Dreame T12 Pro kosztuje obecnie 1099 zł i łączy odkurzanie z aktywnym myciem podłogi. Nie jest jednak uniwersalnym odkurzaczem do całego domu. Nie wyczyści kanapy, schodów ani grubego dywanu. Jego zadanie jest węższe: szybko zebrać kurz, okruchy, włosy i rozlane płyny z twardych podłóg, a jednocześnie przetrzeć je czystą wodą z dodatkiem płynu. W mieszkaniu z panelami, zabezpieczonym drewnem, gresem lub płytkami takie rozwiązanie bardzo się sprawdza. Alternatywą jest tani parowy mop, ale on nie odkurza.
Najważniejsze zalety T12 Pro: urządzenie bardzo łatwo się prowadzi, skutecznie zbiera suche i mokre zabrudzenia, ma duży zbiornik na czystą wodę i może pracować niemal całkowicie na płasko. Brakuje mu oświetlenia z przodu (genialny dodatek w odkurzaczach pionowych), a masa 4,8 kg daje o sobie znać podczas podnoszenia i odstawiania na stację.

Dreame T12 Pro jest jednym z ładniejszych odkurzaczy myjących. Smukły korpus, srebrno-szare wykończenie i ograniczona liczba widocznych elementów sprawiają, że urządzenie nie wygląda jak sprzęt, który trzeba po każdym użyciu chować do schowka lub garażu. Stacja jest niewielka, a całość może stać przy ścianie w kuchni lub korytarzu bez psucia wyglądu wnętrza.
Jakość wykonania oraz zastosowane materiały są bardzo dobre. Zbiorniki są dobrze spasowane, uchwyty nie wymagają siłowania się, a przyciski na rękojeści znajdują się pod kciukiem. Na wyświetlaczu widać wybrany tryb, stan akumulatora oraz komunikaty dotyczące braku czystej wody, pełnego zbiornika na brudną wodę, zablokowanej szczotki lub zatkanej rurki.
Podczas jazdy po podłodze urządzenie nie wydaje się za ciężkie, ponieważ rolka obraca się płynnie, a głowica łatwo zmienia kierunek. Waga staje się odczuwalna dopiero wtedy, gdy trzeba odkurzacz podnieść, przenieść przez próg albo precyzyjnie ustawić na podstawie ładującej.

T12 Pro prowadzi się zaskakująco lekko. Nie trzeba mocno pchać go przed sobą ani walczyć z głowicą podczas zawracania. Przegub pozwala skręcać głowicę w zakresie do 80 stopni, dlatego można sprawnie objeżdżać nogi stołu, krzesła i wąskie fragmenty kuchni.
To ważna cecha, bo odkurzacze myjące są zwykle znacznie cięższe od klasycznych modeli bezprzewodowych. Tutaj podczas normalnego sprzątania masa pozostaje dobrze ukryta. Można prowadzić urządzenie jedną ręką, a ruchy nie wymagają dużej siły.
Gorzej wygląda samo odstawianie. Korpus trzeba unieść i ustawić na stacji. Dla sprawnej osoby nie jest to duży problem, ale osoba starsza, drobna lub mająca słabsze ręce może odczuć 4,8 kg. T12 Pro nie jest też wygodnym sprzętem do przenoszenia między piętrami.


Dreame T12 Pro bardzo dobrze odkurza i myje twarde podłogi. Zbiera kurz, włosy, okruchy i drobne śmieci, a w tym samym czasie obracający się wałek przeciera podłoże wodą. Nie trzeba najpierw odkurzać, a później wyjmować klasycznego mopa.
Przy codziennych zabrudzeniach rezultat jest widoczny po jednym spokojnym przejeździe. Urządzenie nie rozrzuca okruchów przed głowicą i dobrze radzi sobie z brudem, który gromadzi się w kuchni, przedpokoju lub pod stołem. Deklarowana siła ssania wynosi 25 000 Pa, ale ważniejszy od samej liczby jest praktyczny efekt: podłoga po przejeździe jest czysta, a pozostająca na niej warstwa wody jest niewielka.
Do wyboru są cztery tryby: Smart, Eco, Turbo i samo ssanie. Smart jest najbardziej uniwersalny do codziennego sprzątania. Eco ogranicza zużycie energii i wody, Turbo zwiększa ssanie oraz ilość wody przy mocniejszych zabrudzeniach, a tryb ssania służy do zbierania większej ilości płynu bez dodatkowego mycia.
Mocno zaschnięte zabrudzenia nadal mogą wymagać kilku wolniejszych przejazdów albo krótkiego namoczenia. T12 Pro nie zmienia każdego trudnego śladu w czystą podłogę w ułamku sekundy, ale w codziennym sprzątaniu jest znacznie szybszy od zestawu odkurzacz plus mop.


Najbardziej odczuwalnym brakiem jest przednie oświetlenie. Lampka LED bardzo pomaga zobaczyć kurz, włosy i drobne okruchy przy listwach oraz pod meblami. W T12 Pro szczególnie jej brakuje, ponieważ możliwość sprzątania pod łóżkiem jest jedną z głównych zalet urządzenia.
Głowica wjeżdża w ciemne miejsce, ale użytkownik nie widzi dokładnie, gdzie pozostał kurz. Trzeba sprzątać bardziej metodycznie albo korzystać z oświetlenia w telefonie. Przy kolejnej generacji Dreame powinno dodać prostą diodę z przodu głowicy.

T12 Pro można rozłożyć do kąta 180 stopni. W pozycji leżącej korpus ma około 9,85 cm wysokości, dlatego urządzenie wjeżdża pod wiele łóżek, sof i niskich szafek, pod które typowe odkurzacze myjące nie mają dostępu.
T12 Pro można wsunąć głęboko pod mebel i normalnie kontynuować odkurzanie oraz mycie.
W pozycji poziomej urządzenie nadal zbiera brudną wodę. Pojemność zbiornika na zużytą wodę spada wtedy z 500 do 350 ml, ale przy sprzątaniu pojedynczej przestrzeni pod łóżkiem nie stanowi to problemu. Przed zakupem warto jedynie zmierzyć prześwit pod meblami. Potrzebne jest około 10 cm wolnej przestrzeni.

Zbiornik na czystą wodę ma pojemność 1000 ml. To jedna z praktyczniejszych cech T12 Pro, ponieważ nie trzeba wracać do kranu po umyciu każdego pokoju. Napełnianie jest proste: zbiornik wysuwa się z dolnej części korpusu i łatwo mieści się pod kranem.
Do wody można dodać zatwierdzony przez producenta płyn czyszczący. Nie należy wlewać przypadkowych detergentów, alkoholu ani środków silnie pieniących, ponieważ piana może trafić do układu ssącego.
Producent deklaruje do 60 minut pracy w trybie Eco i do 40 minut w trybie Smart. Pełne ładowanie trwa około czterech godzin. Rzeczywisty czas zależy od wybranego trybu, ilości zabrudzeń i częstotliwości korzystania z Turbo, ale parametry są wystarczające do sprzątania mieszkania z przewagą twardych podłóg bez planowania kilku sesji ładowania.

Po sprzątaniu trzeba opróżnić zbiornik na brudną wodę. Tego obowiązku nie eliminuje żaden cykl automatyczny, ale Dreame zaprojektowało pojemnik rozsądnie. Zbiornik łatwo się wyjmuje, a wewnętrzny separator oddziela większe śmieci od wody.
W praktyce należy wyjąć zgromadzone włosy, okruchy i inne zanieczyszczenia, wylać brudną wodę oraz przepłukać pojemnik. Nie jest to najprzyjemniejsza część korzystania z odkurzacza myjącego, ale w T12 Pro nie jest szczególnie uciążliwa. Elementy są duże, dostęp do wnętrza jest dobry, a do zestawu dołączono szczoteczkę do czyszczenia.
Zbiornik powinien być opróżniany od razu po sprzątaniu. Pozostawienie w nim brudnej wody i resztek na kilka godzin lub dni szybko prowadzi do nieprzyjemnego zapachu, niezależnie od działania funkcji samoczyszczenia.

Po ustawieniu odkurzacza na stacji można uruchomić cykl samoczyszczenia. Urządzenie przepłukuje wałek czystą wodą, obraca go i usuwa z niego część zabrudzeń. Producent deklaruje mycie i suszenie w temperaturze do 95 stopni Celsjusza.
Dostępne jest szybkie, pięciominutowe suszenie gorącym powietrzem oraz dłuższy cykl 30-minutowy. To ważne, ponieważ wilgotny wałek pozostawiony w zamkniętej głowicy może po pewnym czasie zacząć nieprzyjemnie pachnieć.


Dreame T12 Pro został zaprojektowany do twardych, odpornych na wodę powierzchni. Instrukcja wymienia między innymi płytki, winyl, marmur i zabezpieczone drewno. Nie jest to dobry wybór do domu, w którym dominują dywany i wykładziny dywanowe.
Urządzenie najlepiej pasuje do wnętrz, w których zdecydowaną większość powierzchni stanowią panele, deska, gres lub płytki, a dywany są małe i można je ominąć. W takim domu T12 Pro może przejąć większość codziennego sprzątania podłogi i wyraźnie skrócić cały proces.


W momencie przygotowania testu Dreame T12 Pro kosztował w oficjalnym polskim sklepie 1099 zł. Za tę cenę otrzymujemy skuteczne odkurzanie i mycie, możliwość pracy na płasko, duży zbiornik na czystą wodę, samoczyszczenie oraz suszenie wałka gorącym powietrzem.
Nie jest to model wyposażony we wszystkie dodatki spotykane w najdroższych odkurzaczach myjących. Najważniejsze funkcje związane z samym sprzątaniem działają jednak bardzo dobrze.
Dreame T12 Pro jest bardzo dobrym wyborem do mieszkania lub domu z przewagą twardych podłóg.
Największym minusem w codziennym użyciu jest brak oświetlenia z przodu. Drugie ograniczenie ujawnia się przy odstawianiu na stację: 4,8 kg może być problemem dla słabszych osób. Trzeba też pamiętać, że po każdym sprzątaniu nadal należy opróżnić i przepłukać zbiornik na brudną wodę.
T12 Pro nie powinien być kupowany jako jedyny odkurzacz do domu pełnego dywanów. Jeżeli jednak większość powierzchni stanowią panele, płytki lub zabezpieczone drewno, urządzenie może realnie zastąpić dwa etapy sprzątania jednym przejazdem. Właśnie w takim zastosowaniu jego cena 1099 zł jest uzasadniona.
|
Zalety |
Wady |
|
|
|
Cena w oficjalnym sklepie w chwili testu |
1099 zł |
|
Siła ssania |
do 25 000 Pa |
|
Moc znamionowa |
315 W |
|
Masa |
4,8 kg |
|
Pojemność zbiornika na czystą wodę |
1000 ml |
|
Pojemność zbiornika na brudną wodę |
500 ml w pionie, 350 ml w pozycji leżącej |
|
Czas pracy |
do 60 min w Eco, do 40 min w Smart |
|
Czas ładowania |
około 4 godzin |
|
Tryby pracy |
Smart, Eco, Turbo, ssanie |
|
Praca na płasko |
180 stopni, wysokość korpusu około 9,85 cm |
|
Samoczyszczenie i suszenie |
mycie i suszenie wałka; szybkie suszenie około 5 min |
