Sprawdziliśmy Omodę 9 Super Hybrid - SUV, ponad 500 koni, zasięg 1100 km - całość za 219 tysięcy złotych

Newsy | Recenzje
Opinie: 0
Sprawdziliśmy Omodę 9 Super Hybrid - SUV, ponad 500 koni, zasięg 1100 km - całość za 219 tysięcy złotych

 

OMODA to marka należąca do koncernu Chery, jednego z największych producentów samochodów w Chinach i grupy, która poza OMODĄ rozwija także marki JAECOO, Exeed, Jetour, Luxeed i własną gamę modeli Chery. Na polskim rynku OMODA funkcjonuje razem z JAECOO, a Omoda 9 Super Hybrid pełni w tej ofercie rolę flagowego SUV-a. Jego największym konkurentem z tej samej stajni będzie JAECOO J8, który już za chwilę zadebiutuje na naszym rynku. Już go widzieliśmy i wygląda równie dobrze, jak Omoda 9. Jeśli chodzi o konkurencję z Europy, to lista jest znacznie dłuższa. To SUV-y Volkswagena, Audi, Mercedesa, BMW itd. itp. Z takim wyposażeniem i mocą jak Omoda będziemy musieli za nie zapłacić przynajmniej 2 razy więcej. Kwota, która może pozostać w naszym portfelu, jest bardzo kusząca.

Omoda 9 weszła na europejski rynek z rozmachem designu, bogatym wyposażeniem i niemal szokującymi liczbami w specyfikacji. Ma 537 KM mocy systemowej według producenta, napęd na cztery koła, akumulator trakcyjny o pojemności 34,46 kWh, deklarowany zasięg całkowity 1100 km i cenę katalogową 219 900 zł. Już sam ten zestaw liczb wystarczy, żeby przyciągnąć uwagę.

W praktyce Omoda 9 jest jeszcze ciekawsza, bo nie jest to po prostu kolejny SUV plug-in, który ma wyglądać nowocześnie i dobrze prezentować się w salonie. To samochód, w którym widać bardzo ambitne podejście do projektu. Ma bardzo rozbudowany i skomplikowany układ napędowy, 3-biegową przekładnię DHT z wieloma kombinacjami pracy, duży zbiornik paliwa o pojemności 70 litrów, szybkie ładowanie DC do 70 kW i kabinę, która pod względem pierwszego wrażenia naprawdę aspiruje do segmentu premium. Oczywiście nie jest to auto bez wad, ale też takiego pojazdu jeszcze do tej pory nikt nie wyprodukował.

 

Sprawdziliśmy Omodę 9 Super Hybrid - SUV, ponad 500 koni, zasięg 1100 km - całość za 219 tysięcy złotych

 

Specyfikacja modelu i design

 

Pod względem technicznym Omoda 9 Super Hybrid jest jednym z najciekawszych aut w swojej klasie cenowej. Oficjalnie układ napędowy tworzy benzynowy silnik 1.5 T-GDI o mocy 143 KM i momencie 215 Nm oraz trzy silniki elektryczne. Producent podaje 537 KM mocy systemowej i 650 Nm momentu obrotowego, napęd AWD, 3-biegową skrzynię DHT z 11 kombinacjami przełożeń, przyspieszenie do 100 km/h w 4,9 s oraz prędkość maksymalną ograniczoną do zaledwie 180 km/h. Bateria trakcyjna ma pojemność brutto 34,46 kWh. Ładowanie AC odbywa się z mocą do 6,6 kW, a DC do 70 kW. Oficjalny zasięg elektryczny w cyklu mieszanym WLTP wynosi do 145 km, a zasięg całkowity do 1100 km.

Wymiary też ustawiają to auto wyżej niż większość popularnych kompaktowych SUV-ów. Omoda 9 ma 4775 mm długości, 1920 mm szerokości, 1671 mm wysokości i rozstaw osi 2800 mm. Masa własna to prawie 2,2 tony. Bagażnik mieści 471 litrów do rolety i 660 litrów do dachu. Na papierze liczba 660 litrów brzmi świetnie, ale w codziennym użytkowaniu liczy się przede wszystkim wartość do rolety i tu Omoda nie robi już aż tak wielkiego wrażenia. Zmieszczą się w niej dwie duże walizki – pod tym względem np. Skoda Superb miażdży Chińczyka.

 

Sprawdziliśmy Omodę 9 Super Hybrid - SUV, ponad 500 koni, zasięg 1100 km - całość za 219 tysięcy złotych

 

Sam układ hybrydowy jest bardzo złożony i być może jest to najbardziej skomplikowany układ, jaki jest komercyjnie dostępny w polskich salonach. Z przodu pracują dwa silniki elektryczne, z tyłu trzeci, a całość współpracuje z baterią umieszczoną centralnie pod podłogą.

W codziennym ruchu auto bardzo często przypomina samochód elektryczny z benzynowym „backupem”. Rusza płynnie i bezgłośnie, na pedał gazu reaguje tak szybko jak elektryki i daje wrażenie ciągłego dostępu do momentu obrotowego. W testach na hamowniach układ napędowy nie osiąga mocy 500 koni, ale jest to moc większa od 400 koni, a taka moc to już symbol segmentu premium.

 

Sprawdziliśmy Omodę 9 Super Hybrid - SUV, ponad 500 koni, zasięg 1100 km - całość za 219 tysięcy złotych

 

Pod względem stylistyki Omoda 9 to ogromny SUV, który czerpie inspirację z Range Rovera i Cadillaca Escalade (przednie światła). Nadwozie jest ogromne, szerokie, z mocno rozrysowanym przodem, pionowymi elementami lamp, opadającą linią dachu i detalami, które mają budować prestiż. Ten samochód nie wygląda egzotycznie. Jest bardzo świadomie narysowany pod gusta europejskiego i amerykańskiego klienta. W środku nie ma ogromnego tabletu - dostajemy dwa ekrany 12,3 cala, rozbudowany wyświetlacz head-up, panoramiczny dach, ambientowe oświetlenie, skórzaną tapicerkę i masywne fotele z elektryczną regulacją, ogrzewaniem, wentylacją i masażem.

Omoda 9 ma funkcję easy seat ułatwiającą zajmowanie miejsca za kierownicą, pamięć fotela i lusterek, automatyczne opuszczanie lusterek przy cofaniu, zagłówek kierowcy z głośnikami, a także elektrycznie regulowaną tylną kanapę. To właśnie z takich detali buduje się poczucie obcowania z autem droższym niż sugeruje cena.

 

Sprawdziliśmy Omodę 9 Super Hybrid - SUV, ponad 500 koni, zasięg 1100 km - całość za 219 tysięcy złotych

 

Zalety

 

1. Bardzo bogate wyposażenie w standardzie. Omoda 9 to napęd AWD, duża bateria, szybkie ładowanie DC, adaptacyjne zawieszenie CDC, system audio Sony z 16 głośnikami, head-up display, kamery 360, wentylowane i podgrzewane fotele z przodu i z tyłu, masaże, ogromny dach panoramiczny. W takiej cenie takiego wyposażenia w tak dużym samochodzie nie otrzymamy chyba nigdzie.

2. Kabina wygląda drożej i bardziej luksusowo, niż wskazuje cennik. Wnętrze Omody 9 jest efektowne i robi bardzo dobre pierwsze wrażenie. Niestety nasza wersja wnętrza była szara, a jeszcze lepszy efekt daje tapicerka w kolorze czerwonego wina.

 

Sprawdziliśmy Omodę 9 Super Hybrid - SUV, ponad 500 koni, zasięg 1100 km - całość za 219 tysięcy złotych

 

3. Bardzo wysoki komfort codziennej jazdy. Omoda 9 jest autem miękkim, dobrze filtrującym nierówności i przyjemnym w normalnym tempie. Na popękanych drogach, w mieście i podczas spokojnej trasy auto bardziej płynie niż jedzie. W czasie testów tylko dwukrotnie przejazd przez próg zwalniający wywołał dziwne „uderzenie” – zwykle Omoda pokonuje takie progi jak dmuchany ponton.

4. Bardzo mocny napęd w codziennym ruchu zachowuje się bardziej jak elektryk niż jak klasyczna hybryda. To duża zaleta tego auta. Reakcje na gaz są płynne, start spod świateł jest niesamowity, a przy niskich i średnich prędkościach samochód sprawia wrażenie bardzo gładkiego i spokojnego. Omoda 9 często daje to, co najlepsze w aucie elektrycznym, ale bez stresu o dłuższą trasę.

 

Sprawdziliśmy Omodę 9 Super Hybrid - SUV, ponad 500 koni, zasięg 1100 km - całość za 219 tysięcy złotych

 

5. Duży akumulator trakcyjny i sensowny zasięg EV. Bateria 34,46 kWh to bardzo dużo jak na PHEV. W czasie naszych testów przejechaliśmy około 90 km jazdy po mieście wyłącznie na prądzie, a zapewne przy lepszych warunkach i jeszcze spokojniejszej jeździe można liczyć na jeszcze więcej.

6. Duży zbiornik paliwa i bardzo duży zasięg całkowity. Omoda 9 ma 70-litrowy zbiornik paliwa, co przy dużym akumulatorze i napędzie plug-in daje realny potencjał do bardzo długiej jazdy bez częstych postojów. To jedna z rzeczy, które odróżniają ten model od wielu konkurencyjnych PHEV-ów z dużo skromniejszymi zbiornikami. W czasie naszych testów komputer pokładowy pokazywał spalanie paliwa na poziomie 6-7 litrów na 100 km w mieście w trybie HPEV.

 

Sprawdziliśmy Omodę 9 Super Hybrid - SUV, ponad 500 koni, zasięg 1100 km - całość za 219 tysięcy złotych

 

7. Bardzo dobra tylna kanapa. Z tyłu jest dużo miejsca, podłoga jest płaska, sama kanapa jest wygodna, a do tego pasażerowie dostają podgrzewanie, wentylację, nawiewy, porty USB i elektryczną regulację kąta oparcia. To auto, w którym z tyłu naprawdę podróżuje się bardzo dobrze. Niestety pasażerowie nie mają własnej strefy klimatyzacji i to jest bardzo dziwna decyzja producenta.

8. Bardzo, bardzo dobre wyciszenie kabiny. Chińskie auto jest wyraźnie cichsze od przeciętnego SUV-a.

9. Omoda 9 ma bardzo szeroki pakiet systemów wsparcia kierowcy. Najbardziej przydatny jest oczywiście aktywny tempomat, który możemy wykorzystywać także podczas jazdy w korkach. Świetną jakość mają także kamery 360. Omoda stale dba o to, byśmy nawet nieznacznie nie przekraczali dopuszczalnej prędkości.

10. Mimo wyraźnego nurkowania nadwozia przy ostrym wytracaniu prędkości sama skuteczność hamowania jest dobra.

 

Sprawdziliśmy Omodę 9 Super Hybrid - SUV, ponad 500 koni, zasięg 1100 km - całość za 219 tysięcy złotych

 

Wady

 

1. Katalogowe 537 KM nie przekłada się w prosty sposób na to, co kierowca ma do dyspozycji na co dzień. Samochód jest bardzo szybki, ale dane z testów i pomiarów pokazują, że realna, stale dostępna moc jest wyraźnie niższa niż marketingowa liczba z folderu. Dla większości klientów będzie to sprawa drugorzędna, bo i tak Omoda przy ruszaniu ze świateł zdeklasuje 99 procent innych pojazdów. Osiągi zauważalnie zależą od poziomu naładowania baterii.

2. Omoda 9 bardzo wyraźnie nurkuje przy hamowaniu, przechyla się w zakrętach i jest bardziej miękka niż można oczekiwać po aucie reklamowanym jako 537-konny SUV. W codziennym użytkowaniu to jeszcze działa na korzyść komfortu, ale przy szybszej jeździe widać, że nadwozie i zawieszenie nie są zestrojone sportowo lub nawet neutralnie. Omoda 9 to bardzo szybki ekskluzywny salon lub wygodna kanapa, a nie konkurent najtwardszych sportowych SUV-ów. To nie jest samochód dla kogoś, kto oczekuje niemieckiej precyzji. Jeśli ktoś przesiada się z Audi, Porsche lub BMW i szuka podobnej pewności prowadzenia przy wysokich prędkościach, może czuć niedosyt. Omoda 9 jest bardziej cruiserem niż samochodem do ścigania się po górskich serpentynach.

 

Sprawdziliśmy Omodę 9 Super Hybrid - SUV, ponad 500 koni, zasięg 1100 km - całość za 219 tysięcy złotych

 

3. Ergonomia systemu multimedialnego nie zachwyca. Sporo czasu spędza się na szukaniu funkcji i niewygodnym operowaniu niektórymi ustawieniami z poziomu systemu. Czasami system potrafi też lekko „lagować”. Kosmicznym pomysłem jest także patent na sterowanie lusterkami – można to zrobić wyłącznie po aktywacji tej funkcji na ekranie, a samo sterowanie odbywa się przyciskami na kierownicy. Gdy o tym nie wiemy, to raczej lusterek nie ustawimy sobie nigdy.

4. Przednie fotele są wygodne, ale nie dają najlepszego trzymania bocznego. Omoda 9 dobrze sprawdza się na trasie, ale przy szybszej jeździe po łukach ciało nie jest podtrzymywane tak dobrze, jak w najlepszych SUV-ach tej klasy.

 

Sprawdziliśmy Omodę 9 Super Hybrid - SUV, ponad 500 koni, zasięg 1100 km - całość za 219 tysięcy złotych

 

5. Bagażnik rozczarowuje na tle gabarytów auta i marketingowych deklaracji. Oficjalne 660 litrów robi wrażenie tylko do momentu, gdy sprawdzimy wartość do rolety. Realne 471 litrów do codziennego użytkowania nie jest wynikiem kompromitującym, ale jak na samochód tych rozmiarów i tej masy trudno mówić o przewadze.

6. Piękne, ale może trochę niefortunnie umieszczone lampy przednie. Reflektory znajdują się nisko i blisko narożników nadwozia, więc nawet drobna parkingowa przycierka może być kosztowna.

 

Sprawdziliśmy Omodę 9 Super Hybrid - SUV, ponad 500 koni, zasięg 1100 km - całość za 219 tysięcy złotych

 

7. Brak reflektorów matrycowych. W samochodzie, który tak mocno aspiruje do klasy premium, to zauważalny brak. Światła są chwalone za skuteczność, ale segment premium coraz częściej wymaga już czegoś więcej niż dobrych zwykłych LED-ów.

8. Komputer pokładowy i prezentacja zużycia energii nie są wzorem przejrzystości. Ten sposób prezentacji danych utrudnia precyzyjny pomiar spalania i pracy napędu w porównaniu z bardziej klasycznymi rozwiązaniami.

 

Sprawdziliśmy Omodę 9 Super Hybrid - SUV, ponad 500 koni, zasięg 1100 km - całość za 219 tysięcy złotych

 

9. Układ napędowy jest bardzo złożony. To z jednej strony imponujące technologicznie, ale z drugiej nie daje pełnej odpowiedzi na pytanie o długoterminową niezawodność po kilku latach i dużym przebiegu. Samochód ma 7-letnią gwarancję, ale nie zmienia to faktu, że użytkownik kupuje bardzo skomplikowany system.

10. Wysoka masa własna wpływa na cały charakter auta. Ponad 2,1 tony czuć podczas hamowania, szybszych zmian kierunku i ogólnego zachowania nadwozia. Ta masa pomaga w poczuciu solidności i komfortu, ale nie da się jej oszukać w fizyce.

11. Wartość rezydualna i pozycja marki na rynku wtórnym pozostają niewiadomą. Omoda dopiero buduje pozycję w Polsce i całej Europie. Dziś samochód może wydawać się okazją, ale za kilka lat ważne będzie to, jak rynek wyceni duży chiński PHEV z bardzo złożonym układem napędowym.

 

Sprawdziliśmy Omodę 9 Super Hybrid - SUV, ponad 500 koni, zasięg 1100 km - całość za 219 tysięcy złotych

 

Podsumowanie

 

Omoda 9 Super Hybrid to chyba już pełnoprawny rywal niemieckiego segmentu premium. To samochód bardzo ambitny i bez wątpienia jeden z najciekawszych modeli w swojej, a także znacznie droższej klasie cenowej.

Jego największa siła leży w relacji tego, co dostaje klient, do ceny. Omoda 9 oferuje rozmiar dużego SUV-a, efektowną kabinę, bardzo bogate wyposażenie, napęd plug-in z dużą baterią, szybkie ładowanie, duży zbiornik paliwa, wysoki komfort jazdy i szereg funkcji, które jeszcze niedawno kojarzyły się z dużo droższymi samochodami. Z perspektywy kierowcy, który szuka auta rodzinnego, wygodnego, dobrze wyposażonego i robiącego mocne pierwsze wrażenie, ten model ma bardzo dużo sensu.

Pomimo 537 KM w katalogu Omoda 9 nie jest sportowym SUV-em, tylko komfortowym, szybkim cruiserem z bardzo rozbudowanym napędem hybrydowym. Najlepiej wypada wtedy, gdy jeździ spokojnie, płynnie i z wykorzystaniem tego, co daje jej elektryczna część układu. Wtedy jest cicha, przyjemna, bogata i naprawdę przekonująca.

To samochód przede wszystkim dla kogoś, kto chce dużo auta za relatywnie rozsądne pieniądze, ceni wyposażenie, lubi nowoczesne gadżety, często jeździ po mieście i trasie, ale nie chce jeszcze pełnego elektryka. Dla takiego użytkownika Omoda 9 może być bardzo mocną propozycją.

Dla purysty precyzyjnego prowadzenia albo klienta kupującego przede wszystkim markę, prestiż i sprawdzoną wartość rezydualną lepszym wyborem nadal pozostaną konstrukcje z Niemiec. Należy jednak pamiętać, że za takie samochody zapłacimy przynajmniej 2 razy więcej.

Omoda 9 wygrywa rozmachem, wyposażeniem i odwagą projektu. I właśnie dlatego warto traktować ją poważnie. Gdy Chińczycy poprawią zawieszenie i będą mocno inwestowali w brand to niestety Europejczycy będą musieli poważnie wziąć się do roboty lub zauważalnie obniżyć swoje ceny.

 

GSMONLINE.PL POLECA

 

Opinie:

Rekomendowane:

Akcje partnerskie: