Starlink zastąpił sieci komórkowe podczas rekordowych pożarów w Hiszpanii - polscy operatorzy czekają

Newsy
Opinie: 0
Starlink zastąpił sieci komórkowe podczas rekordowych pożarów w Hiszpanii - polscy operatorzy czekają

 

Satelity Starlink zapewniły łączność zwykłym telefonom podczas największego odnotowanego pożaru w historii Hiszpanii. Analiza Ookli pokazuje, że awaryjną usługę Direct-to-Device uruchomiono w ciągu około jednej doby, a liczba korzystających z niej urządzeń wzrosła trzydziestokrotnie.

Kompleks pożarów Sierra Oeste rozpoczął się 23 lipca 2026 r. Ogień objął ponad 60 tys. hektarów na terenie prowincji Ávila, Madryt i Toledo. Uszkodzone zostały stacje bazowe, łącza światłowodowe oraz linie energetyczne. W szczytowym momencie bez użytecznego zasięgu komórkowego pozostawało kilkanaście gmin.

Dzień po rozpoczęciu pożarów hiszpańskie władze ogłosiły krajowy stan zagrożenia i wydały wyjątkowe zezwolenie na rozszerzenie pilotażu łączności satelitarnej. Prowadzony od pięciu miesięcy test MasOrange i Starlinka obejmował wcześniej niewielką liczbę urządzeń w prowincji Valladolid.

25 lipca Orange i Movistar udostępniły bezpłatną, podstawową usługę awaryjną mieszkańcom dotkniętych pożarami prowincji. Oznaczało to, że do satelitów mogły łączyć się także telefony klientów Movistara, mimo że operator wcześniej nie uczestniczył komercyjnie w projekcie.

Według danych Ookli liczba urządzeń widocznych w sieci D2D wzrosła 25 lipca do poziomu około 24 razy wyższego niż przed pożarami. Najwyższą aktywność odnotowano 1 sierpnia – była wówczas około 30 razy większa od poziomu z okresu pilotażu. Nawet po opanowaniu pożarów wykorzystanie usługi pozostawało do 7 sierpnia prawie 20 razy wyższe niż wcześniej.

Karty Movistara odpowiadały za około 40 proc. telefonów wykrytych w awaryjnej sieci satelitarnej. Był to udział około dwukrotnie większy niż udział urządzeń tego operatora wśród wszystkich telefonów obserwowanych przez Ooklę na badanym obszarze.

Uruchomienie usługi odbywało się tak szybko, że przez kilka dni telefony klientów Movistara wyświetlały nazwę „Orange SpaceX”. Oznaczenie „Movistar SpaceX” zaczęło pojawiać się dopiero 31 lipca. Dostęp abonentów został więc skonfigurowany wcześniej niż prawidłowa identyfikacja sieci.

Telefony z kartami DIGI i zagranicznych operatorów również wykrywały sieć satelitarną, ale najczęściej działały w trybie ograniczonej usługi. Mogły zalogować się do jedynej dostępnej sieci na potrzeby połączeń alarmowych, lecz niekoniecznie uzyskiwały dostęp do pełnej usługi D2D.

Co najmniej jeden na 36 telefonów Movistara zaobserwowanych w rejonie pożarów pojawił się w warstwie satelitarnej. Około połowa z nich nawiązała zarejestrowane połączenie. W przypadku Orange z siecią D2D zetknęło się około jedno na 50 urządzeń.

Analiza lokalizacji połączeń pokazuje, że wykorzystanie Starlinka nie podążało bezpośrednio za linią ognia. Połączeń było niewiele w ewakuowanych miejscowościach położonych najbliżej pożaru. Największą aktywność odnotowano dalej na południe i zachód, między innymi w miejscowościach Candeleda i Arenas de San Pedro oraz na terenach wiejskich zachodniej części prowincji Ávila.

Były to miejsca, w których naziemna sieć komórkowa już wcześniej miała słabsze pokrycie, a pożary dodatkowo uszkodziły najważniejsze korytarze infrastruktury. Połączenia D2D występowały około siedem razy częściej na obszarach, na których mniej niż 90 proc. pomiarów Ookli wykrywało użyteczną sieć naziemną.

Najgorszą sytuację odnotowano 26 lipca. Około 12 proc. obszarów w pobliżu pożaru miało wówczas pogorszony dostęp do sieci komórkowej – cztery razy więcej niż w normalnych warunkach. Zasięg naziemny wrócił do wcześniejszego poziomu do 3 sierpnia, ale wykorzystanie Starlinka utrzymywało się na podwyższonym poziomie jeszcze przez kilka dni.

Ookla zidentyfikowała około 400 satelitów Starlink Direct-to-Cell obsługujących Hiszpanię w całym badanym okresie. Prawie 300 z nich uczestniczyło w zapewnianiu łączności podczas pożarów. Nie były to jednak satelity przeznaczone wyłącznie do obsługi Hiszpanii.

Każdy satelita wykryty nad obszarem pożarów obsługiwał tego samego dnia również telefony w innych krajach. Jeden z satelitów pracujących 26 lipca nad Ávilą w ciągu 24 godzin zapewniał łączność także w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie, Ukrainie, Wielkiej Brytanii, Peru, Chile i Wenezueli. Starlink nie musiał więc przemieszczać satelitów ani wydzielać specjalnej części konstelacji do obsługi sytuacji kryzysowej.

Satelity na niskiej orbicie okrążają Ziemię mniej więcej co 90 minut. Telefon w centralnej Hiszpanii miał zazwyczaj do dyspozycji około trzech satelitów znajdujących się co najmniej 25 stopni nad horyzontem. Ponieważ każdy pozostawał widoczny tylko przez kilka minut, połączenia były nieustannie przekazywane pomiędzy kolejnymi obiektami. Jeden telefon w prowincji Ávila w ciągu 37 minut połączył się z 11 różnymi satelitami.

Hiszpanii sprzyjało również położenie geograficzne. Pożary występowały w pobliżu 40. równoleżnika, gdzie konstrukcja orbit Starlinka zapewnia szczególnie dużą liczbę satelitów nad horyzontem. Mediana wysokości satelity obsługującego telefon wynosiła 46 stopni – najwięcej spośród wszystkich rynków analizowanych przez Ooklę.

Usługa w Hiszpanii korzystała z częstotliwości 2682,5 MHz w paśmie 7. Była to najwyższa częstotliwość wykorzystywana przez Starlink Direct-to-Cell na którymkolwiek z rynków obserwowanych przez Ooklę. Teoretycznie oznaczała większe straty sygnału niż pasma 1,8 i 1,9 GHz stosowane w innych krajach. Mimo tego mediana siły sygnału dorównywała wynikom ze Stanów Zjednoczonych i przewyższała rezultaty części rynków, na których komercyjne usługi D2D funkcjonują już od dłuższego czasu.

Hiszpański przypadek jest również istotny z punktu widzenia regulacji. Unia Europejska nadal nie ma jednolitych przepisów dotyczących satelitarnego wykorzystywania częstotliwości operatorów komórkowych. Usługę uruchomiono na podstawie wyjątkowego zezwolenia, ale w ciągu jednej doby niewielki pilotaż został przekształcony w awaryjną sieć obsługującą klientów dwóch konkurujących operatorów w trzech prowincjach.

Analiza Ookli pokazuje, że D2D może pełnić funkcję zapasowej warstwy sieci komórkowej bez instalowania dodatkowej infrastruktury na obszarze katastrofy. Telefony łączyły się z satelitami przede wszystkim tam, gdzie zasięg naziemny rzeczywiście przestał działać, a siła sygnału była porównywalna z osiąganą na rynkach z regularnie działającymi usługami satelitarnymi.

 

 

D2D w Hiszpanii

 

D2D w Hiszpanii

 

D2D w Hiszpanii

 

D2D w Hiszpanii

 

D2D w Hiszpanii

 

D2D w Hiszpanii

 

D2D w Hiszpanii

 

Opinie:

Rekomendowane:

Akcje partnerskie: