vivo X300 Ultra, Huawei Pura 90s Pro Max i OPPO Find X10 Pro Max to trzy flagowe smartfony wyposażone w teleobiektywy o rozdzielczości 200 MP. Każdy z nich oferuje optyczną stabilizację obrazu, zaawansowane przetwarzanie zdjęć i możliwość fotografowania obiektów znajdujących się w dużej odległości. Różnią się jednak konstrukcją aparatów, zakresem przybliżenia optycznego i sposobem obróbki obrazu.
Tym razem skupiliśmy się na zdjęciach wykonywanych przy dużym zbliżeniu. Porównaliśmy fotografie z około dziesięciokrotnym i dwudziestokrotnym przybliżeniem, obejmujące kolorowy mural, czerwone lampiony, dach budynku oraz elewację pokrytą jesiennymi liśćmi. Takie sceny pozwalają ocenić nie tylko szczegółowość, ale także odwzorowanie kolorów, kontrast i skuteczność przetwarzania obrazu po zastosowaniu cyfrowego powiększenia.
vivo X300 Ultra został wyposażony w główny aparat 200 MP z matrycą Sony LYTIA 901 o rozmiarze 1/1,12 cala, obiektywem 35 mm f/1.85 i optyczną stabilizacją obrazu. Aparat ultraszerokokątny ma 50 MP, ogniskową 14 mm i przysłonę f/2.0. Najważniejszy w tym porównaniu teleobiektyw oferuje 200 MP, matrycę o rozmiarze 1/1,4 cala, ogniskową 85 mm, przysłonę f/2.67 oraz stabilizację optyczną. Zestaw uzupełnia dodatkowy moduł 5 MP. System fotograficzny powstał we współpracy z firmą ZEISS.
Huawei Pura 90s Pro Max korzysta z głównego aparatu 50 MP z obiektywem 24 mm, optyczną stabilizacją obrazu i fizycznie regulowaną przysłoną f/1.4–f/4.0. Aparat ultraszerokokątny ma rozdzielczość 40 MP, ogniskową 13 mm i przysłonę f/2.2. Teleobiektyw wykorzystuje matrycę 200 MP o rozmiarze 1/1,28 cala, obiektyw 89 mm f/2.6 oraz optyczną stabilizację obrazu. Zapewnia około czterokrotne zbliżenie optyczne. Za odwzorowanie kolorów odpowiada również czujnik True-to-Colour 2.0.
OPPO Find X10 Pro Max wyróżnia się trzema aparatami o rozdzielczości 200 MP. Główny ma obiektyw 24 mm f/1.5 z optyczną stabilizacją obrazu, a ultraszerokokątny oferuje pole widzenia 124 stopni i przysłonę f/2.2. Teleobiektyw 200 MP zapewnia trzykrotne przybliżenie optyczne, ma przysłonę f/2.1, autofokus i optyczną stabilizację obrazu. Zestaw uzupełnia multispektralny czujnik 3,2 MP. System fotograficzny opracowano we współpracy z firmą Hasselblad.
Wszystkie trzy teleobiektywy wykorzystują matryce 200 MP, jednak ich ogniskowe i możliwości optyczne nie są identyczne.
Huawei oferuje najdłuższą ogniskową wynoszącą 89 mm, vivo ma 85 mm, a OPPO zapewnia trzykrotne przybliżenie optyczne, odpowiadające ogniskowej około 70 mm. W praktyce oznacza to, że przy dziesięciokrotnym zoomie OPPO musi zastosować większe powiększenie cyfrowe obrazu z teleobiektywu niż dwaj konkurenci.
Jest to istotne, ponieważ przy dużym przybliżeniu nawet niewielkie różnice w jakości optyki, precyzji ustawiania ostrości i przetwarzaniu obrazu stają się bardziej zauważalne. Rozdzielczość 200 MP daje duży zapas pikseli do kadrowania, ale nie gwarantuje zachowania równie wysokiej jakości przy każdym powiększeniu.
Różnice dotyczą również przysłony. OPPO oferuje f/2.1, Huawei f/2.6, a vivo f/2.67. Jaśniejszy obiektyw może pomagać w trudniejszych warunkach oświetleniowych, ale o końcowym rezultacie decydują także rozmiar matrycy, stabilizacja i algorytmy przetwarzania obrazu.
W porównaniu dominują kadry o ogniskowych ekwiwalentnych około 233–240 mm, czyli odpowiadających mniej więcej dziesięciokrotnemu przybliżeniu, oraz około 467–480 mm, czyli 20×.
Pierwsza scena przedstawia duży, wielokolorowy mural na tle ceglanej elewacji. To dobry materiał do oceny szczegółowości, ponieważ zawiera wiele drobnych elementów, wyraźnych konturów i powierzchni pokrytych farbą o zróżnicowanej fakturze.
Najlepiej w tym porównaniu wypada vivo X300 Ultra. Telefon bardzo dobrze zachowuje nie tylko kontury poszczególnych elementów malowidła, ale także drobne nierówności powierzchni i fakturę farby. Kolory są wyraziste, czyste i dobrze od siebie oddzielone. Nawet przy dużym przybliżeniu zdjęcie zachowuje dużą ilość drobnych informacji.
Huawei również prezentuje wysoki poziom. Kolory są mocno nasycone, a obraz atrakcyjny wizualnie. Jednak po dokładniejszym przyjrzeniu się powierzchni muralu można zauważyć, że część najdrobniejszych tekstur jest wygładzona. Kontury pozostają wyraźne, ale faktura malowanej powierzchni nie jest oddana z taką precyzją jak w vivo.
OPPO przedstawia tę samą scenę w bardziej neutralny sposób. Kolorystyka jest spokojniejsza, mniej intensywna, a cały obraz ma bardziej tradycyjny, fotograficzny charakter. Niektórym użytkownikom takie podejście może odpowiadać bardziej, ponieważ zdjęcie nie wygląda na przesadnie przetworzone pod względem barw.
Jednocześnie fotografia z OPPO jest mniej efektowna od zdjęć konkurentów. Nie ma równie mocnego kontrastu kolorystycznego, a część drobnych szczegółów wygląda bardziej miękko niż w vivo.
Druga scena przedstawia czerwone lampiony zawieszone pod ciemnym zadaszeniem, na tle ceglanej ściany. Jest to bardziej wymagający kadr, ponieważ jasne fragmenty lampionów sąsiadują z głębokimi cieniami, a poszczególne powierzchnie mają bardzo różną jasność.
Tutaj ponownie najlepiej radzi sobie vivo X300 Ultra. Zdjęcie jest szczegółowe, a czerwone powierzchnie lampionów mają wyraźną strukturę. Dobrze widać drobne elementy dekoracyjne, złote zdobienia i frędzle. Również w ciemniejszych fragmentach kadru aparat zachowuje dużo informacji, nie rozmywając nadmiernie konturów.
vivo skutecznie łączy mocne, czyste kolory z wysoką szczegółowością. Czerwienie są intensywne, ale poszczególne odcienie pozostają dobrze rozróżnialne. W tym zestawieniu szczególnie dobrze widać, że aparat radzi sobie z mniej korzystnym oświetleniem.
Huawei proponuje podobnie nasycone kolory, choć z nieco inną interpretacją odcieni czerwieni. Fotografia pozostaje atrakcyjna, a zdobienia lampionów i ceglana elewacja są dobrze widoczne. Niektóre delikatne tekstury są jednak bardziej wygładzone niż w vivo, co zmniejsza wrażenie naturalnej szczegółowości.
OPPO ponownie stawia na spokojniejszą kolorystykę. Czerwienie są mniej intensywne, a całość wygląda bardziej neutralnie. Nie jest to wada sama w sobie, ale w bezpośrednim zestawieniu z vivo i Huawei zdjęcie sprawia mniej efektowne wrażenie.
Widać też różnice w sposobie odwzorowania kontrastowych elementów. vivo bardzo dobrze rozdziela drobne detale zdobień, strukturę materiału i elementy znajdujące się w cieniu. OPPO i Huawei również prezentują wysoki poziom, jednak to vivo zapewnia najlepsze połączenie szczegółowości, czystości obrazu i nasycenia kolorów.
Trzecia scena jest najbardziej wymagająca pod względem powiększenia. Zdjęcia wykonano przy ogniskowych ekwiwalentnych około 470–480 mm, czyli z wykorzystaniem mniej więcej dwudziestokrotnego zoomu.
W kadrze znajduje się dach budynku, kominy, anteny, instalacje techniczne i liczne przewody. To elementy, na których bardzo łatwo zauważyć problemy z wyostrzaniem, utratą szczegółów i aberracją chromatyczną.
Wszystkie trzy smartfony pozwalają uzyskać użyteczne fotografie przy tak dużym przybliżeniu. Elementy konstrukcji dachu pozostają dobrze rozpoznawalne. Różnice pojawiają się jednak w sposobie odwzorowania najdrobniejszych szczegółów i kontrastowych krawędzi.
vivo zachowuje bardzo dobrą szczegółowość. Krawędzie metalowych konstrukcji, przewody i faktura powierzchni pozostają wyraźne, a obraz jest stosunkowo czysty. Telefon dobrze radzi sobie również z drobnymi elementami anten i instalacji.
OPPO także wypada dobrze. Jego obraz jest nieco bardziej stonowany i miejscami mniej wyrazisty, ale zachowuje naturalny charakter. Widoczne są drobne szczegóły konstrukcji dachu, a przetwarzanie nie nadaje im przesadnie agresywnego wyglądu.
Najbardziej zauważalny problem występuje w Huawei Pura 90s Pro Max. Na ciemnym przewodzie przecinającym kadr na tle jasnego nieba pojawia się wyraźna aberracja chromatyczna. Wzdłuż kontrastowej krawędzi widać fioletowe zabarwienie, silniejsze niż na odpowiadających zdjęciach z OPPO i vivo.
To szczególnie dobry przykład, ponieważ jasne, niemal jednolite niebo pozwala łatwo dostrzec nawet niewielkie kolorowe obwódki. W tym przypadku aberracja jest na tyle wyraźna, że zwraca uwagę bez konieczności ekstremalnego powiększania obrazu.
Nie przekreśla to jakości teleobiektywu Huawei, który nadal zachowuje dużo szczegółów, ale pokazuje ograniczenie widoczne w konkretnych warunkach. Przy fotografowaniu cienkich, ciemnych elementów na bardzo jasnym tle vivo i OPPO radzą sobie lepiej.
Porównanie pokazuje, że wszystkie trzy smartfony oferują bardzo duże możliwości fotografowania z wykorzystaniem teleobiektywu. Nawet przy dziesięciokrotnym i dwudziestokrotnym przybliżeniu można uzyskać szczegółowe, użyteczne fotografie, które jeszcze niedawno były poza zasięgiem większości smartfonów.
Tym razem jednak różnice pomiędzy urządzeniami są bardziej jednoznaczne niż w przypadku nocnych zdjęć z głównego aparatu.
vivo X300 Ultra wypada najlepiej pod względem szczegółowości. Najskuteczniej zachowuje fakturę farby, drobne elementy konstrukcji i strukturę fotografowanych powierzchni. Bardzo dobrze poradził sobie również ze sceną w trudniejszym oświetleniu, zachowując czytelność detali oraz czyste, nasycone kolory. W tym porównaniu jest najbardziej przekonującym wyborem dla osób, którym zależy na jakości obrazu przy dużym przybliżeniu.
Huawei Pura 90s Pro Max oferuje równie efektowną, intensywną kolorystykę i wysoką szczegółowość, ale nie zawsze radzi sobie z drobnymi teksturami tak dobrze jak vivo. Na jednym z ujęć pojawia się również wyraźniejsza aberracja chromatyczna. Mimo tych zastrzeżeń Huawei pozostaje bardzo mocnym telefonem do fotografowania odległych obiektów, szczególnie gdy zależy nam na atrakcyjnych kolorach bez dodatkowej edycji.
OPPO Find X10 Pro Max wyróżnia się najbardziej neutralnym podejściem do fotografii. Kolory są spokojniejsze, obraz wygląda naturalnie i nie próbuje za wszelką cenę przyciągać uwagi. Taki styl ma swoje zalety, ale w bezpośrednim porównaniu fotografie OPPO sprawiają nieco mniej efektowne wrażenie. Brakuje im charakteru i wyrazistości, które oferują konkurenci, a pod względem zachowania najdrobniejszych detali vivo wypada lepiej.
Warto jednak podkreślić, że neutralna kolorystyka nie jest obiektywną wadą. Dla osób preferujących bardziej tradycyjny, fotograficzny obraz OPPO może być nawet atrakcyjniejszym wyborem.
Jeżeli mielibyśmy wskazać zwycięzcę tego konkretnego porównania, byłby nim vivo X300 Ultra. Jego przewaga nie polega wyłącznie na wysokiej rozdzielczości, ponieważ wszystkie trzy teleobiektywy mają po 200 MP. Decydują przede wszystkim lepiej zachowane drobne szczegóły, czystość obrazu i skuteczność fotografowania w mniej korzystnym oświetleniu.
Huawei i OPPO pozostają mocnymi konkurentami, reprezentującymi dwa różne podejścia do kolorystyki. Pierwszy stawia na intensywne, przyciągające wzrok barwy, a drugi na naturalność. vivo najlepiej łączy efektowny obraz z techniczną jakością fotografii przy dużym zbliżeniu.