Sonos Beam Ultra - test kompaktowego soundbara Dolby Atmos

Newsy | Recenzje
Opinie: 0
Sonos Beam Ultra - test kompaktowego soundbara Dolby Atmos

 

Sonos Beam Ultra kosztuje 3149 zł i zajmuje miejsce między popularnym Beamem Gen 2 a flagowym Arc Ultra. Jest szerszy od dwóch poprzednich Beamów, ma niemal dwa razy więcej przetworników, głośniki skierowane w górę i rozbudowane wzmacnianie dialogów. Zachowuje przy tym rozmiary odpowiednie do mniejszych salonów. Sprawdzaliśmy go z subwooferem Sub Mini i właśnie taką konfigurację oceniamy wyżej. Trzeba jednak pamiętać, że jej cena przekracza już 5 tys. zł. W kolejnym etapie do tego zestawu można jeszcze dołożyć 2 głośniki tylne, np. Era 100.

 

Sonos Beam Ultra - test kompaktowego soundbara Dolby Atmos

 

Sonos Beam Ultra - test kompaktowego soundbara Dolby Atmos

 

Większy Beam nadal mieści się pod telewizorem

 

Obudowa ma 750 mm szerokości, 65 mm wysokości i 105 mm głębokości. Beam Gen 2 ma 651 mm szerokości, więc różnica wynosi niemal 10 cm. To powiększenie o około 15 procent, które dobrze widać po ustawieniu obu urządzeń obok siebie. Ultra pozostaje jednak znacznie krótsza od modeli Arc, których szerokość przekracza 114 cm. Nowy Beam waży 2,88 kg.

Wzornictwo pozostaje zachowawcze i tradycyjne. Zaokrąglona obudowa, matowe wykończenie i czarny lub biały kolor ułatwiają wkomponowanie urządzenia w salon. Na górze znalazły się elementy sterowania dotykowego oraz zagłębiony suwak głośności. Osobny przycisk służy do parowania Bluetooth, a przełącznik z tyłu fizycznie odcina zasilanie mikrofonów. Podstawowe funkcje można obsługiwać pilotem telewizora - oddzielnego pilota Sonos nie dodaje.

Ważniejsza od wyglądu jest zmiana wymagań dotyczących ustawienia. Beam Ultra ma przetworniki skierowane w górę, dlatego zasunięcie go głęboko do wnęki mebla ograniczy ich skuteczność. Producent przewidział tryb symulowania efektów wysokości przy zasłoniętej górze, ale nowe głośniki najlepiej wykorzystać, zostawiając im przestrzeń. Przy wymianie starszego Beama trzeba też uwzględnić zakup nowego uchwytu ściennego: mocowanie Gen 2 nie pasuje do Ultra.

 

Sonos Beam Ultra - test kompaktowego soundbara Dolby Atmos

 

Sonos Beam Ultra - test kompaktowego soundbara Dolby Atmos

 

Dziewięć przetworników i wyraźna zmiana konstrukcji

 

Pierwszy Beam z 2018 roku i Beam Gen 2 z 2021 roku korzystają z pięciu aktywnych przetworników. Druga generacja dodała obsługę Dolby Atmos, ale efekty wysokości uzyskiwała przez przetwarzanie sygnału. Ultra rozwija tę koncepcję sprzętowo.

W środku pracuje dziewięć przetworników z dziewięcioma wzmacniaczami klasy D. Cztery niskoprofilowe głośniki niskotonowe uzupełnia pięć wysokotonowych: centralny, dwa boczne i dwa skierowane w górę. Przebudowano więc zarówno sposób tworzenia przestrzeni, jak i odtwarzania dialogów. Dodatkowe przetworniki boczne mają poszerzać scenę, a górne odbijają dźwięk od sufitu, tworząc wrażenie źródeł umieszczonych ponad widzem.

Sonos opisuje Beam Ultra jako system 7.1.2. To oznaczenie odwzorowywanej przestrzeni, a nie informacja o siedmiu oddzielnych kolumnach i subwooferze w obudowie. Sama belka nadal korzysta z odbić i przetwarzania, aby rozmieścić efekty wokół słuchacza. Fizyczne tylne głośniki pozostają osobnym, wartościowym rozszerzeniem.

Ultra nie otrzymał przetwornika Sound Motion znanego z Arc Ultra. To istotne przy porównywaniu basu obu belek. Procesor nowego Beama to czterordzeniowy układ A55 1,9 GHz - Sonos nie podaje natomiast w specyfikacji porównywalnej mocy całego zestawu w watach.

 

Sonos Beam Ultra - test kompaktowego soundbara Dolby Atmos Sonos Beam Ultra - test kompaktowego soundbara Dolby Atmos

 

Sonos Beam Ultra - test kompaktowego soundbara Dolby Atmos Sonos Beam Ultra - test kompaktowego soundbara Dolby Atmos

 

Cecha

Beam Gen 2

Beam Ultra

Arc Ultra

Szerokość

65,1 cm

75 cm

117,8 cm

Aktywne przetworniki

5

9

14

Efekty wysokości

Wirtualizowane

Przetworniki skierowane w górę

Przetworniki skierowane w górę

Sound Motion

Nie

Nie

Tak

Wi-Fi

Wi-Fi 4

Wi-Fi 6

Wi-Fi 6

Bluetooth do muzyki

Nie

Tak

Tak

Ethernet

Wbudowany

Przez adapter USB-C

Wbudowany

Wejście liniowe

Nie

Przez adapter USB-C

Nie

Szybki Trueplay z Androidem

Nie

Tak

Tak

Wzmacnianie dialogów

Standardowe

AI z czterema poziomami

AI z czterema poziomami

Cena w sklepie Sonos

2149 zł

3149 zł

4799 zł

 
 

Nowa łączność i kilka dopłat

 

Do telewizora Beam Ultra podłączamy jednym przewodem HDMI przez ARC lub eARC. W zestawie znajduje się odpowiedni kabel. Nie ma dodatkowego wejścia HDMI pozwalającego podłączyć konsolę albo odtwarzacz bezpośrednio do soundbara i przekazać obraz do telewizora. Wszystkie źródła trzeba zatem wpiąć do TV, a ich dźwięk przesłać do belki kanałem zwrotnym.

Soundbar obsługuje między innymi Dolby Digital Plus, Dolby TrueHD, wielokanałowy PCM i Dolby Atmos. Atmos przesyłany w Dolby Digital Plus może działać przez HDMI ARC, jeżeli obsługuje to konkretny telewizor. Dla bezstratnego Dolby TrueHD z Atmosem potrzebne jest eARC. Samo wyświetlenie logo Atmos w opisie filmu nie gwarantuje jeszcze, że taki sygnał dociera do belki - jego format można sprawdzić w aplikacji Sonos.

Jest podstawowy DTS Digital Surround, ale nie ma DTS:X. Dla widza korzystającego głównie z platform streamingowych to mniejszy problem niż dla właściciela kolekcji Blu-ray. W tym drugim przypadku warto sprawdzić możliwość dekodowania ścieżki przez odtwarzacz do wielokanałowego PCM i przekazania jej przez telewizor. Nie zastąpi to jednak obsługi obiektowych efektów DTS:X.

Nowością względem starszych Beamów jest Bluetooth 5.3 do przesyłania muzyki z telefonu. To wygodne, gdy gość chce szybko włączyć własny utwór. Wi-Fi 6 służy natomiast do pracy w systemie Sonos i odtwarzania sieciowego. Dostępne są między innymi AirPlay 2, Spotify Connect oraz TIDAL Connect.

Nie ma wbudowanego gniazda Ethernet. To krok wstecz dla osób, które celowo prowadzą przewód sieciowy do szafki RTV. Możliwość takiego połączenia zachowano, ale przez płatny Sonos Combo Adapter podłączany do USB-C. Ten sam port pozwala dodać wejście analogowe z użyciem odpowiedniego adaptera Sonosa. Gramofon musi wtedy podawać sygnał liniowy, czyli mieć własny albo zewnętrzny przedwzmacniacz. USB-C nie należy traktować jako uniwersalnego wejścia na pendrive z muzyką.

Także adapter optyczny jest sprzedawany osobno. Połączenie optyczne nie przeniesie Dolby Atmos, dlatego przy odpowiednio wyposażonym telewizorze warto korzystać z HDMI.

 

Sonos Beam Ultra - test kompaktowego soundbara Dolby Atmos

 

Sonos Beam Ultra - test kompaktowego soundbara Dolby Atmos

 

Aplikacja i kalibracja mają duże znaczenie

 

Konfiguracja odbywa się w aplikacji Sonos. To w niej dodajemy soundbar do systemu, aktualizujemy oprogramowanie, podłączamy subwoofer i przypisujemy głośniki tylne. Aplikacja odpowiada również za korekcję basu i wysokich tonów, poziom efektów wysokości, wzmacnianie mowy oraz tryb nocny. Na co dzień głośność wygodnie reguluje się pilotem telewizora.

Istotną poprawą jest Trueplay dostępny również dla użytkowników Androida. Szybka kalibracja korzysta z mikrofonów w soundbarze. Bardziej rozbudowana procedura, wykorzystująca mikrofon zgodnego iPhone'a lub iPada i pomiary w różnych miejscach pokoju, pozostaje opcją dla iOS. Szybkie i zaawansowane strojenie są więc dwiema różnymi metodami.

Kalibracja ma praktyczny sens. Ta sama belka ustawiona na otwartej szafce, blisko narożnika albo we wnęce będzie współpracować z pomieszczeniem inaczej. Trueplay pomaga dopasować charakterystykę zestawu, lecz nie usuwa ograniczeń jego ustawienia. Dotyczy to szczególnie efektów odbijanych od sufitu.

W Sonosie oprogramowanie ułatwia rozbudowę i wspólne odtwarzanie muzyki w kilku pokojach, ale oznacza też zależność od aplikacji, aktualizacji i zgodności kolejnych urządzeń.

 

Sonos Beam Ultra - test kompaktowego soundbara Dolby Atmos Sonos Beam Ultra - test kompaktowego soundbara Dolby Atmos

 

Sonos Beam Ultra - test kompaktowego soundbara Dolby Atmos Sonos Beam Ultra - test kompaktowego soundbara Dolby Atmos

 

Brzmienie pełniejsze i bardziej przestrzenne

 

W jakości dźwięku różnica względem Beam Gen 2 jest większa, niż sugeruje podobna, nadal kompaktowa obudowa. Nowa konstrukcja (z głośnikami skierowanymi ku górze) daje więcej miejsca efektom bocznym. W intensywnych scenach ma to znaczenie równie duże jak sam bas: muzyka, odgłosy silników, tło i głosy powinny zachować własne położenie, zamiast zlewać się w jeden głośny dźwięk. Można pochwalić Ultra właśnie za separację i zdolność tworzenia sceny szerszej niż fizyczny rozstaw przetworników.

Niektóre efekty mogą sprawiać wrażenie dochodzących z boku lub niemal z tyłu, lecz belka ustawiona pod telewizorem nie daje takiej swobody rozmieszczania dźwięków jak zestaw z rzeczywistymi głośnikami za widzem. Jeśli ktoś chce mieć w domu „prawdziwe” kino domowe, to musi koniecznie dokupić głośniki tylne.

Podobnie jest z basem. Belka gra lepiej niż wcześniej, ale nie oznacza, że zastępuje oddzielny subwoofer. Cztery niewielkie przetworniki w obudowie szerokiej na 75 cm nadal muszą odtwarzać także inne części pasma i mieszczą się w konkretnych ograniczeniach fizycznych. Warto więc od razu zaplanować zakup świetnego głośnika Sub Mini.

 

Sonos Beam Ultra - test kompaktowego soundbara Dolby Atmos

 

Muzyka i działanie w systemie Sonos

 

Beam Ultra może obsługiwać telewizor i codzienne słuchanie muzyki bez przełączania między dwoma zestawami. Jedna belka ma jednak również ograniczenia stereofonii. Nie pozwala fizycznie rozsunąć lewego i prawego źródła dźwięku jak dwie kolumny. Jeżeli muzyka jest absolutnym priorytetem, warto porównać ją z parą głośników stereo. Jako wspólny zestaw do filmów, seriali i muzyki Beam Ultra oferuje jednak znacznie szerszą funkcjonalność niż proste nagłośnienie telewizora.

Przewaga Sonosa ujawnia się także poza samym salonem. Można uruchamiać muzykę w różnych pokojach, grupować urządzenia i korzystać z serwisów bez ciągłego przesyłania dźwięku przez Bluetooth. To właśnie w takim systemie dopłata do marki ma najbardziej czytelne uzasadnienie.

Jest też TV Audio Swap, czyli przekazywanie dźwięku telewizora do zgodnych słuchawek Sonos. Przydaje się do wieczornego oglądania, kiedy inni domownicy potrzebują ciszy.

 

Sonos Beam Ultra - test kompaktowego soundbara Dolby Atmos

 

Sonos Beam Ultra - test kompaktowego soundbara Dolby Atmos

 

Cena i konkurencja

 

W sklepie producenta Beam Ultra kosztuje 3149 zł, a Sub Mini kupowany oddzielnie 2149 zł. Pakiet obniża sumę do 5033 zł. Zestaw z subwooferem i parą Era 100 kosztuje 6931 zł. Możliwość rozbudowy jest zaletą, ale kompletowanie kina domowego Sonosa wymaga już konkretnego budżetu.

 

Konfiguracja

Cena

Beam Ultra

3149 zł

Beam Ultra i Sub Mini

5033 zł

Beam Ultra i Sub Mini oraz para Era 100

6931 zł

Arc Ultra

4799 zł

 

Najbliższym konkurentem pod względem koncepcji jest Bose Smart Soundbar. To kompaktowa belka z Dolby Atmos, dwoma przetwornikami skierowanymi w górę i funkcją poprawy dialogów AI. Można dodać firmowy moduł basowy oraz tylne głośniki. W sprawdzonej ofercie kosztowała 1999 zł, czyli wyraźnie mniej od Beam Ultra. Niższa cena jest mocnym argumentem, choć podobieństwo funkcji nie oznacza identycznego brzmienia i sposobu działania całego systemu.

Drugą alternatywą jest Sennheiser AMBEO Soundbar Mini, oferowany za 2399 zł. Ma 70 cm szerokości, automatyczną kalibrację i sieciowe odtwarzanie muzyki. Przestrzeń tworzy za pomocą wirtualizacji AMBEO. Obsługuje również DTS:X, którego Sonosowi brakuje. To szczególnie interesujące porównanie dla osoby szukającej niewielkiej, samodzielnej belki i szerokiej zgodności formatów.

Samsung HW-Q800H kosztował w sprawdzonej ofercie 2419 zł i jest sprzedawany od razu z subwooferem. To większy zestaw 5.1.2, więc gabarytowo nie odpowiada wprost kompaktowemu Beamowi. Pokazuje jednak skalę różnicy cenowej: komplet z oddzielnym źródłem basu może kosztować mniej niż sama belka Sonosa. Przy zakupie od zera taki argument trudno pominąć.

Zaletami Sonosa pozostają sposób integracji z innymi urządzeniami marki, możliwość stopniowej rozbudowy i połączenie funkcji telewizyjnych z muzycznymi. Warto jednak policzyć cały planowany zestaw.

 

Sonos Beam Ultra - test kompaktowego soundbara Dolby Atmos

 

Sonos Beam Ultra - test kompaktowego soundbara Dolby Atmos

 

Nasza ocena

 

Beam Ultra wnosi do kompaktowej serii Sonosa istotne zmiany. Dodatkowe przetworniki, fizyczne kanały wysokości, przebudowany centralny tor dźwięku i czterostopniowe wzmacnianie mowy mają wyraźne uzasadnienie w codziennym oglądaniu. Bluetooth, wejście liniowe przez adapter oraz szybki Trueplay dla Androida poprawiają także funkcjonalność.

Najlepiej uzasadniony jest zakup do małego lub średniego salonu, gdy ważne są rozmiary belki, muzyka i możliwość dalszej rozbudowy. Użytkownik wcześniejszego Beama dostaje więcej powodów do zmiany niż właściciel Arc. Przy dużym pokoju i potrzebie większego rozmachu lepszym punktem wyjścia pozostaje Arc Ultra.

W naszym teście ważnym elementem był Sub Mini. Z nim Beam Ultra jest lepszą konfiguracją i takiego zestawu warto posłuchać przed ostateczną decyzją. Trzeba jednocześnie zaakceptować cenę przekraczającą 5 tys. zł, brak DTS:X, pojedyncze złącze HDMI i konieczność dopłaty do przewodowego połączenia sieciowego.

To propozycja szczególnie przekonująca dla osoby, która już korzysta z Sonosa albo świadomie chce zbudować taki system. Przy zakupie pierwszego nagłośnienia telewizora Beam Ultra wymaga porównania z tańszymi rywalami. Jego możliwości i potencjał rozbudowy są mocnymi argumentami, ale ocena opłacalności zależy od tego, ile z tego potencjału faktycznie wykorzystamy.

 

Zalety

 

  • Kompaktowa obudowa mimo zwiększenia szerokości względem poprzedników
  • Dziewięć aktywnych przetworników i dwa głośniki skierowane w górę
  • Chwalone w testach pełniejsze brzmienie i szersza scena niż w Beam Gen 2
  • Przebudowany kanał centralny i cztery poziomy wzmacniania dialogów AI
  • Lepsza konfiguracja z Sub Mini potwierdzona naszym odsłuchem
  • Możliwość rozbudowy o subwoofer i zgodną parę głośników tylnych
  • Wi-Fi 6 i Bluetooth 5.3 do odtwarzania muzyki
  • AirPlay 2 oraz obsługa serwisów muzycznych i systemu multiroom
  • Szybka kalibracja Trueplay dostępna także z Androidem
  • Możliwość dodania wejścia liniowego i fizyczny wyłącznik mikrofonów

 

Wady

 

  • Wysoka cena belki i koszt całego zestawu po rozbudowie
  • Brak wbudowanego Ethernetu i dopłata do adaptera sieciowego
  • Brak dodatkowego wejścia HDMI z przekazywaniem obrazu
  • Brak obsługi DTS:X
  • Ograniczenia basu przy pracy bez subwoofera
  • Efekty wysokości zależne od sufitu i swobodnej przestrzeni nad belką
  • Osobno płatne adaptery wejścia liniowego i połączenia optycznego
  • Brak zgodności z uchwytem ściennym Beam Gen 2

 

GSMONLINE.PL POLECA

 

Opinie:

Rekomendowane:

Akcje partnerskie: