Globalny rynek smartfonów przynosi producentom coraz większe przychody, mimo spadku liczby dostarczanych urządzeń. Według najnowszego raportu Counterpoint Research w III kwartale 2026 r. przychody branży wzrosły o 3% rok do roku, osiągając 114 mld dolarów. Jednocześnie dostawy smartfonów spadły aż o 19%.
Za wzrost przychodów odpowiadają przede wszystkim wyższe ceny telefonów i większy udział modeli premium. Średnia hurtowa cena sprzedaży smartfona (ASP) wzrosła o 27% rok do roku, do rekordowych 442 dolarów.
To kontynuacja trendu z poprzedniego kwartału. Jak informowaliśmy wcześniej, w II kwartale 2026 r. globalne przychody rynku wyniosły 109 mld dolarów, a średnia cena smartfona osiągnęła 400 dolarów. W ciągu kolejnego kwartału zwiększyła się więc o 42 dolary.
Apple osiągnęło najwyższe w historii przychody dla III kwartału kalendarzowego. Wzrosły one o 17% rok do roku, a udział firmy w globalnych przychodach ze sprzedaży smartfonów zwiększył się z 44% do 50%.
Średnia cena sprzedaży iPhone'a wzrosła o 19%, z 870 do 1031 dolarów. Apple jest jedyną marką z pierwszej piątki, której średnia cena przekracza 1000 dolarów.
Na wynik wpłynęły utrzymujące się zainteresowanie serią iPhone 17 oraz rozpoczęcie sprzedaży modeli iPhone 18 Pro. Znaczenie miały również wyższe ceny nowych urządzeń, brak podstawowego iPhone'a 18 podczas wrześniowej premiery i podwyżki cen starszych modeli.
Zmiany są widoczne także w Polsce. Po wrześniowej premierze Apple podniosło ceny podstawowych wersji kilku starszych iPhone'ów o 500 zł. Nowe iPhone'y 18 Pro i 18 Pro Max kosztują natomiast odpowiednio od 6299 i 6799 zł. Najdroższy wariant Pro Max został wyceniony na 12 799 zł.
Mimo spadków na całym rynku liczba dostarczonych iPhone'ów pozostała na poziomie zbliżonym do ubiegłorocznego. Apple odpowiadało za 21% globalnych dostaw smartfonów.
Samsung utrzymał pozycję lidera pod względem liczby dostarczanych urządzeń z udziałem wynoszącym 22%. Pod względem przychodów firma zajęła jednak drugie miejsce z udziałem 19%.
Przychody Samsunga wzrosły o 14% rok do roku, a średnia cena sprzedaży smartfona zwiększyła się o 21%, z 304 do 367 dolarów.
Na wyniki wpłynęły podwyżki cen popularnej serii Galaxy A oraz większy udział droższych modeli Galaxy S26 Ultra i Galaxy Z Fold8.
Wzrost zainteresowania składanymi smartfonami potwierdzają również dane z Europy. Jak informował Samsung we wrześniu, łączna sprzedaż Galaxy Z Fold8 i Fold8 Ultra była o 50% wyższa niż w przypadku poprzedniej generacji Galaxy Z Fold7.

Pozostałe marki z pierwszej piątki również podniosły średnie ceny smartfonów, ale nie wszystkim udało się zrekompensować spadek liczby dostarczanych urządzeń.
W raporcie Counterpoint Research wyniki OPPO obejmują również marki OnePlus i realme.
Według analityków Counterpoint Research głównym problemem branży pozostają rosnące koszty pamięci. Producenci podnoszą ceny urządzeń, ograniczają liczbę mniej opłacalnych wariantów i coraz częściej koncentrują się na droższych modelach. Wyższe przychody nie muszą więc oznaczać większych zysków, ponieważ rosną również koszty produkcji.
Najbardziej zagrożone są najtańsze smartfony. Według osobnej, wcześniejszej prognozy Counterpoint Research globalne dostawy urządzeń kosztujących mniej niż 200 dolarów mogą do 2030 r. spaść o około 40% względem 2025 r. Oznaczałoby to ponad 230 mln takich smartfonów mniej rocznie.
Analitycy przewidują, że w IV kwartale 2026 r. spadek dostaw będzie większy niż wzrost średnich cen, co doprowadzi do zmniejszenia przychodów całego rynku. Mimo to w całym 2026 r. globalne przychody powinny być wyższe niż rok wcześniej.
W 2027 r. wysokie koszty pamięci nadal będą powodować podwyżki cen smartfonów, a dostawy mają ponownie spaść, choć wolniej niż w 2026 r. Poprawa sytuacji kosztowej spodziewana jest dopiero w 2028 r. Nie musi jednak oznaczać tańszych telefonów, ponieważ producenci mogą przeznaczyć oszczędności na ulepszenia urządzeń.