Sklepy z aplikacjami pękają w szwach od tysięcy propozycji, które z założenia mają trafiać do jak najszerszego grona odbiorców. W praktyce oznacza to, że rzadko kiedy odpowiadają one w pełni na specyficzne potrzeby konkretnego użytkownika. Tak przynajmniej uważa Nothing, który postanowił podejść do tego problemu inaczej, wprowadzając do fazy beta testów platformę Playground (Vibe coding) oraz koncepcję Essential Apps. Zamiast zmuszać nas do dostosowywania się do logiki gotowego oprogramowania, producent proponuje narzędzie, które pozwala na generowanie własnych, niewielkich aplikacji za pomocą języka naturalnego.
Mechanizm działania nowego rozwiązania opiera się na sztucznej inteligencji. Użytkownik nie musi posiadać wiedzy programistycznej, a proces tworzenia przypomina zwykłą rozmowę z asystentem. Wystarczy opisać pożądaną funkcję, określając parametry brzegowe, na przykład: stworzenie narzędzia, które na podstawie kalendarza, pogody i planu treningowego zasugeruje optymalny czas na ćwiczenia.
System Vibe coding buduje działający program, który następnie jednym kliknięciem można umieścić bezpośrednio na ekranie głównym smartfona. Co istotne, platforma charakteryzuje się dużą stabilnością podczas wprowadzania poprawek. Edycja już istniejącego projektu modyfikuje wyłącznie wskazane elementy, pozostawiając resztę nienaruszoną, a w razie błędu łatwo jest powrócić do poprzedniej wersji.

Obecnie platforma znajduje się w fazie wczesnych testów beta i jest udostępniana wyłącznie dla użytkowników modelu Phone (3). Decyzja ta podyktowana jest koniecznością zapewnienia odpowiedniej wydajności podczas działania wielu takich osobistych mini-aplikacji jednocześnie – co wymaga odpowiednich zasobów sprzętowych. Producent planuje jednak z czasem udostępnić tę funkcjonalność na innych urządzeniach marek Nothing oraz CMF, które pracują pod kontrolą systemu Nothing OS 4.0 lub nowszego.
Na ten moment narzędzie funkcjonuje w środowisku przeglądarkowym, gdzie społeczność może dzielić się swoimi projektami. W przyszłości pojawi się również jako natywna aplikacja, będąc częścią szerszego pakietu Essential Suite, obejmującego także funkcje związane z szybkim zapisywaniem pomysłów, bezpośrednim wyszukiwaniem informacji oraz pamięcią kontekstową.

Na tym etapie rozwoju aplikacje budowane w Playground mogą korzystać z trzech podstawowych uprawnień systemowych, do których należą: lokalizacja, odczyt kalendarza oraz dostęp do kontaktów. Pozwala to na stworzenie prostych, ale rzekomo przydatnych narzędzi, takich jak przypomnienia oparte na miejscu przebywania czy dedykowane widżety do szybkiego kontaktu z wybraną osobą. Mówiąc szczerze, możliwości są dość skromne i sam nie miałbym pomysłu jak je wykorzystać, aby poczuć nową jakość, wykraczającą poza to, co znajdziemy w sklepie Play.
Warto zwrócić uwagę na zapowiedzianą na koniec tego miesiąca aktualizację systemu. Rozszerzy ona możliwości platformy m.in. o rozpoznawanie aktywności, dane z czujników oraz dedykowane API pogodowe. Pełne, publiczne wdrożenie narzędzia planowane jest na późniejszy okres bieżącego roku, po ustabilizowaniu wszystkich integracji i ostatecznym potwierdzeniu kompatybilności sprzętowej.
Kierunek obrany przez Nothing stanowi alternatywę dla tradycyjnego modelu konsumpcji oprogramowania. Zamiast używać dużych aplikacji użytkownik otrzymuje dostęp do niewielkich narzędzi. Choć wczesna wersja beta może wydawać się w pewnych aspektach uproszczona, sam zamysł stanowi rozsądne wykorzystanie możliwości sztucznej inteligencji w celach czysto użytkowych, oddając kontrolę nad interfejsem w ręce właściciela urządzenia