dziś, choć nie na masową skalę.

 

GSMONLINE.PL / TELKO.in: W jakim horyzoncie może dokonać się pełna migracja HFC do FTTH?

 

Michał Ziółkowski: W naszej współpracy z PŚO zakładamy jeszcze kilka lat na pełną gotowość do świadczenia usług w standardzie FTTH na całym obszarze. Chodzi o to, aby w takiej perspektywie czasowej móc oferować klientom usługę opartą o światłowód.

 

GSMONLINE.PL / TELKO.in: Skąd wynikają duże różnice regionalne w dostępności FTTH? Małopolskie, podkarpackie i mazowieckie wyglądają znacznie lepiej niż pomorskie czy zachodniopomorskie.

 

Michał Ziółkowski: Przyczyn jest kilka. Małopolska i Podkarpacie były ważnymi beneficjentami programów publicznych, począwszy od Programu Operacyjnego Polska Cyfrowa. Te programy mocno przyczyniły się do budowy FTTH w tych województwach.

Drugi element to geografia. W Małopolsce i na Podkarpaciu wsie oraz małe miejscowości często są położone wzdłuż dróg. Przy planowaniu sieci ważne jest to, ile gospodarstw domowych można zebrać na kilometr sieci dystrybucyjnej. Taki układ obniża koszt jednostkowy inwestycji.

W województwach pomorskim i zachodniopomorskim mamy więcej pojezierzy, lasów i rozproszonej zabudowy. To utrudnia budowę i podnosi koszty. Mazowieckie wygląda dobrze między innymi dzięki Warszawie i jej przedmieściom. Powstaje dużo nowych osiedli i domów jednorodzinnych, a tam światłowód często jest budowany od razu.

 

GSMONLINE.PL / TELKO.in: Raport pokazuje większe zużycie danych w domach jednorodzinnych niż w blokach. Z czego to wynika?

 

Michał Ziółkowski: Na to składa się kilka czynników. W domach jednorodzinnych rodziny są zwykle liczniejsze. Czasem są wielopokoleniowe. Jest więcej ekranów, więcej dzieci, więcej urządzeń i więcej równoległego korzystania z sieci.

Dochodzi też specyfika domu. Pojawia się infrastruktura smart home, sterowanie ogrzewaniem, kamery, różne systemy IoT. Same urządzenia IoT nie generują dużych wolumenów danych, ale obciążają warstwę sygnalizacyjną sieci i tworzą kolejne punkty korzystania z sieci.

Jest też kwestia pracy zdalnej. Jeżeli ktoś mieszka w Rembertowie czy na Białołęce, często ma mniejszy apetyt na codzienne dojazdy do biura. W takich lokalizacjach częściej pojawia się komponent pracy z domu. Do tego dochodzi rozrywka i edukacja.

 

GSMONLINE.PL / TELKO.in: Dlaczego w Warszawie największe zużycie danych widać właśnie na obrzeżach, a nie w centrum?

 

Michał Ziółkowski: Centrum miasta charakteryzuje się innym profilem wykorzystania sieci. Jest więcej biur, więcej małych mieszkań, więcej najmu, mniej dużych rodzin. Na obrzeżach są większe mieszkania, domy, osiedla rodzinne i więcej użytkowników w jednym gospodarstwie.

 

GSMONLINE.PL / TELKO.in: Jakie usługi generują największy ruch w sieci stacjonarnej?

 

Michał Ziółkowski: Przede wszystkim aplikacje wideo. Streaming, YouTube, Netflix, krótkie formy wideo i serwisy społecznościowe mocno wpływają na zużycie danych. Godzina filmu w jakości HD albo Ultra HD potrafi wygenerować kilka gigabajtów transferu.

Coraz ważniejszym czynnikiem będzie też AI. Coraz częściej wysyłamy dane do chmury, aby otrzymać z powrotem film, prezentację, materiał graficzny albo inny wynik pracy modelu. To będzie zwiększało znaczenie uplinku i może być kolejnym czynnikiem napędzającym przechodzenie na szybsze plany taryfowe oraz na światłowód.

 

GSMONLINE.PL / TELKO.in: W raporcie pojawiają się dane o użyciu internetu wśród waszych klientów.

 

Michał Ziółkowski: Dla taryfy 300 Mb/s mówimy o około 8 GB dziennie. Przy 600 Mb/s jest to około 15 GB dziennie. W domach jednorodzinnych, szczególnie przy wyższych prędkościach i pakietach łączonych, zużycie może dochodzić do około 25 GB dziennie. To oczywiście są średnie. Obserwujemy użytkowników bardzo intensywnie korzystających ze streamingu, przesyłających duże zbiory danych, grających online, pracujących zdalnie z wykorzystaniem rozwiązań chmurowych, ale jest też duża grupa użytkowników umiarkowanych.

 

GSMONLINE.PL / TELKO.in: Jaka oferta FBB jest dziś najpopularniejsza w Play?

 

Michał Ziółkowski: Najpopularniejszym pakietem FBB jest 600 Mb/s. To poziom, który dla bardzo wielu gospodarstw domowych jest dziś rozsądnym kompromisem między ceną, przepustowością i komfortem korzystania. Daje przestrzeń na pracę zdalną, streaming, gry i kilka urządzeń działających jednocześnie.

 

GSMONLINE.PL / TELKO.in: Czy oferty 5 Gb/s i 8 Gb/s to realna potrzeba rynku, czy raczej marketing?

 

Michał Ziółkowski: Korzystanie z ofert 5 Gb/s i 8 Gb/s jest nadal niszowe. Wprowadzamy je jednak z kilku powodów. Po pierwsze, są klienci, którzy chcą takich parametrów i realnie ich potrzebują. Po drugie, w gospodarstwach domowych coraz częściej prowadzona jest działalność gospodarcza. Mogą to być kancelarie, streamerzy, software house'y czy inne małe firmy działające z domu.

Po trzecie, to także pokazanie, że jesteśmy firmą technologiczną i mamy dostępne najnowsze rozwiązania. Sieci nie buduje się pod potrzeby dzisiejsze, tylko pod przyszłość. Jestem przekonany, że zapotrzebowanie na 5 Gb/s i 8 Gb/s będzie z czasem rosło.

Jeżeli światłowód fizycznie jest już doprowadzony do domu, zwiększenie przepływności nie wiąże się z tak istotnym kosztem jak sama budowa przyłącza. Późniejsze zwiększanie możliwości sieci jest już prostsze.

 

GSMONLINE.PL / TELKO.in: Czy XGS-PON jest dziś standardem w nowych inwestycjach?

 

Michał Ziółkowski: Tak. Tam, gdzie PŚO realizuje budowę FTTH, standardem jest XGS-PON. To technologia, która daje możliwość oferowania wielogigabitowych usług i jest przygotowaniem sieci na przyszłe potrzeby klientów.

GSMONLINE.PL / TELKO.in: Raport pokazuje, że klienci pakietów TV i internet zużywają około 8% więcej danych. Co to mówi o telewizji?

Michał Ziółkowski: Wiemy, że klient z telewizją zużywa około 8% więcej danych. Pytanie, które trzeba sobie postawić, brzmi: czy to telewizja powoduje wyższe zużycie, czy może klient kupujący telewizję jest po prostu klientem bardziej otwartym na media elektroniczne i częściej korzysta z rozrywki cyfrowej?

Nie przeceniałbym prostego wniosku, że sama telewizja odpowiada za ten wzrost. Ważne jest natomiast to, że w Polsce opowieści o śmierci telewizji liniowej są mocno przesadzone. Widzimy cały czas intensywne korzystanie z takich usług.

GSMONLINE.PL / TELKO.in: Czy dekoder nadal ma sens w świecie aplikacji streamingowych?

 

Michał Ziółkowski: Traktujemy nasz set-top box jako centrum rozrywki i agregator treści, a nie tylko podajnik kanałów telewizji linearnej. Klient chce wygody. Chce mieć treści w jednym miejscu, na jednej fakturze i z możliwie prostą obsługą.

Jako operator konwergentny korzystamy z całego portfela produktów, aby zachęcić klienta do szerszego korzystania z naszych usług. To oczywiście zwiększa też lojalność, ale podstawą jest zadowolenie klienta.

 

GSMONLINE.PL / TELKO.in: Czy szybki internet rzeczywiście może być czynnikiem rozwoju lokalnych społeczności?

 

Michał Ziółkowski: Tego nie trzeba już specjalnie udowadniać. Inwestorzy, którzy rozmawiają z władzami lokalnymi, pytają o jakość dostępu do sieci albo sami ją sprawdzają. To ma dwa wymiary.

Pierwszy dotyczy infrastruktury dla fabryki, biurowca czy zakładu produkcyjnego. Drugi dotyczy pracy hybrydowej. Jeżeli firma zatrudnia ludzi w danej aglomeracji, to ważne jest nie tylko łącze w siedzibie, lecz także jakość internetu w domach pracowników. Jeżeli pracownik ma słabe łącze, trudno będzie efektywnie pracować zdalnie.

Samorządy coraz lepiej to rozumieją. Zdarza się, że inwestor przychodzi z własnymi statystykami jakości sieci i pyta, dlaczego w jednym mieście średnia przepływność jest znacznie niższa niż w innym. Protesty przeciwko infrastrukturze i walka z jej rozbudową nie pomagają lokalnym społecznościom.

 

GSMONLINE.PL / TELKO.in: Jak rozbudowa sieci stacjonarnej przekłada się na B2B?

 

Michał Ziółkowski: Bezpośrednio. W usługach B2B elementem bazowym w większości przypadków jest łączność, czyli światłowód albo usługa transmisji danych. Dopiero na tym można budować chmurę, cyberbezpieczeństwo, rozwiązania szyte na miarę czy autonomiczne rozwiązania dla fabryk.

Szacunkowo w dużej części usług B2B podstawą jest właśnie łączność. Dlatego zasięg i jakość infrastruktury są kluczowe, jeżeli operator chce odgrywać istotną rolę na rynku biznesowym.

 

GSMONLINE.PL / TELKO.in: Czy ta sama infrastruktura może obsługiwać klientów indywidualnych i biznesowych?

 

Michał Ziółkowski: Podstawowo tak, choć oczywiście klient biznesowy może mieć dodatkowe wymagania. Może oczekiwać redundancji, alternatywnych dróg dostępu, backupu, określonych parametrów SLA, niskich opóźnień albo bliskości infrastruktury chmurowej czy edge'owej. Handlowiec bada potrzeby klienta i dobiera rozwiązanie, ale bazą nadal jest infrastruktura światłowodowa i transmisyjna.

 

GSMONLINE.PL / TELKO.in: Czy światłowód zmniejsza presję na sieć mobilną?

 

Michał Ziółkowski: Nie powiedziałbym, że światłowód zastępuje sieć mobilną. On świetnie ją uzupełnia. Korzystanie z usług cyfrowych jest dziś płynne. Zaczynamy oglądać coś w domu, później wychodzimy i kontynuujemy na smartfonie. Zależy nam na zapewnieniu najlepszego doświadczenia w korzystaniu z naszych usług niezależnie od tego, jaka część naszej sieci aktualnie obsługuje potrzebę klienta.

Światłowód jest też podwaliną pod sieć mobilną, bo łączy stacje bazowe i transportuje ruch. Dodatkowo światłowód w domu działa jako offload dla sieci mobilnej. Jeżeli klient korzysta w domu z Wi-Fi opartego na światłowodzie, presja na pojemność stacji bazowej w danym miejscu jest mniejsza.

GSMONLINE.PL / TELKO.in: Czy Play chce doprowadzić światłowód do każdej stacji bazowej?

 

Michał Ziółkowski: Nie powiem, że do każdej lokalizacji, bo podobnie jak przy FTTH 100% pokrycia nie zawsze jest racjonalne. Natomiast istotnie zwiększamy zasięg światłowodu do stacji bazowych.

Inwestujemy w backbone, backhaul i w ostatnią milę w aglomeracjach. Robimy to po to, aby obsługiwać rosnący ruch mobilny i stacjonarny. Rozbudowa FTTH oznacza też, że aktywny sprzęt zasilający gospodarstwa domowe, czyli OLT, musi znajdować się w wielu lokalizacjach. Im dalej docieramy z własną infrastrukturą transmisyjną, tym szybciej i taniej możemy później pokrywać naszymi usługami kolejne obszary.

 

GSMONLINE.PL / TELKO.in: Czy klient indywidualny nie powinien mieć backupu internetu stacjonarnego przez sieć mobilną?

 

Michał Ziółkowski: W segmencie B2B takie rozwiązania są dostępne i mają sens, bo ciągłość działania jest tam często krytyczna. W segmencie indywidualnym również można sobie wyobrazić router z kartą SIM jako backup. To z pewnością jest ciekawy kierunek, choć nie masowa usługa konsumencka. Przynajmniej dziś.

 

GSMONLINE.PL / TELKO.in: Gdyby miał pan wskazać najważniejszy trend w internecie stacjonarnym na najbliższe lata, co by to było?

 

Michał Ziółkowski: Najważniejsze jest przejście od myślenia o pojedynczej technologii do myślenia o całym doświadczeniu klienta. Budując sieć, nie patrzymy już osobno na sieć stacjonarną i mobilną. Patrzymy na to, jak klient korzysta z usług w domu, w pracy, w ruchu, w małej miejscowości i w dużej aglomeracji.

Światłowód będzie fundamentem, ale obok niego będą działać 5G, FWA, rozwiązania chmurowe, bezpieczeństwo, AI i usługi konwergentne. To wszystko tworzy jeden ekosystem. Klient nie chce myśleć o technologii. Chce, żeby internet po prostu działał, niezależnie od tego, gdzie jest i z jakiego urządzenia korzysta.

 

Opinie:

Rekomendowane:

Akcje partnerskie: