Test POCO F8 Ultra – to teraz najlepszy Android za 3 tysiące złotych

Newsy | Recenzje
Opinie: 0
Test POCO F8 Ultra – to teraz najlepszy Android za 3 tysiące złotych

 

POCO F8 Ultra jest teraz najczęściej polecanym smartfonem w polskim internecie. Recenzenci są nim zachwyceni i mają rację. Ciężko znaleźć jego wady. POCO od lat gra w tę samą grę i zwykle robi to bardzo skutecznie. W specyfikacji ma być „na bogato”, a cena ma wyglądać tak, jakby ktoś w Xiaomi się pomylił. POCO F8 Ultra ma jednak wyraźnie większe ambicje niż typowy „tani i mocny” model, bo próbuje dołożyć elementy, które jeszcze niedawno były zarezerwowane dla droższych flagowców. Jest teleobiektyw, ładowanie bezprzewodowe, jest bardzo oryginalny design w wersji denim, świetny dźwięk, a do tego dochodzi najszybszy Snapdragon 8 Elite Gen 5. To zestaw, który w okolicach 3 tysięcy złotych nie ma sobie równych.

W Polsce kluczowy jest jednak kontekst cenowy, bo dla wielu osób 3000 zł za smartfon to już wysoki pułap, nawet jeśli mówimy o sprzęcie „najbardziej opłacalnym w klasie”. POCO ze względu na swoją słabą markę i jednak dosyć wysoką cenę nie będzie na pewno sprzedażowym hitem Xiaomi. Gdy jednak mamy w portfelu 3 tysiące, to jest to bez wątpienia bardzo dobry wybór (oczywiście, gdy będziemy w ogóle wiedzieli, że taki model telefonu jest dostępny).

POCO F8 Ultra startuje u nas z poziomu 2999 zł za wersję 12/256 GB i 3299 zł za 16/512 GB. Do wyboru są dwa warianty kolorystyczne, czarny i Denim. W tym segmencie zwykle trzeba iść na kompromisy – gdy zdecydujemy się na POCO F8 Ultra, to takich kompromisów już nie będzie.

 

Test POCO F8 Ultra – to teraz najlepszy zakup Androida w cenie 3 tysięcy złotych

 

Wygląd zewnętrzny, norma IP, zastosowane materiały

 

POCO F8 Ultra nie wygląda jak telefon „budżetowy”. Wersja Denim wyróżnia się na tle coraz bardziej zachowawczego designu i od razu daje wrażenie, że to sprzęt z wyższej półki, nawet jeśli marka nadal celuje w agresywną relację ceny do możliwości. Z przodu zastosowano Poco Shield Glass, a z tyłu w wariancie Denim pojawia się charakterystyczne, jeansowe wykończenie. To nie jest tylko zabieg estetyczny. Taka faktura jest mniej śliska niż klasyczne szkło, więc poprawia chwyt, a jednocześnie skutecznie odcina się od popularnych „lustrzanych” plecków, które w wielu telefonach wyglądają podobnie i łapią odciski niemal od pierwszej minuty.

Konstrukcyjnie POCO stawia na materiały kojarzone z flagowcami. Rama jest wykonana z aluminium. Pod względem gabarytów to urządzenie duże, bliskie rozmiarom iPhone 17 Pro Max. Zresztą wyspa aparatów w POCO nawiązuje bezpośrednio do najnowszego iPhona. Na biurku smartfon potrafi się nieznacznie kołysać, gdy korzystasz z niego bez etui, a w dłoni ciężar jest bardziej skupiony w górnej części obudowy. To typowy kompromis nowoczesnych flagowców, bo większe moduły optyki i większe sensory po prostu zajmują miejsce.

Obudowa POCO F8 Ultra spełnia normę IP68, a należy pamiętać, że większość smartfonów z 2025 r. spełnia już normę IP69.

Ważnym elementem „wrażenia flagowca” jest też biometryka. POCO F8 Ultra ma ultradźwiękowy czytnik linii papilarnych pod ekranem. Taki typ sensora zwykle daje szybkie i pewne odblokowanie oraz lepiej radzi sobie w trudniejszych warunkach, na przykład, gdy palec jest lekko wilgotny.

 

Test POCO F8 Ultra – to teraz najlepszy zakup Androida w cenie 3 tysięcy złotych

 

Wyświetlacz

 

Producent zastosował panel AMOLED o przekątnej 6,90 cala z odświeżaniem 120 Hz oraz obsługą Dolby Vision i HDR10+. Rozdzielczość 1200 × 2608 pikseli jest sensownie dobrana. Obraz pozostaje ostry, a jednocześnie nie ma tu gonitwy za maksymalną liczbą pikseli kosztem zużycia energii i temperatur.

Największym argumentem tego ekranu jest jasność. Specyfikacja mówi o szczytowej wartości do 3500 nitów, a producent podaje także tryb wysokiej jasności na poziomie 2000 nitów. W praktyce oznacza to, że telefon ma duży zapas na zewnątrz, w ostrym słońcu.

 

Test POCO F8 Ultra – to teraz najlepszy zakup Androida w cenie 3 tysięcy złotych  

 

Są też kompromisy, których w tej klasie cenowej nie da się całkiem pominąć. Najbardziej oczywisty to brak LTPO, czyli brak bardziej elastycznego sterowania odświeżaniem w dół do bardzo niskich wartości. LTPO pomaga oszczędzać energię w statycznych scenach, na przykład przy czytaniu, przeglądaniu zdjęć czy ekranie zawsze włączonym, więc jego brak jest jedną z nielicznych cech, które wyraźniej odróżniają POCO F8 Ultra od droższych flagowców. W praktyce, przy dużej baterii, nie jest to żaden problem. Ekran jest jedną z najmocniejszych stron POCO F8 Ultra.

 

Test POCO F8 Ultra – to teraz najlepszy zakup Androida w cenie 3 tysięcy złotych

 

Specyfikacja

 

Sercem POCO F8 Ultra jest Snapdragon 8 Elite Gen 5 wykonany w technologii 3 nm. To układ z absolutnie najwyższej półki, więc w typowych zastosowaniach telefon ma ogromny zapas mocy. W praktyce oznacza to bardzo szybkie działanie systemu, błyskawiczne przełączanie między aplikacjami, komfortową pracę z cięższymi grami i sprawne przetwarzanie zdjęć oraz wideo. W naszych pomiarach AnTuTu (v11.0.8) POCO F8 Ultra uzyskał 3 753 803 pkt. To poziom, który lokuje go w ścisłej czołówce androidowych flagowców, bardzo blisko najlepszych konstrukcji z tym samym układem. W zestawieniu urządzeń z grudnia 2025 widać, że różnice między topem są już bardziej kwestią strojenia i chłodzenia niż „gołej” mocy, bo obok pojawiają się wyniki rzędu około 4,0 mln dla typowo gamingowego Red Magic 11 Pro.

 

Test POCO F8 Ultra – to teraz najlepszy zakup Androida w cenie 3 tysięcy złotych Test POCO F8 Ultra – to teraz najlepszy zakup Androida w cenie 3 tysięcy złotych

 

Warianty pamięci są dwa. Do wyboru masz 12 GB RAM i 256 GB pamięci lub 16 GB RAM i 512 GB pamięci. Producent zastosował UFS 4.1, czyli szybki standard pamięci masowej kojarzony z flagowcami, co w codziennym użyciu przekłada się na krótsze czasy wczytywania dużych aplikacji i gier oraz bardziej „lekką” pracę systemu także wtedy, gdy pamięć zaczyna się zapełniać.

POCO F8 Ultra potrafi robić się ciepły, a gdy temperatura rośnie, zachowanie wydajności bywa mniej stabilne i zdarzają się spadki mocy, czyli klasyczny throttling. To oznacza, że w krótkich zadaniach i w typowym użytkowaniu POCO F8 Ultra jest błyskawiczny, ale przy dłuższych sesjach grania, dłuższym nagrywaniu wideo albo w sytuacjach, które trzymają CPU i GPU wysoko przez kilkadziesiąt minut, można zauważyć obniżenie płynności względem pierwszych minut.

Łączność stoi na poziomie, którego oczekuje się od kompletnego flagowca. Jest 5G, Wi-Fi 7 i Bluetooth 5.4, a do tego NFC oraz rzadko spotykany port podczerwieni. Ważnym dodatkiem jest też eSIM (jest opcja dwóch kart wirtualnych). Od strony portu warto odnotować USB-C w standardzie 3.2 z obsługą DisplayPort.

Osobny temat to dźwięk, bo tutaj POCO nie traktuje głośników jako dodatku. Zastosowano zestaw 2.1 przygotowany we współpracy z Bose, z trzema przetwornikami i wydzielonym elementem pełniącym rolę „subwoofera”. W praktyce taki układ potrafi dać wyraźnie pełniejszy, bardziej mięsisty dźwięk niż typowe stereo w smartfonach i jest szczególnie odczuwalny przy oglądaniu wideo i graniu bez słuchawek, więc to może być realny argument za wyborem właśnie tego modelu.

 

Test POCO F8 Ultra – to teraz najlepszy zakup Androida w cenie 3 tysięcy złotych

 

Usługi AI oraz system operacyjny

 

POCO F8 Ultra działa pod kontrolą Xiaomi HyperOS 3 w wersji przygotowanej dla POCO, a bazą jest Android 16. W naszym egzemplarzu poprawki bezpieczeństwa były z 1 listopada 2025 roku.

HyperOS z jednej strony oferuje dużo funkcji i rozbudowane ustawienia, z drugiej potrafi wymagać chwili oswojenia, bo to nie jest minimalistyczny interfejs w stylu „czystego” Androida. Dla użytkowników Xiaomi i POCO będzie to środowisko znajome. Dla osób przyzwyczajonych do prostszych nakładek kluczowe jest to, że system daje sporo kontroli nad zachowaniem telefonu, choć czasem trzeba poświęcić chwilę na uporządkowanie skrótów, dopasowanie powiadomień i ustawień prywatności.

 

Test POCO F8 Ultra – to teraz najlepszy zakup Androida w cenie 3 tysięcy złotych Test POCO F8 Ultra – to teraz najlepszy zakup Androida w cenie 3 tysięcy złotych

 

Warstwa AI w HyperOS 3 jest zbudowana na razie z osobnych usług, a nie z jednego wielkiego asystenta, który ma zmienić sposób korzystania z telefonu. W menu systemu pojawiają się między innymi Pisanie SI do poprawy i generowania treści, Dynamiczne tapety SI do ożywiania tapet, a także Asystent narzędzi twórczych SI związany z edycją zdjęć i filmów. Jest też Rozpoznawanie mowy SI, które obejmuje transkrypcję dźwięku na tekst, automatyczne rozróżnianie mówców, tłumaczenie treści i przygotowywanie streszczeń. Do tego dochodzą funkcje stricte tłumaczeniowe, czyli Tłumaczenie rozmowy SI działające w trybie twarzą w twarz także offline oraz Tłumacz symultaniczny SI do tłumaczenia rozmów i konferencji. W praktyce użyteczne potrafią być także Napisy SI, które transkrybują wideorozmowy i spotkania oraz tworzą dwujęzyczne napisy, tłumacząc dźwięk, a także Wyszukiwanie SI, które pozwala wyszukiwać elementy w aplikacjach systemowych językiem naturalnym.

W codziennym użyciu HyperOS 3 korzysta z dużego zapasu mocy topowego Snapdragona, więc reakcje systemu są szybkie, a przełączanie między aplikacjami płynne.

W POCO F8 Ultra nie wyświetlały się nam żadne reklamy generowane przez nakładkę systemową, co niestety w smartfonach Xiaomi się wcześniej zdarzało.

 

Test POCO F8 Ultra – to teraz najlepszy zakup Androida w cenie 3 tysięcy złotych Test POCO F8 Ultra – to teraz najlepszy zakup Androida w cenie 3 tysięcy złotych

 

Zestaw kamer i jakość zdjęć

 

W poprzednich generacjach serii POCO często bywało tak, że telefon wygrywał procesorem i baterią, a aparaty były co najwyżej poprawne. W POCO F8 Ultra akcent jest wyraźnie przesunięty, bo zestaw kamer jest rozbudowany, a jego konfiguracja wygląda jak próba realnego wejścia do ligi „prawie flagowców” także w fotografii, nie tylko w benchmarkach.

Aparat główny ma 50 Mpix i opiera się na dużym sensorze OmniVision Light Fusion 950 (OVX9500) o rozmiarze 1/1,31 cala. Obiektyw ma jasność f/1.67 i ogniskową odpowiadającą 23 mm, a do tego dochodzą PDAF i optyczna stabilizacja. W praktyce ten moduł jest bardzo mocnym elementem specyfikacji. Zdjęcia w dzień mają sporo detali i dobre kolory. Także w nocy główny aparat trzyma poziom, bo duży sensor i OIS pomagają utrzymać jasność i kontrolę nad szumem, a telefon nie musi ratować się wyłącznie mocną obróbką.

 

Test POCO F8 Ultra – to teraz najlepszy zakup Androida w cenie 3 tysięcy złotych

 

Drugim filarem jest bardzo duża niespodzianka specyfikacji - teleobiektyw peryskopowy 5x, również 50 Mpix, z matrycą Samsung ISOCELL JN5 (1/2,76 cala), jasnością f/3.0 i optyczną stabilizacją. To moduł, który w tym telefonie nie jest ozdobą. Daje użyteczną jakość w portretach i w typowych kadrach miejskich, bez konieczności cyfrowego przybliżania. Tak mocny teleobiektyw zdarza się rzadko nawet w droższych telefonach.

Trzeci aparat z tyłu to ultraszeroki kąt 50 Mpix na sensorze OmniVision OV50M40 (1/2,88 cala) z obiektywem f/2.4 i ogniskową odpowiadającą 18 mm. Jest tu jednak wyraźny kompromis. To moduł ze stałą ostrością, więc nie ma autofocusu i tym samym nie ma wygodnego „makro” opartego o ultraszeroki kąt.

 

Test POCO F8 Ultra – to teraz najlepszy zakup Androida w cenie 3 tysięcy złotych Test POCO F8 Ultra – to teraz najlepszy zakup Androida w cenie 3 tysięcy złotych

 

Z przodu jest kamera 32 Mpix z matrycą OmniVision OV32D. Również tutaj pojawia się znane ograniczenie, czyli stała ostrość (brak funkcji autofocus). Samo to nie przekreśla jakości selfie, bo zdjęcia potrafią wyglądać bardzo dobrze. Brak autofocusu jest jednak mniej spójny z ambicją modelu z dopiskiem Ultra, szczególnie jeśli ktoś robi dużo autoportretów z różnej odległości albo często fotografuje w grupie.

Wideo wygląda bardzo dobrze, bo wszystkie tylne aparaty potrafią nagrywać 4K w 60 kl./s, a główny moduł dorzuca też 8K w 30 kl./s. Kamera przednia nagrywa do 4K w 30 kl./s.

Podsumowując, POCO F8 Ultra ma bardzo mocny duet aparatów: główny i peryskopowy. Ultraszeroki kąt jest sensownym uzupełnieniem, ale z ograniczeniami, a selfie wypadają dobrze, choć bez autofocusu.

 

Przykładowe zdjęcia:

 

Test POCO F8 Ultra – to teraz najlepszy zakup Androida w cenie 3 tysięcy złotych

 

Test POCO F8 Ultra – to teraz najlepszy zakup Androida w cenie 3 tysięcy złotych

 

Test POCO F8 Ultra – to teraz najlepszy zakup Androida w cenie 3 tysięcy złotych

 

Test POCO F8 Ultra – to teraz najlepszy zakup Androida w cenie 3 tysięcy złotych

 

Test POCO F8 Ultra – to teraz najlepszy zakup Androida w cenie 3 tysięcy złotych

 

Test POCO F8 Ultra – to teraz najlepszy zakup Androida w cenie 3 tysięcy złotych

 

Test POCO F8 Ultra – to teraz najlepszy zakup Androida w cenie 3 tysięcy złotych

 

Test POCO F8 Ultra – to teraz najlepszy zakup Androida w cenie 3 tysięcy złotych

 

Bateria i ładowanie

 

Bateria to element, który w POCO F8 Ultra jest jego kolejną wielką zaletą i przewagą. Europejska wersja ma akumulator o pojemności 6500 mAh, co przy dużym ekranie i topowym procesorze nadal jest wartością bardzo wysoką, nawet jak na segment „prawie flagowy”. W praktyce taka pojemność daje duży margines bezpieczeństwa, bo telefon nie jest nerwowy energetycznie i nie wymaga ciągłego pilnowania procentów, nawet gdy korzystasz intensywnie z aparatu, nawigacji czy sieci 5G. Telefon bez problemu będzie działał 2-3 dni bez ładowarki. Oczywiście wszystko zależy od jasności ekranu, jakości zasięgu, tego, czy częściej siedzisz na Wi-Fi czy w sieci komórkowej i jak dużo czasu spędzasz w aparacie, ale ogólny przekaz jest prosty. To telefon z dużym zapasem energii.

Drugi filar to ładowanie i tutaj POCO wchodzi w bardzo mocną konfigurację. Masz ładowanie przewodowe 100 W, do tego zgodność z popularnymi standardami pokroju PD 3.0 i PPS. Pojawia się też ładowanie bezprzewodowe 50 W oraz zwrotne ładowanie bezprzewodowe 22,5 W. Brak ładowania bezprzewodowego to częsty sposób na cięcie kosztów produkcji, a w POCO F8 Ultra jest dostępne. To kolejny dowód na to, że ktoś w Xiaomi odpiął wrotki przy projektowaniu specyfikacji tego modelu.

 

Test POCO F8 Ultra – to teraz najlepszy zakup Androida w cenie 3 tysięcy złotych

 

Wady i zalety

 

Zalety

  • Bardzo wysoka wydajność, co widać zarówno w codziennej responsywności, jak i w naszych wynikach AnTuTu.
  • Duży ekran i jasny AMOLED 6,90 cala z odświeżaniem do 120 Hz oraz obsługą HDR10+ i Dolby Vision
  • Odporność IP68 i solidna konstrukcja z aluminiową ramą oraz szkłem POCO Shield Glass z przodu.
  • Wersja Denim wyróżnia się designem
  • Ultradźwiękowy czytnik linii papilarnych pod ekranem
  • Bardzo mocny duet aparatów: główny i teleobiektyw peryskopowy 5x
  • Spójne możliwości wideo na tylnych kamerach, z nagrywaniem 4K w 60 kl./s, co ułatwia przełączanie ogniskowych bez utraty ustawień.
  • Bardzo duża bateria 6500 mAh
  • Szybkie ładowanie przewodowe 100 W, ładowanie bezprzewodowe 50 W oraz zwrotne ładowanie bezprzewodowe 22,5 W.
  • Nowoczesna łączność, w tym 5G, Wi-Fi 7, Bluetooth 5.4, NFC, port podczerwieni i eSIM.
  • Bardzo mocne i dobre jakościowo głośniki 2.1 przygotowane we współpracy z Bose
  • Pełny pakiet usług sztucznej inteligencji po polsku

Wady

  • Brak LTPO
  • Spadki wydajności pod długotrwałym i wysokim obciążeniem
  • Ultraszeroki kąt bez autofocusu i ze średnią jakością
  • Kamera przednia bez autofocusu

 

Podsumowanie i dla kogo jest ten telefon

 

POCO F8 Ultra jest jednym z tych modeli, które bardzo łatwo polecić, bo w okolicach 3000 zł realnie rozwiązuje większość typowych kompromisów „prawie flagowców”. Dostajesz topową wydajność na Snapdragonie 8 Elite Gen 5, bardzo jasny i duży ekran AMOLED z HDR, świetny zestaw głośników 2.1 we współpracy z Bose, do tego kompletną łączność z Wi-Fi 7, eSIM i USB-C 3.2 z DisplayPort. Bateria 6500 mAh w połączeniu z sensowną rozdzielczością ekranu daje spokojne 2–3 dni działania, a ładowanie to 100 W po kablu i aż 50 W bezprzewodowo. To nadal rzadkość w tej cenie i jeden z powodów, dla których ten telefon wypada tak opłacalnie.

Aparaty fotograficzne nie są dodatkiem. Główny moduł na dużym sensorze i peryskopowy teleobiektyw 5x to zestaw, który w praktyce daje i bardzo dobre zdjęcia, i wygodę kadrowania bez cyfrowego przybliżania. Wideo również trzyma równy poziom, bo wszystkie tylne aparaty nagrywają 4K w 60 kl./s, więc łatwiej przełączać ogniskowe bez zmiany jakości i ustawień. Jednocześnie POCO F8 Ultra nie jest sprzętem „bez wad”, tylko raczej telefonem, w którym wady dla większości osób będą mało istotne. Brak LTPO to typowa granica między tą klasą cenową a droższymi flagowcami, a spadki wydajności pod długim, wysokim obciążeniem odczują głównie osoby, które regularnie grają długo w najbardziej wymagające tytuły albo długo nagrywają wideo.

Dla kogo jest ten telefon? Dla osób, które chcą flagowej szybkości działania, mocnego multimedialnego ekranu, świetnego dźwięku i bardzo długiego czasu pracy, a przy okazji lubią mieć ładowanie bezprzewodowe i teleobiektyw, ale nie chcą płacić dwa razy więcej za „prawdziwą” półkę premium. To także bardzo sensowny wybór dla kogoś, kto często korzysta z telefonu w podróży, intensywnie używa nawigacji i 5G, ogląda dużo wideo i potrzebuje zapasu energii zamiast codziennego podpinania do ładowarki. Jeśli punktem wyjścia jest budżet około 3000 zł i chcesz smartfona „do wszystkiego” bez typowych wyrzeczeń, to POCO F8 Ultra jest jednym z najbardziej logicznych, kompletnych zakupów w tej cenie.

 

GSMONLINE.PL POLECA

Opinie:

Rekomendowane:

Akcje partnerskie: