Szef Deutsche Telekom ostrzega przed kosztami usuwania Huawei i opóźnieniem 6G

Newsy
Opinie: 0
Szef Deutsche Telekom ostrzega przed kosztami usuwania Huawei i opóźnieniem 6G

 

Timotheus Höttges, prezes Deutsche Telekom, sprzeciwia się dalszemu zaostrzaniu ograniczeń dotyczących chińskich dostawców sprzętu telekomunikacyjnego. Podczas telekonferencji po wynikach za 3. kwartał 2026 przekonywał, że przyspieszona wymiana infrastruktury może oznaczać dla europejskiej branży koszty rzędu 40 mld euro i opóźnić wdrażanie 6G.

Pytanie o Huawei padło 5 listopada w związku z doniesieniami o możliwości przyspieszenia wymiany chińskiego wyposażenia w niemieckich sieciach. Höttges odniósł je do europejskiej dyskusji o Cybersecurity Act, czyli unijnych przepisach dotyczących cyberbezpieczeństwa. Argumentował, że nowe obowiązki trzeba oceniać również pod kątem ich wpływu na inwestycje w kolejne generacje łączności.

„Jeżeli ten Cybersecurity Act ma wzmacniać odporność, ale kosztować całą branżę 40 mld euro, mogę powiedzieć, że Europa uzyska odwrotny efekt” - stwierdził Höttges. Jego zdaniem sektor straci czas potrzebny na wdrażanie najnowszych technologii, co może osłabić odporność infrastruktury. Przywołana kwota jest oceną prezesa DT dotyczącą skali kosztów dla branży.

Deutsche Telekom rozwija własne oprogramowanie

Höttges wskazał, że grupa realizuje już uzgodniony z władzami sposób ograniczania zależności od chińskich dostawców. Według jego deklaracji Deutsche Telekom nie ma chińskiego sprzętu w rdzeniu sieci ani w sieci optycznej. W przypadku radiowej części sieci RAN grupa rozwija natomiast własne oprogramowanie kontrolera, aby przejąć odpowiedzialność za tę warstwę sterowania.

RAN to część sieci odpowiadająca za radiową komunikację z urządzeniami użytkowników. Höttges mówił o postępach w przygotowaniu własnego kontrolera i wskazał współpracę z Vodafone oraz Telefónicą w Niemczech. Jak wyjaśniał, oferowanie tego oprogramowania innym operatorom pomaga Deutsche Telekom odzyskiwać część kosztów jego opracowania.

Prezes uważa, że dotychczasowe działania powinny być punktem wyjścia do dalszych decyzji. Dodatkową, przyspieszoną wymianę sprzętu przedstawiał jako obciążenie dla całego sektora, które może ograniczyć tempo modernizacji sieci. „Dlatego się temu sprzeciwiam. Nie widzę konieczności forsowania tego rozwiązania” - powiedział.

Höttges wskazuje też na samochody i energetykę

W odpowiedzi pojawiło się również porównanie z innymi branżami. Höttges zwrócił uwagę na silną pozycję chińskich dostawców w fotowoltaice oraz rosnącą sprzedaż chińskich samochodów w Europie. Podkreślał, że także w tych produktach ważną rolę odgrywa oprogramowanie pochodzące z Chin.

W tym kontekście pytał, dlaczego tak duża część dyskusji o zagrożeniach skupia się na niemieckich sieciach mobilnych. Broniąc stanowiska DT, twierdził również, że w omawianej infrastrukturze nie dochodziło do incydentów ani dostępu z zewnątrz.

 

Opinie:

Rekomendowane:

Akcje partnerskie: