Xiaomi 17 – mocna konkurencja dla Samsunga S26 - nasze pierwsze wrażenia

Newsy | Recenzje
Opinie: 0
Xiaomi 17 - nasze pierwsze wrażenia

 

Seria Xiaomi od dłuższego czasu stara się łączyć bardzo dobrą jakość obrazu, wynikającą ze współpracy z marką Leica, z najwyższą wydajnością i dopracowaną konstrukcją. Najnowszy model, Xiaomi 17, jest jednym z kluczowych rywali dla Samsunga S26. Zmiany obejmują zastosowanie najnowszego procesora Snapdragon 8 Elite Gen 5 oraz odświeżonego zestawu aparatów. Nie obyło się jednak bez pewnych kompromisów. Sprawdziliśmy, czy najnowszy flagowiec Xiaomi to sprzęt warty uwagi.

 

Xiaomi 17 - nasze pierwsze wrażenia

 

Design

 

Xiaomi postawiło na sprawdzoną, elegancką stylistykę z zaokrąglonymi krawędziami, które producent określa mianem Golden Arc. Taki zabieg sprawia, że urządzenie bardzo dobrze i pewnie leży w dłoni. Smartfon ma wymiary 151,1 x 71,8 x 8,06 mm i waży 191 g, co umieszcza go w kategorii niewielkich, poręcznych smartfonów. Obudowa ma wzmocnioną aluminiową ramę, a całość chroni szkło Xiaomi Shield Glass. Urządzenie spełnia normę IP68, co gwarantuje odporność na pył i wodę, w tym zanurzenie do 4 metrów na 30 minut według deklaracji producenta. Dostępne kolory to czarny (Black), niebieski (Ice Blue), różowy (Alpine Pink) oraz nowość – zielony (Venture Green), wszystkie z matowym wykończeniem plecków.

Jakość wykonania to najwyższa półka. Moją jedyną uwagą jest lustrzana wyspa aparatów, która gromadzi kurz z kieszeni w okolicy obiektywów. Pod ekranem umieszczono ultradźwiękowy czytnik linii papilarnych, który działa błyskawicznie i bezbłędnie. Zadowalająco wypadają również głośniki stereo wspierane przez technologię Dolby Atmos. Warto jednak zaznaczyć, że choć telefon obsługuje ładowanie bezprzewodowe, w obudowie zabrakło wbudowanych magnesów. Aby swobodnie korzystać z magnetycznych uchwytów, konieczny będzie zakup odpowiedniego etui.

 

Xiaomi 17 - nasze pierwsze wrażenia

 

Wyświetlacz

 

Xiaomi 17 został wyposażony w 6,3-calowy ekran CrystalRes OLED o rozdzielczości 2656 x 1220 pikseli. Obsługuje on adaptacyjne odświeżanie w zakresie od 1 do 120 Hz dzięki technologii LTPO, co pozytywnie wpływa na oszczędzanie energii. Duże wrażenie robi maksymalna jasność szczytowa, która osiąga 3500 nitów. W pełnym słońcu ekran pozostaje całkowicie czytelny. Matryca obsługuje standardy HDR10+ oraz Dolby Vision, a przed zarysowaniami chroni ją warstwa Xiaomi Shield Glass, na którą producent fabrycznie nakleja folię ochronną.

Kolorystyka wyświetlacza jest precyzyjna, a sam panel oferuje wsparcie dla technologii DC dimming oraz przyciemnianie PWM na poziomie 2160 Hz, co ogranicza zmęczenie oczu wywołane migotaniem. Ramki wokół ekranu są symetryczne i bardzo wąskie – mają zaledwie 1,18 mm szerokości, co potęguje wrażenie obcowania z urządzeniem klasy premium.

 

Xiaomi 17 - nasze pierwsze wrażenia

 

Specyfikacja i system

 

Sercem urządzenia jest najnowszy procesor Snapdragon 8 Elite Gen 5, wykonany w 3-nanometrowym procesie litograficznym. W oficjalnej dystrybucji wspiera go 12 GB pamięci RAM LPDDR5X, a na dane użytkownika przeznaczono 256 GB lub 512 GB w szybkim standardzie UFS 4.1. Taka konfiguracja zapewnia wydajność z najwyższej półki. Niestety nie mogę podać dokładnych wyników z benchmarku Antutu, bo mój egzemplarz ma blokadę i nie wyświetla wyników. Z tego, co widzę w sieci, wyniki plasują się pomiędzy 3,6 a 4 mln punktów. Niestety, zamknięcie tak potężnego układu w kompaktowej obudowie wiąże się z wyraźnym nagrzewaniem się urządzenia podczas dużego obciążenia.

 

Xiaomi 17 - nasze pierwsze wrażenia Xiaomi 17 - nasze pierwsze wrażenia

 

Smartfon obsługuje wszystkie nowoczesne standardy łączności, w tym 5G, Wi-Fi 7, Bluetooth 6.0 oraz NFC. Wbudowano w niego pełen pakiet czujników: akcelerometr, żyroskop, barometr, czujnik zbliżeniowy, kompas oraz charakterystyczny dla tej marki port podczerwieni. Sprawną nawigację zapewnia wsparcie dla systemów lokalizacji: GPS (L1+L5), GLONASS, GALILEO, BDS, QZSS i NavIC.

Xiaomi 17 pracuje pod kontrolą Androida 16 z nakładką HyperOS 3. Sama nakładka mocno inspiruje się systemem z urządzeń Apple, co dla jednych będzie zaletą, a u innych może budzić mieszane odczucia.

 

Xiaomi 17 - nasze pierwsze wrażenia Xiaomi 17 - nasze pierwsze wrażenia

 

Oprogramowanie jest głęboko zintegrowane z zaawansowanymi funkcjami sztucznej inteligencji (Xiaomi HyperAI). Wyszukiwanie SI pozwala przeszukiwać zawartość aplikacji systemowych (takich jak Galeria, Notatki czy Wiadomości) za pomocą zapytań w języku naturalnym. Użytkownik ma do dyspozycji Pisanie SI, które pomaga streszczać długie teksty, rozbudowywać krótkie notatki i poprawiać gramatykę. Za multimedia odpowiada Asystent narzędzi twórczych SI, oferujący funkcje takie jak Ultra HD do poprawy ostrości, poprawianie kompozycji, inteligentne rozszerzanie kadrów, wycinanie obiektów czy generowanie krótkich filmów. W obszarze komunikacji znalazło się Rozpoznawanie mowy SI (transkrypcja i automatyczne rozróżnianie mówców) oraz Tłumaczenie rozmowy SI (tłumaczenie twarzą w twarz, również offline). Funkcja Tłumacza symultanicznego SI pozwala z kolei na komunikację w czasie rzeczywistym podczas połączeń telefonicznych, a Napisy SI na bieżąco generują i tłumaczą tekst z odtwarzanych multimediów. Możliwa jest nawet animacja zdjęć na ekranie głównym za pomocą funkcji Dynamiczne tapety SI. Sprawdziłem, że zarówno podczas generowania transkrypcji w dyktafonie, jak i podczas edycji notatek język polski był bezproblemowo obsługiwany.

 

Xiaomi 17 - nasze pierwsze wrażenia Xiaomi 17 - nasze pierwsze wrażenia

 

Zestaw aparatów

 

Zestaw aparatów Xiaomi 17, stworzony we współpracy z marką Leica, nie zmienił się znacząco w porównaniu do starszego modelu, ale nie jest to nic nietypowego w przypadku Xiaomi.

Specyfikacja wygląda następująco:

  • 50 MP, f/1.67, 23 mm (Light Fusion 950), OIS – główny aparat
  • 50 MP, f/2.0, 60 mm, OIS, powiększenie optyczne, makro od 10 cm – teleobiektyw
  • 50 MP, f/2.4, 17 mm, 102° – aparat ultraszerokokątny
  • 50 MP, f/2.2, 21 mm – przedni aparat do selfie

 

Xiaomi 17 - nasze pierwsze wrażenia

 

Oprogramowanie pozwala na wybór pomiędzy dwoma głównymi trybami kolorystycznymi sygnowanymi przez markę Leica: Authentic i Vibrant. Tryb Vibrant daje klasyczny, przyjemny dla oka, nasycony obrazek. Z kolei tryb Authentic charakteryzuje się mocniejszym kontrastem, choć w niektórych sytuacjach potrafi sprawić, że zdjęcie wydaje się zbyt ciemne. Duża matryca aparatu głównego zapewnia bardzo naturalne i plastyczne rozmycie tła. Dobrze wypada teleobiektyw, który pozwala na uzyskanie bardzo szczegółowych przybliżeń oraz wykonanie precyzyjnych ujęć makro z odległości 10 cm. Dobrze radzi sobie także tryb portretowy, który z dużą dokładnością odcina krawędzie.

Są jednak pewne obszary, które wymagają poprawek. Oprogramowanie ma tendencję do prześwietlania ludzkiej skóry, gubiąc detale w najjaśniejszych partiach zdjęcia. Obiektyw ultraszerokokątny charakteryzuje się nieco węższym polem widzenia niż ma to miejsce u bezpośredniej konkurencji, a podczas fotografowania i nagrywania nocą w trybie szerokokątnym wyraźnie odstaje od aparatu głównego, bardziej niż teleobiektyw.

Xiaomi 17 nagrywa wideo w rozdzielczości 8K przy 30 kl./s, a także w 4K przy 60 kl./s ze wsparciem dla Dolby Vision. Dostępne jest również nagrywanie w formacie Log, co docenią osoby zajmujące się profesjonalną korekcją barwną.

 

Przykładowe zdjęcia:

 

Xiaomi 17 - nasze pierwsze wrażenia

 

Xiaomi 17 - nasze pierwsze wrażenia

 

Xiaomi 17 - nasze pierwsze wrażenia

 

Xiaomi 17 - nasze pierwsze wrażenia

 

Xiaomi 17 - nasze pierwsze wrażenia

 

Xiaomi 17 - nasze pierwsze wrażenia

 

Xiaomi 17 - nasze pierwsze wrażenia

 

Bateria

 

Kwestia zasilania to jeden z najważniejszych argumentów przemawiających za Xiaomi 17. Oficjalna wersja smartfona wyposażona jest w krzemowo-węglowe ogniwo o pojemności aż 6330 mAh. Mimo że na rynku azjatyckim pojawiła się wersja o jeszcze większej pojemności, wartość 6330 mAh w tak małym telefonie deklasuje większość urządzeń konkurencji. W codziennym użytkowaniu przekłada się to na bardzo długi czas pracy z dala od gniazdka. W naszym teście strumieniowania wideo z YouTube smartfon rozładował się do 69 procent po upływie ponad 10 godzin. Pozwala to oczekiwać ponad 30 godzin ciągłego działania – to ścisła czołówka, nawet wśród największych telefonów z największą baterią.

Xiaomi 17 obsługuje szybkie ładowanie przewodowe o mocy 100 W. Telefon obsługuje również bezprzewodowe ładowanie o mocy 50 W oraz przewodowe ładowanie zwrotne z mocą 22,5 W, dzięki czemu można z łatwością podładować słuchawki lub inny telefon.

 

Xiaomi 17 - nasze pierwsze wrażenia

 

Porównanie z Samsungiem S26

 

Ciekawie wypada bezpośrednie zestawienie Xiaomi 17 z jego naturalnym konkurentem w segmencie kompaktowych flagowców – Samsungiem Galaxy S26. Największą przepaść widać w kwestii zasilania. Xiaomi oferuje ogniwo o pojemności 6330 mAh, co jest wartością o ponad 47% wyższą niż skromne 4300 mAh w S26. Znacznie szybciej uzupełnimy też energię, ponieważ flagowiec z Chin obsługuje ładowanie przewodowe o mocy 100 W, czyli równo 4-krotnie wyższej niż 25 W u koreańskiego producenta. Jest też 50-watowe ładowanie bezprzewodowe, w porównaniu do zaledwie 15 W w modelu S26. Istotne różnice zauważymy również w specyfikacji aparatów. Choć oba smartfony posiadają główne aparaty o rozdzielczości 50 MP, to Xiaomi dysponuje fizycznie większą matrycą (1/1.31" w porównaniu do 1/1.56" w Samsungu) i nieco jaśniejszym obiektywem. Z kolei w przypadku obiektywów dodatkowych, Xiaomi oferuje nieporównywalnie wyższą rozdzielczość po 50 MP zarówno dla teleobiektywu, jak i szerokiego kąta, podczas gdy S26 ma tu odpowiednio 10 MP i 12 MP. Trzeba jednak uczciwie oddać Samsungowi, że jego aparat ultraszerokokątny charakteryzuje się odczuwalnie szerszym polem widzenia, wynoszącym 120 stopni względem 102 stopni w Xiaomi 17. Przewagą Samsunga są również dłuższe wsparcie i bogatsza w funkcje nakładka One UI.

 

Xiaomi 17 - nasze pierwsze wrażenia

 

Podsumowanie

 

Xiaomi 17 to solidny smartfon o kompaktowych gabarytach, który nie zmusza użytkownika do kompromisów w kwestii czasu pracy na baterii. Jego największe atuty to bez wątpienia pojemne ogniwo, świetny i bardzo jasny wyświetlacz, a także użyteczny, ostry teleobiektyw. Najwyższa wydajność to miecz obosieczny – procesor jest bardzo szybki, ale jego moc owocuje podwyższonymi temperaturami pracy, które czuć w dłoni. Interfejs do złudzenia przypominający iOS to rzecz, z którą trzeba się pogodzić.

Smartfon w Polsce kosztuje 4199 zł za wariant 12+256 GB oraz 4699 zł za model 12+512 GB. To kwota odpowiadająca dzisiejszym realiom wyższej półki. Producent przygotował też ofertę promocyjną – kupując urządzenie między 28 lutego a 14 marca 2026 roku, za dodatkową złotówkę można otrzymać hulajnogę Xiaomi Scooter 5 Max lub tablet Xiaomi Pad 8 (8+128 GB), co znacząco podnosi opłacalność zakupu w pierwszych dniach sprzedaży.

 

Opinie:

Rekomendowane:

Akcje partnerskie: