Test Garmin CIRQA Smart Band – droga opaska, która pozwala tanio wejść do świata Garmina

Newsy | Recenzje
Opinie: 0
Test Garmin CIRQA Smart Band – droga opaska, która pozwala tanio wejść do świata Garmina

 

Garmin CIRQA Smart Band kosztuje 859 zł, nie ma ekranu, wbudowanego GPS-u ani funkcji typowych dla smartwatcha. Na pierwszy rzut oka trudno więc nazwać ją okazją. CIRQA nie próbuje być kolejnym zegarkiem ani tanią opaską z kolorowym wyświetlaczem. Ma dyskretnie zbierać dane przez całą dobę, nie wyświetlać powiadomień i otwierać dostęp do rozbudowanego ekosystemu Garmina bez konieczności kupowania sportowego zegarka za kilka tysięcy złotych.

 

Na co dzień korzystam z Forerunnera 970. CIRQA nosiłem dodatkowo na prawym nadgarstku, przede wszystkim po to, aby sprawdzić pomiary snu i automatyczną rejestrację spacerów. Bieganie nadal uruchamiałem na zegarku, bo podczas treningu potrzebuję informacji o dystansie, tempie i tętnie. Podobnie postąpiłbym na siłowni. Taki sposób używania dobrze pokazuje najmocniejszą stronę CIRQA: to nie jest zamiennik dobrego zegarka sportowego, lecz jego spokojniejsze i wygodniejsze uzupełnienie. Może być też pierwszym urządzeniem Garmina dla osoby, która chce korzystać z Body Battery, analizy snu, Training Readiness i Training Status, ale nie chce nosić smartwatcha.

 

Garmin CIRQA Smart Band

 

Konstrukcja: elektronika niemal znika pod paskiem

 

CIRQA należy do nowej grupy urządzeń ubieralnych pozbawionych ekranu. Moduł ma 27 × 47 × 9 mm i waży 14,8 g, a wraz z paskiem masa całego zestawu wynosi około 20,7–21,2 g, zależnie od rozmiaru. To wyraźnie mniej niż w przypadku Forerunnera 970 i większości klasycznych zegarków sportowych. Opaska jest dostępna w dwóch rozmiarach: S–M na nadgarstki o obwodzie 120–200 mm oraz L–XL na nadgarstki 145–240 mm. Producent oferuje cztery wersje kolorystyczne.

 

Najciekawszym elementem wzornictwa jest materiałowy pasek ComfortFit. Tkanina przechodzi nad modułem i częściowo go ukrywa, dlatego CIRQA bardziej przypomina minimalistyczną bransoletę niż elektronikę przypiętą do ręki. To bardzo udany projekt – prosty, dyskretny i estetyczny. Sam pasek jest miękki, lekko elastyczny i pozwala precyzyjnie ustawić obwód za pomocą rzepa. Moduł wykonano z polimeru wzmocnionego włóknem, a całość jest wodoodporna do 5 ATM.

 

Garmin CIRQA Smart Band

 

W przeciwieństwie do bardzo małego Fitbit Air CIRQA nie jest najmniejszym urządzeniem w tej klasie, ale podczas noszenia jej gabaryty przestają mieć znaczenie. Niska masa i brak wystającej koperty sprawiają, że opaska nie przypomina zegarka. To ważne zwłaszcza nocą i podczas noszenia jej razem z drugim urządzeniem. Dla osób, które nadal czują moduł na nadgarstku podczas snu, Garmin oferuje osobną opaskę na ramię. W aplikacji trzeba wtedy wskazać miejsce noszenia, ponieważ algorytmy – w tym analiza faz snu – są do niego odpowiednio dostosowywane.

 

Paski można wymieniać, choć zastosowane mocowanie na teleskopach 14 mm nie jest tak wygodne jak systemy pozwalające po prostu wypchnąć moduł z opaski. Dodatkowe akcesoria są też kosztowne: zwykły pasek na nadgarstek kosztuje w polskim sklepie Garmina 219 zł, a wersja na ramię jest jeszcze droższa. W pudełku znajduje się przewód ze standardowym, czteropinowym złączem Garmina. Dla użytkownika Forerunnera jest to zaleta, bo do obu urządzeń wystarczy jedna ładowarka.

 

Garmin CIRQA Smart Band

 

Brak ekranu jest tutaj najważniejszy

 

W CIRQA brak wyświetlacza nie jest oszczędnością, tylko podstawą całego pomysłu. Opaska nie pokazuje godziny, wiadomości, pogody ani wyniku treningu. Nie konkuruje o uwagę z telefonem i nie wibruje za każdym razem, gdy przychodzi e-mail lub komunikat. Dla jednych będzie to poważne ograniczenie, dla innych – główny argument przemawiający za zakupem.

 

Nie oznacza to całkowitego braku interakcji. Na boku modułu znajduje się fizyczny przycisk, dioda LED oraz silnik wibracyjny. Jedno naciśnięcie może uruchomić przypisaną aktywność, kolejne ją zakończyć, a różne sekwencje wibracji potwierdzają wykonanie polecenia. Przycisk służy również do obsługi budzika i może włączać transmisję tętna. To drobny, ale bardzo praktyczny element, którego brakuje wielu bezekranowym konkurentom. Nie trzeba wyciągać telefonu, aby mieć pewność, że rejestrowanie treningu rzeczywiście się rozpoczęło.

 

Garmin CIRQA Smart Band

 

CIRQA może wibrować po ukończeniu automatycznego okrążenia oraz sygnalizować wybrane zdarzenia zdrowotne, niski poziom baterii lub gotową ocenę snu. Nie są to jednak klasyczne powiadomienia ze smartfona. Użytkownik zachowuje więc spokój charakterystyczny dla urządzenia bez ekranu, a jednocześnie nie traci podstawowych alertów związanych z jego działaniem.

 

Garmin CIRQA Smart Band Garmin CIRQA Smart Band

 

Konfiguracja z Forerunnerem 970 i synchronizacja danych

 

Opaska wymaga sparowania z Garmin Connect. Konfiguracja jest prosta, a w czasie testu synchronizacja działała bez żadnych problemów. Dane były czytelne i trafiały do tego samego miejsca co informacje z Forerunnera 970.

 

Przy korzystaniu z dwóch urządzeń Garmina warto od razu ustawić ich role. CIRQA może być podstawowym urządzeniem ubieralnym, czyli głównym źródłem kroków, snu i pozostałych danych zdrowotnych. Forerunner 970 pozostaje wówczas podstawowym urządzeniem treningowym, odpowiedzialnym za ręcznie uruchamiane biegi i bardziej zaawansowane aktywności. Mechanizmy Unified Training Status, TrueUp i Physio TrueUp scalają informacje, zamiast je dublować.

 

W praktyce podczas biegania uruchamiałem tylko Forerunnera 970. Jeżeli w tym samym czasie CIRQA automatycznie rozpozna ruch, Garmin Connect daje pierwszeństwo aktywności zapisanej ręcznie na zegarku. Duplikaty mogą pojawić się dopiero wtedy, gdy użytkownik ręcznie uruchomi trening na obu urządzeniach. Najprostsza zasada brzmi więc: CIRQA odpowiada za codzienne monitorowanie, a trening rozpoczynamy na urządzeniu, z którego faktycznie chcemy korzystać podczas ćwiczeń.

 

To rozwiązanie ma też sens dla osób noszących klasyczny zegarek. CIRQA może pozostać na drugim nadgarstku albo na ramieniu i uzupełniać historię zdrowia bez zmiany stylu użytkownika. Z kolei posiadacz sportowego Garmina może założyć zegarek tylko na trening, a przez resztę dnia i nocy korzystać z lżejszej opaski.

 

Garmin CIRQA Smart Band Garmin CIRQA Smart Band
   
Garmin CIRQA Smart Band Garmin CIRQA Smart Band

 

Sen

 

Sen był dla mnie najważniejszym zastosowaniem CIRQA. Nie lubię spać w zegarku, a jednocześnie zależy mi na ciągłości danych, ponieważ nocny pomiar wpływa później na Body Battery, gotowość do treningu, czas regeneracji i status HRV. Pod tym względem CIRQA rozwiązuje bardzo konkretny problem.

 

W czasie testu opaska mierzyła sen wiarygodnie. W porównaniu z Forerunnerem 970 nie zauważyłem większych różnic, które zmieniałyby interpretację nocy. Czas snu i ogólna ocena były spójne, a opaska prawidłowo zasilała pozostałe wskaźniki w Garmin Connect. Przewaga CIRQA nie polega więc na wyraźnie lepszym algorytmie – Garmin wykorzystuje rozwiązanie zbliżone do stosowanego w zegarkach – lecz na formie urządzenia. Jest lżejsze, nie ma koperty ani ekranu i mniej przypomina zegarek, którego niektórzy po prostu nie chcą zabierać do łóżka.

 

Zakres danych jest bardzo szeroki. CIRQA zapisuje długość i fazy snu, ocenę jakości, ruch, tętno spoczynkowe, zmienność rytmu serca, częstotliwość oddechu, temperaturę skóry oraz – zależnie od ustawień – saturację. Wykrywa również drzemki, pokazuje rytm snu i korzysta z Asystenta snu, który podpowiada zalecaną długość kolejnej nocy. Funkcja Stan zdrowia zestawia nocne wyniki z indywidualną normą użytkownika, dzięki czemu łatwiej zauważyć nietypową zmianę.

 

Bardzo dobrze działa też budzik wibracyjny. Można ustawić zwykłą godzinę lub 30-minutowe okno inteligentnego budzenia, w którym opaska próbuje wybrać lżejszą fazę snu. Jedno naciśnięcie przycisku uruchamia drzemkę, a dłuższe wyłącza alarm.

 

Garmin CIRQA Smart Band

 

Zdrowie i regeneracja: dostęp do drogich funkcji bez drogiego zegarka

 

Największą przewagą CIRQA nad prostymi opaskami nie jest liczba czujników, ale sposób wykorzystania danych. Na spodzie pracuje optyczny sensor tętna Garmin Elevate czwartej generacji, uzupełniony o pulsoksymetr i czujnik temperatury skóry. Nie jest to najnowszy Elevate V5 znany z droższych zegarków i przy cenie 859 zł można uznać ten wybór za rozczarowujący. Nie ma też sprzętowego EKG ani pomiaru ciśnienia.

 

Starszy sensor nie przekreśla jednak codziennego monitorowania. CIRQA przez całą dobę mierzy tętno, tętno spoczynkowe, stres, minuty intensywnej aktywności, oddech, HRV i poziom energii Body Battery. Na podstawie snu, obciążenia, regeneracji i stresu wylicza Training Readiness, a po zarejestrowaniu odpowiedniej liczby treningów pokazuje Training Status, obciążenie, charakter obciążenia, efekt treningu, czas regeneracji i szacowany pułap tlenowy.

 

To właśnie tutaj określenie „tanie wejście do ekosystemu Garmina” ma sens. CIRQA nie jest tanią opaską – kosztuje więcej niż wielu konkurentów i część prostych smartwatchy. Jest jednak relatywnie niedrogim sposobem uzyskania dostępu do analityki, którą Garmin kojarzył dotąd głównie z zaawansowanymi zegarkami. W Garmin Connect dane są przedstawione czytelnie, można śledzić trendy i sprawdzić, z czego wynika dany rezultat, zamiast otrzymywać wyłącznie pojedynczy, niewiele mówiący wynik.

 

Garmin CIRQA Smart Band

 

Spacery wykrywa dobrze, ale zegarka sportowego nie zastąpi

 

CIRQA obsługuje ponad 80 profili aktywności. Są wśród nich bieganie, kolarstwo, pływanie, siłownia, HIIT, joga, sporty rakietowe, drużynowe, zimowe i wodne. Trening można uruchomić przyciskiem, rozpocząć w aplikacji albo pozostawić automatycznemu rozpoznawaniu ruchu.

 

W moim użytkowaniu spacery były wykrywane poprawnie. Algorytm nie zapisuje jednak każdej krótkiej przechadzki jako osobnego treningu – potrzebuje dłuższego, wyraźnego wzorca ruchu i wzrostu tętna. To rozsądne, bo aplikacja nie zapełnia się przypadkowymi, kilkuminutowymi aktywnościami. Rozpoznany spacer można później potwierdzić, edytować albo odrzucić.

 

Opaska nie ma własnego GPS-u. Jeżeli smartfon jest w pobliżu i aplikacja ma odpowiednie uprawnienia, CIRQA może użyć jego lokalizacji i zapisać trasę, dystans oraz tempo. Bez telefonu zarejestruje czas, tętno, kalorie, obciążenie i inne dane możliwe do wyliczenia z własnych czujników, ale nie pełny ślad trasy. Nie ma również wysokościomierza barometrycznego, więc nie policzy pięter ani przewyższenia bez danych z innego źródła.

 

Właśnie dlatego do biegania nadal wybierałem Forerunnera 970. Podczas treningu chcę na bieżąco widzieć tempo, dystans, strefę tętna i komunikaty nawigacyjne, a CIRQA z definicji nie może mi ich pokazać. Na siłowni także wygodniej byłoby mi korzystać z zegarka, zwłaszcza przy treningu zaplanowanym lub liczeniu serii. CIRQA jest wystarczająca wtedy, gdy chcemy jedynie zapisać wysiłek i przeanalizować go później.

 

Opaskę można wykorzystać jako zewnętrzny czujnik tętna. Nadaje sygnał przez ANT+ i Bluetooth, dzięki czemu współpracuje m.in. z licznikiem rowerowym, bieżnią albo kompatybilną aplikacją. Założenie modułu na ramię zwykle poprawia stabilność optycznego pomiaru podczas ruchu. Testy porównawcze z pasami piersiowymi wykonane przez innych recenzentów wskazują, że CIRQA radzi sobie dobrze podczas spokojnego biegu i jazdy na rowerze, ale – podobnie jak inne czujniki optyczne – gorzej reaguje na gwałtowne zmiany tętna, trening siłowy i pływanie. Dla wymagającego treningu interwałowego pas piersiowy nadal pozostaje pewniejszym rozwiązaniem.

 

Garmin CIRQA Smart Band

 

Garmin Connect

 

W urządzeniu bez ekranu aplikacja nie jest dodatkiem, lecz centralną częścią produktu. Garmin Connect ma tutaj dużą przewagę wynikającą z wieloletniego rozwoju. Dane są czytelne, synchronizacja podczas testu działała bezproblemowo, a historia z CIRQA znajduje się obok treningów z Forerunnera 970.

 

Na górze ekranu można umieścić panel Essentials z czterema najważniejszymi wskaźnikami, np. oceną snu, Body Battery, gotowością do treningu i statusem HRV. Niżej pozostają szczegółowe karty, wykresy oraz trendy z ostatnich dni i tygodni.

 

Wszystkie najważniejsze pomiary CIRQA działają bez abonamentu. Bez dodatkowych opłat otrzymujemy analizę snu, Body Battery, HRV, Training Readiness, Training Status, historię aktywności i pełne podsumowania po treningu.

 

Garmin Connect+ jest opcjonalny

 

Garmin oferuje płatny plan Connect+, jednak nie jest on wymagany do używania CIRQA. Dodaje m.in. Active Intelligence, bardziej rozbudowane funkcje LiveTrack, monitorowanie odżywiania, pulpit wydajności, treści Garmin Coach, prowadzenie po etapach zaplanowanych treningów oraz dodatkowe statystyki aktywności na żywo.

 

Najbardziej kontrowersyjne jest ograniczenie podglądu treningu w czasie rzeczywistym. CIRQA nie ma ekranu, więc telefon jest jedynym miejscem, w którym można zobaczyć dane na żywo. Pełny wykres tętna i bardziej rozbudowany ekran aktywności pozostają elementami Connect+. Bez abonamentu dane nadal są zapisywane i po zakończeniu treningu można je szczegółowo analizować, ale płacenie za pełniejszy podgląd sygnału z własnego czujnika trudno uznać za eleganckie rozwiązanie.

 

Dla mojego sposobu używania nie jest to problem, bo podczas biegu patrzę na Forerunnera 970, a CIRQA służy przede wszystkim do snu i codziennego monitorowania. Osoba kupująca opaskę jako jedyne urządzenie treningowe może jednak odczuć to ograniczenie mocniej. Warto je znać przed zakupem, mimo że sam abonament pozostaje opcjonalny.

 

Garmin CIRQA Smart Band Garmin CIRQA Smart Band

 

Bateria: realnie 8–9 dni

 

Garmin deklaruje do 10 dni działania. W praktyce CIRQA wytrzymywała u mnie 8–9 dni na jednym ładowaniu z włączonym pulsoksymetrem. To wynik wystarczający, aby nie myśleć o ładowarce codziennie, ale nie szczególnie imponujący jak na urządzenie pozbawione wyświetlacza i GPS-u. W porównaniu z deklaracją producenta oznacza mniej więcej dwa dni różnicy.

 

Na czas pracy wpływają przede wszystkim liczba rejestrowanych aktywności, tryb pulsoksymetru, korzystanie z GPS-u telefonu i transmisja tętna. Garmin pozwala włączyć oszczędzanie energii, które ogranicza działanie czujników, diody oraz automatycznego wykrywania ruchu. Stan baterii sprawdzamy w aplikacji lub – po aktywowaniu odpowiedniej opcji – przez dwukrotne stuknięcie w moduł i obserwację koloru diody.

Ładowanie odbywa się przez znane z zegarków Garmina czteropinowe złącze. Nie ma ładowania bezprzewodowego ani możliwości uzupełniania energii podczas noszenia. Dla posiadacza Forerunnera wspólny przewód jest jednak praktyczniejszy niż kolejna osobna ładowarka.

 

Garmin CIRQA Smart Band

 

Najważniejsi rywale i koszty abonamentów

 

Najczęściej przywoływanym konkurentem jest WHOOP 5.0. To bardzo dojrzały system skupiony na trzech prostych pojęciach: wysiłku, regeneracji i śnie. Jego aplikacja potrafi podać wnioski w bardziej bezpośredniej formie niż Garmin Connect, ale urządzenie jest związane z obowiązkowym członkostwem. Na rynku amerykańskim podstawowy plan kosztuje obecnie od 199 dolarów rocznie. Oznacza to, że po roku użytkowania opłata wraca, podczas gdy za CIRQA płacimy raz, a Connect+ możemy całkowicie pominąć.

 

Amazfit Helio Strap jest znacznie tańszy – w amerykańskim sklepie producenta kosztuje 99,99 dolara – i nie wymaga abonamentu. Oferuje do 10 dni pracy, pomiar na nadgarstku lub ramieniu, transmisję tętna oraz ponad 50 trybów sportowych. To bardzo mocna propozycja cenowa. Garmin odpowiada bardziej rozbudowaną analityką treningową, lepszą współpracą z zegarkami i licznikami tej marki oraz fizycznym przyciskiem do jednoznacznego rozpoczynania aktywności.

 

Google Fitbit Air również startuje od 99,99 dolara. Podstawowe śledzenie aktywności, snu, gotowości, HRV i saturacji jest zawarte w cenie urządzenia. Płatny Google Health Premium odblokowuje przede wszystkim trenera opartego na Gemini, adaptacyjne plany, dokładniejsze wskazówki dotyczące snu i dodatkowe treści. Abonament nie jest więc potrzebny do podstawowego działania, ale Google wyraźnie zachowuje dla niego najbardziej rozbudowane funkcje coachingowe. Fitbit Air jest mniejszy i tańszy od CIRQA, natomiast Garmin pozostaje ciekawszy dla osób poważniej podchodzących do treningu oraz już posiadających urządzenia tej marki.

 

Polar Loop jest najbliższy CIRQA pod względem ceny i filozofii. Także nie ma ekranu i nie wymaga abonamentu. Polar Flow dobrze analizuje sen, Nightly Recharge i obciążenie treningowe, a dane można przeglądać również w serwisie internetowym. CIRQA wygrywa szerszym ekosystemem urządzeń, Body Battery, fizycznym przyciskiem oraz rozbudowaną obsługą dwóch urządzeń noszonych naprzemiennie. Polar pozostaje interesującą alternatywą dla osób, które wolą prostszą interpretację regeneracji i nie korzystają ze sprzętu Garmina.

 

W tym zestawieniu CIRQA nie jest najtańsza, ale ma najbardziej przewidywalny model kosztów dla obecnego użytkownika Garmina. WHOOP wymaga regularnego płacenia, Fitbit zachowuje coaching AI dla abonentów, a Amazfit i Polar są tańsze lub zbliżone cenowo, lecz nie zapewniają ciągłości z historią treningów Garmina.

 

Garmin CIRQA Smart Band

 

Zalety i wady Garmin CIRQA Smart Band

 

Zalety

 

  • bardzo lekka, wygodna i dyskretna konstrukcja
  • atrakcyjny materiałowy pasek, który wizualnie otacza i ukrywa moduł
  • brak ekranu i powiadomień rozpraszających użytkownika
  • wiarygodny pomiar snu, zbliżony do wyników Forerunnera 970
  • czytelne dane i bezproblemowa synchronizacja z Garmin Connect
  • Body Battery, Training Readiness, Training Status, HRV i rozbudowana analiza snu
  • podstawowe i zaawansowane funkcje działające bez obowiązkowego abonamentu
  • poprawne automatyczne wykrywanie spacerów
  • dobry budzik wibracyjny i praktyczny fizyczny przycisk
  • ponad 80 profili aktywności oraz transmisja tętna przez ANT+ i Bluetooth
  • wodoodporność 5 ATM
  • bardzo dobra współpraca z zegarkami i licznikami Garmina

 

Wady

 

  • wysoka cena 859 zł
  • starszy czujnik tętna Elevate czwartej generacji
  • brak wbudowanego GPS-u, barometru i EKG
  • pełniejszy podgląd aktywności na żywo i treningi prowadzone wymagają Connect+
  • brak ekranu ogranicza użyteczność podczas biegania i treningu na siłowni
  • drogie dodatkowe paski, zwłaszcza opaska na ramię
  • ładowanie wyłącznie przewodowe przez firmowe złącze Garmina

 

Garmin CIRQA Smart Band

 

Dla kogo jest Garmin CIRQA?

 

Garmin CIRQA ma trzy wyraźne grupy odbiorców. Pierwszą są użytkownicy zegarków Garmina, którzy chcą zachować ciągłość pomiarów, ale nie chcą spać w dużym zegarku. Drugą – osoby noszące na co dzień klasyczny zegarek i szukające dyskretnego monitora zdrowia bez wyświetlacza i powiadomień. Trzecią – nowi użytkownicy, którzy chcą możliwie tanio wejść do rozbudowanego ekosystemu Garmina, a sportowy zegarek mogą dokupić później.

 

Nie jest to natomiast idealny wybór dla biegacza oczekującego informacji o tempie i dystansie bez spoglądania na telefon, dla osoby chcącej płacić opaską albo odbierać powiadomienia, ani dla użytkownika, któremu wystarczy liczenie kroków i podstawowa analiza snu. W dwóch ostatnich przypadkach urządzenia Amazfit lub Fitbit mogą zaoferować podobną podstawową funkcjonalność za znacznie mniejsze pieniądze.

 

W moim przypadku CIRQA sprawdziła się najlepiej jako uzupełnienie Forerunnera 970. Sen mierzyła wiarygodnie, spacery wykrywała poprawnie, budzik działał dobrze, a synchronizacja nie sprawiała problemów. Podczas biegu i na siłowni nadal wybrałbym zegarek. To nie wada źle zaprojektowanego produktu, tylko konsekwencja jego świadomie ograniczonej formy.

 

Ostatecznie 859 zł nadal jest wysoką ceną za opaskę bez ekranu i GPS-u. Jeśli jednak spojrzymy na CIRQA jak na najlżejszy terminal dostępu do całego Garmin Connect – bez obowiązkowej subskrypcji, bez powiadomień i bez konieczności spania z zegarkiem – jej sens staje się znacznie łatwiejszy do obrony. Dla obecnych użytkowników Garmina to jeden z najbardziej logicznych dodatków do zegarka. Dla pozostałych pozostaje produktem bardzo dobrym, ale wymagającym świadomej decyzji, że płacimy przede wszystkim za ekosystem, a nie za samą opaskę.

 

 

Opinie:

Rekomendowane:

Akcje partnerskie: