Lokalni dostawcy internetu od miesięcy mierzą się z atakami DDoS i próbami wymuszania okupów. Po kolejnych publikacjach TELKO.in Urząd Komunikacji Elektronicznej zachęcił operatorów do przekazywania informacji o incydentach. Komunikat spotkał się jednak z krytyką: sama możliwość wysłania wiadomości do regulatora nie oznacza jeszcze skutecznego wsparcia zaatakowanej sieci.
TELKO.in szeroko opisywał problem już 17 sierpnia. Według przytaczanych wówczas relacji przedstawicieli branży pierwsze ataki rozpoczęły się pod koniec 2025 r., a ich nasilenie nastąpiło późną wiosną 2026 r. Poszkodowanych miało być co najmniej kilkudziesięciu operatorów. Napastnicy łączyli zakłócanie działania sieci z ofertami płatnej „ochrony”. Żądali m.in. płatności kuponami PaysafeCard, co przyniosło im używany w branży przydomek „Pana Żabki”.
Już w sierpniowym materiale portal informował, że stowarzyszenie e-Południe zwracało się o wsparcie do UKE i Ministerstwa Cyfryzacji. Opisywał również rozczarowanie części środowiska reakcją regulatora. Z kolei w felietonie z 9 października Marek Jaślan zarzucał instytucjom publicznym oraz organizacjom branżowym niewystarczającą pomoc, przywołując doświadczenie operatora, który otrzymał ogólne wskazówki w pliku PDF.
13 października UKE opublikował komunikat „Wspólne działanie na rzecz bezpieczeństwa sektora”. Urząd wyjaśnił, że informacje od przedsiębiorców mają pomóc rozpoznać skalę zagrożenia, ocenić jego wpływ na sektor i koordynować działania właściwych instytucji. Wskazał, że do czasu ustanowienia sektorowego CSIRT incydenty należy zgłaszać do CSIRT NASK przez stronę incydent.cert.pl. Dodatkowo operatorzy mogą kontaktować się z UKE pod adresem uksc@uke.gov.pl.
Na stronie komunikatu znajduje się również załącznik z rekomendacjami technicznymi i organizacyjnymi. Obejmuje m.in. przegląd konfiguracji sieci, monitoring ruchu, korzystanie z usług filtrowania ataków oraz zapewnienie zapasowych połączeń. Sam komunikat nie określa jednak czasu reakcji urzędu ani szczegółowego trybu pomocy operatorowi podczas trwającego ataku.
Właśnie praktyczny wymiar tej deklaracji zakwestionowano na LinkedIn, pod wpisem Marka Jaślana udostępniającym artykuł TELKO.in.
„możliwość wysłania maila, to jeszcze nie zajmowanie się” – napisał Piotr Marciniak. Piotr Okupski krytykował natomiast tempo reakcji, wskazując na dostrzeżenie problemu dopiero po pięciu miesiącach. To opinie komentujących, a nie ustalenie dotyczące daty rozpoczęcia prac urzędu.
Październikowy apel UKE pojawił się po publikacjach TELKO.in. Nie przesądza jednak, że dopiero one uruchomiły działania regulatora. Już 6 lipca UKE informował o rekomendacji pełnomocnika rządu ds. cyberbezpieczeństwa dotyczącej ochrony przed DDoS i ransomware. Było to ogólne zalecenie zwiększania odporności, więc samo w sobie nie rozstrzyga kwestii pomocy poszkodowanym ISP.
Istotne uzupełnienie przynosi opublikowane 16 października w TELKO.in stanowisko Michała Kocha z Grupy MiŚOT. Autor opisuje współpracę z UKE i CERT Polska w ramach grup roboczych oraz spotkania z regulatorem i Ministerstwem Cyfryzacji. Informuje też o planowanym powołaniu wąskiej grupy specjalistów, która ma zaproponować rozwiązania techniczne i organizacyjne. Według jego relacji EPIX oferuje już operatorom m.in. testowe filtrowanie ruchu, zwiększanie przepustowości portów i możliwość awaryjnego przełączenia dostępu do internetu. To stanowisko organizacji uczestniczącej w tych działaniach, polemizującej z wcześniejszą krytyką portalu.
Równolegle trwa postępowanie karne. Jak podał TELKO.in 14 października, powołując się na TVP3 Rzeszów, śledztwo prowadzi Prokuratura Regionalna w Lublinie, a lista pokrzywdzonych obejmuje około 50 firm. Trzy osoby mają status podejrzanych w wątku prania pieniędzy pochodzących z przestępstw. Według tej relacji nie są to osoby bezpośrednio organizujące ataki DDoS.