Test wizjera wideo EZVIZ EP4 – przydatny gadżet do naszego smart domu

Newsy | Recenzje
Opinie: 0
Test wizjera wideo EZVIZ EP4 – przydatny gadżet do naszego smart domu

 

EZVIZ EP4 wygląda jak kolejny gadżet z kategorii smart home, ale po kilku dniach korzystania szybko okazuje się, że to jedno z tych urządzeń, które są przydatne i mają sens. Zwykły wizjer pozwala sprawdzić, kto stoi za drzwiami tylko wtedy, gdy jesteśmy w domu, podejdziemy do drzwi i spojrzymy przez mały otwór. EP4 robi z tego pełnoprawny wideodomofon w drzwiach mieszkania. Pokazuje obraz na dużym ekranie od wewnątrz, wysyła powiadomienia na telefon, pozwala porozmawiać z osobą pod drzwiami i nagrywa zdarzenia. Według mnie to świetne, przydatne urządzenie, szczególnie dla osób mieszkających w bloku, dla rodzin z dziećmi, dla osób starszych oraz dla wszystkich, którzy często odbierają paczki.

Najważniejsze jest to, że EP4 nie wymaga przebudowy wejścia, prowadzenia przewodów ani instalacji klasycznego wideodomofonu. To nadal jest wizjer montowany w drzwiach, tylko znacznie inteligentniejszy. W praktyce zastępuje tradycyjne oczko, a po stronie mieszkania dodaje duży ekran i akumulator. Dzięki temu nie trzeba mieć dodatkowej kamery na klatce ani zgody na skomplikowaną instalację. Wystarczy miejsce po klasycznym wizjerze i drzwi mieszczące się w zakresie obsługiwanym przez producenta.

 

Test wizjera wideo EZVIZ EP4 – przydatny gadżet do naszego smart domu

 

Montaż jest prostszy niż można się spodziewać

 

Największą barierą przy takich urządzeniach zwykle jest obawa przed montażem. W przypadku EZVIZ EP4 ta obawa szybko znika. Producent przewidział montaż w otworach od 14 do 50 mm i w drzwiach o grubości od 35 do 105 mm. To oznacza, że urządzenie pasuje do większości typowych drzwi wejściowych w mieszkaniach i domach. W komplecie znajdują się śruby o różnych długościach, metalowa baza montażowa, zewnętrzny moduł kamery, wewnętrzny ekran, osłony oraz przewód do ładowania.

Cała operacja sprowadza się do demontażu starego wizjera, przełożenia modułu kamery przez otwór, dobrania odpowiednich śrub, przykręcenia wewnętrznej płytki montażowej i podłączenia krótkiej taśmy do ekranu. Nie trzeba wiercić nowych otworów, nie trzeba prowadzić przewodów przez ścianę i nie trzeba wzywać instalatora. Przy odrobinie wprawy da się to zrobić w kilka minut. Właśnie ta prostota powoduje, że EP4 jest rozwiązaniem bardziej uniwersalnym niż klasyczna kamera przy drzwiach.

 

Test wizjera wideo EZVIZ EP4 – przydatny gadżet do naszego smart domu

 

Zewnętrzny moduł jest jednocześnie kamerą i dzwonkiem. Wewnętrzny ekran działa jak centrum sterowania i podglądu. Jest też elementem zasilającym cały zestaw, bo to w nim znajduje się akumulator. Gdy trzeba go doładować, można zdjąć ekran z uchwytu i podłączyć go przez USB-C. To wygodne, bo drzwi nie zostają na stałe związane z żadnym przewodem.

Jakość wykonania nie budzi zastrzeżeń. Zewnętrzny moduł jest większy niż zwykły wizjer, ale nie wygląda jak przypadkowo doklejona kamerka. Urządzenie występuje w wersji srebrnej i złotej, więc łatwiej dopasować je do koloru okuć i klamki. W blokach ma to znaczenie, bo sprzęt na drzwiach powinien być możliwie dyskretny.

 

Test wizjera wideo EZVIZ EP4 – przydatny gadżet do naszego smart domu

 

Duży ekran zmienia sposób korzystania z wizjera

 

Po stronie mieszkania znajduje się kolorowy ekran dotykowy o przekątnej 5,5 cala. To bardzo ważny element całego urządzenia, bo EP4 nie jest wyłącznie kamerą podłączoną do aplikacji. Można podejść do drzwi i zobaczyć na ekranie, co dzieje się po drugiej stronie, bez przykładania oka do wizjera. Obraz jest duży, czytelny i znacznie wygodniejszy niż w klasycznym oczku.

To docenią przede wszystkim osoby starsze, dzieci i wszyscy, którzy po prostu nie chcą podchodzić z twarzą do drzwi, gdy ktoś stoi po drugiej stronie. Wystarczy dotknąć ekran albo poczekać, aż urządzenie samo się wybudzi po wykryciu ruchu lub naciśnięciu wbudowanego dzwonka. Interfejs jest prosty, a podstawowe funkcje są łatwe do zrozumienia. To ważne, bo urządzenie bezpieczeństwa nie powinno wymagać długiego szkolenia domowników.

Ekran pozwala sprawdzić podgląd, przejść do zdarzeń i zmienić część ustawień. Bardziej zaawansowana konfiguracja odbywa się w aplikacji EZVIZ, ale codzienne korzystanie nie sprowadza się tylko do telefonu. To duża przewaga nad zwykłymi kamerami Wi-Fi, które bez smartfona albo tabletu są praktycznie nieużyteczne dla domowników.

 

Test wizjera wideo EZVIZ EP4 – przydatny gadżet do naszego smart domu Test wizjera wideo EZVIZ EP4 – przydatny gadżet do naszego smart domu

 

Obraz 4K robi różnicę

 

EZVIZ EP4 nagrywa w rozdzielczości 4K, czyli 3840 × 2160 pikseli, przy 15 klatkach na sekundę. W przypadku wideowizjera nie chodzi o kinową płynność, tylko o możliwość rozpoznania osoby, twarzy, paczki albo szczegółów ubrania. Tutaj rozdzielczość ma realne znaczenie, bo kamera często patrzy na korytarz z trudnej perspektywy. Osoba stoi blisko drzwi, czasami z boku, a światło na klatce bywa słabe albo bardzo kontrastowe.

Obiektyw ma ogniskową 2 mm, jasność F1.6 i bardzo szerokie pole widzenia. Producent w materiałach promocyjnych podaje pole widzenia 155 stopni, a w specyfikacji technicznej pojawia się informacja o polu widzenia po przekątnej 160 stopni. W praktyce oznacza to, że kamera widzi znacznie więcej niż zwykły wizjer. Dobrze obejmuje przestrzeń przed drzwiami, pozwala dostrzec osobę stojącą nieidealnie na wprost i ułatwia ocenę całej sytuacji.

 

Test wizjera wideo EZVIZ EP4 – przydatny gadżet do naszego smart domu Test wizjera wideo EZVIZ EP4 – przydatny gadżet do naszego smart domu

 

Szeroki kąt ma też swoją naturalną wadę, czyli zniekształcenia. EZVIZ rozwiązuje to przez korekcję LDC. Po jej włączeniu obraz jest bardziej naturalny i mniej przypomina typowy efekt rybiego oka. Co ważne, korekcja nie odbiera sensu szerokiemu kadrowi. Nadal widać dużo, ale całość jest przyjemniejsza do oglądania.

Bardzo dobrze wypada WDR, czyli wyrównywanie jasnych i ciemnych partii obrazu. To przy drzwiach szczególnie ważne. Kamera może mieć przed sobą osobę stojącą w cieniu, a za nią jasne okno albo silne światło z korytarza. EP4 potrafi wyciągnąć twarz z cienia i ograniczyć przepalenia w tle. W nocy pomaga podczerwień o zasięgu do 5 m. Nagrania nocne nie wyglądają efektownie, ale są czytelne, a właśnie tego oczekujemy od urządzenia tego typu.

 

Test wizjera wideo EZVIZ EP4 – przydatny gadżet do naszego smart domu Test wizjera wideo EZVIZ EP4 – przydatny gadżet do naszego smart domu

 

Powiadomienia i rozmowa zdalna to największa zaleta

 

Największy sens EP4 widać dopiero wtedy, gdy nie ma nas przy drzwiach. Ktoś naciska dzwonek albo pojawia się przed wejściem, a na telefon przychodzi powiadomienie. Można od razu zobaczyć obraz i porozmawiać z osobą po drugiej stronie. Działa to jak prosty wideodomofon, tylko zamontowany bez instalacji domofonowej.

Przykładowe scenariusze są bardzo życiowe. Kurier przyjeżdża, gdy jesteśmy pod prysznicem, na spacerze albo w sklepie. Można odebrać połączenie i poprosić o zostawienie paczki pod drzwiami, u sąsiada albo o ponowny kontakt za kilka minut. Ktoś nieznajomy puka do drzwi, a my możemy odpowiedzieć bez zdradzania, czy jesteśmy w domu. Dziecko wraca ze szkoły, a w dzienniku zdarzeń pojawia się informacja, że pojawiło się przy drzwiach. U starszego członka rodziny urządzenie może działać jako dodatkowa warstwa bezpieczeństwa, oczywiście tylko za zgodą tej osoby.

Dwukierunkowy dźwięk działa sprawnie, choć jak w każdym urządzeniu chmurowym trzeba liczyć się z lekkim opóźnieniem. Nie przeszkadza ono w krótkiej rozmowie z kurierem albo gościem. Szkoda natomiast, że połączenia nie da się wygodnie odebrać bezpośrednio z poziomu wewnętrznego ekranu. Gdy jesteśmy w domu, ekran pokazuje sytuację za drzwiami, ale rozmowa i tak jest najwygodniejsza przez telefon lub „przez drzwi” bez mikrofonu.

 

Test wizjera wideo EZVIZ EP4 – przydatny gadżet do naszego smart domu Test wizjera wideo EZVIZ EP4 – przydatny gadżet do naszego smart domu

 

AI nie jest tylko marketingowym dopiskiem

 

EP4 wykorzystuje wykrywanie sylwetki człowieka i rozpoznawanie twarzy domowników. W praktyce ma to ograniczać fałszywe alarmy i zmieniać zwykłe powiadomienie o ruchu w bardziej użyteczną informację. Zamiast komunikatu, że coś poruszyło się przed drzwiami, można dostać informację, że pojawiła się osoba, a w niektórych sytuacjach także rozpoznany domownik.

W aplikacji da się dodać znajome twarze. Funkcja jest opisana jako beta, ale w praktyce potrafi działać zaskakująco skutecznie nawet po dodaniu jednego zdjęcia. To przydatne szczególnie w rodzinie. Można sprawdzić, czy dziecko wróciło do domu, czy pod drzwiami stoi ktoś znany, czy raczej osoba obca.

Ważne są także ustawienia czułości i stref wykrywania. W bloku kamera nie powinna reagować na każdy ruch na klatce i rejestrować sąsiadów bez potrzeby. EP4 pozwala ograniczyć obszar detekcji i ustawić strefy prywatności, które nie są nagrywane. Można też dopasować czas i sposób wysyłania powiadomień, aby telefon nie informował co chwilę o każdym przejściu obok drzwi. To robi dużą różnicę, bo system bezpieczeństwa staje się przydatny dopiero wtedy, gdy nie zasypuje użytkownika niepotrzebnymi alertami.

 

Test wizjera wideo EZVIZ EP4 – przydatny gadżet do naszego smart domu Test wizjera wideo EZVIZ EP4 – przydatny gadżet do naszego smart domu

 

Aplikacja jest rozbudowana

 

Aplikacja EZVIZ daje dostęp do podglądu na żywo, historii zdarzeń, ustawień akumulatora, detekcji, powiadomień, dźwięku, obrazu, ekranu, prywatności i przechowywania nagrań. Zrzuty ekranu pokazują też opcje związane z CloudPlay, EZVIZ Drive, planami subskrypcji, ustawieniami WDR, korekcją zniekształceń, trybem dzień/noc, OSD, automatycznym wybudzaniem ekranu i blokadą po określonym czasie.

To dużo funkcji jak na urządzenie, które z zewnątrz wygląda jak dzwonek z wizjerem. Dla bardziej technicznych użytkowników będzie to zaleta, bo EP4 można dopasować do konkretnego korytarza, drzwi i trybu życia domowników. Dla mniej zaawansowanych użytkowników aplikacja może początkowo wydawać się przeładowana, zwłaszcza że sporo miejsca zajmują elementy związane z usługami chmurowymi.

Na szczęście podstawowe funkcje są proste. Podgląd, zdarzenia, powiadomienia i ustawienia detekcji są łatwe do znalezienia. Po pierwszej konfiguracji nie trzeba często wchodzić głęboko w menu. Urządzenie działa w tle, a użytkownik reaguje głównie na powiadomienia albo korzysta z historii zdarzeń.

 

Test wizjera wideo EZVIZ EP4 – przydatny gadżet do naszego smart domu Test wizjera wideo EZVIZ EP4 – przydatny gadżet do naszego smart domu

 

Nagrania bez obowiązkowego abonamentu

 

Jedną z najważniejszych zalet EP4 jest obsługa kart microSD do 512 GB. Oznacza to, że nagrania można przechowywać lokalnie i korzystać z urządzenia bez obowiązkowego abonamentu. To duży plus, bo w wielu produktach smart home najpierw kupujemy sprzęt, a później okazuje się, że pełna funkcjonalność wymaga comiesięcznej opłaty.

EZVIZ oferuje także chmurę CloudPlay. Ma ona sens dla osób, które chcą mieć dodatkową kopię nagrań poza urządzeniem. W scenariuszu bezpieczeństwa to logiczne, bo lokalna karta znajduje się w sprzęcie zamontowanym na drzwiach. Jeżeli komuś zależy na maksymalnym zabezpieczeniu materiału, chmura jest wygodniejsza. W Polsce pakiet CloudPlay z 7-dniową historią nagrań ze zdarzeń kosztuje 20,99 zł miesięcznie albo 209,99 zł rocznie. Pakiet z 30-dniową historią kosztuje 41,99 zł miesięcznie albo 419,99 zł rocznie. Po zakupie kamery EZVIZ można też skorzystać z 30-dniowego okresu próbnego usługi.

Jeżeli jednak chodzi głównie o codzienny podgląd, odbieranie dzwonka, sprawdzenie kuriera i zapis ostatnich zdarzeń, karta microSD wystarczy.

 

Test wizjera wideo EZVIZ EP4 – przydatny gadżet do naszego smart domu Test wizjera wideo EZVIZ EP4 – przydatny gadżet do naszego smart domu

 

Akumulator i tryby pracy

 

Wewnętrzny moduł ma akumulator o pojemności 7100 mAh. Producent deklaruje długi czas pracy, ale rzeczywista autonomia zależy od liczby wybudzeń, liczby powiadomień, częstotliwości podglądu na żywo, ustawień detekcji i trybu pracy. W spokojnym korytarzu wynik będzie zupełnie inny niż przy drzwiach, obok których stale ktoś przechodzi.

W aplikacji dostępne są tryby pracy, w tym tryb standardowy, tryb wybudzania po detekcji oraz tryby oszczędzania energii. Da się też ustawić harmonogram. To dobry pomysł, bo nie każdy potrzebuje takiej samej ochrony przez całą dobę. W praktyce rozsądnym punktem startu jest tryb standardowy i późniejsze dopasowanie czułości, stref oraz powiadomień do własnej klatki schodowej.

Ładowanie nie jest kłopotliwe, bo ekran można zdjąć z drzwi i podłączyć do ładowarki. Nie trzeba zostawiać wiszącego powerbanku ani prowadzić przewodu do drzwi. Trzeba natomiast pamiętać, że to nadal urządzenie bateryjne. Raz na jakiś czas trzeba sprawdzić poziom energii i doładować ekran, szczególnie przed dłuższym wyjazdem.

 

Test wizjera wideo EZVIZ EP4 – przydatny gadżet do naszego smart domu Test wizjera wideo EZVIZ EP4 – przydatny gadżet do naszego smart domu

 

Co warto wiedzieć przed zakupem

 

EP4 ma klasę szczelności IP54 i działa w temperaturze od -10 do 45 stopni Celsjusza. W mieszkaniu w bloku nie jest to zwykle problem, bo zewnętrzny moduł znajduje się na klatce. W domu jednorodzinnym, gdzie drzwi są narażone na mróz, deszcz i bezpośrednie warunki zewnętrzne, warto wziąć te wartości pod uwagę. IP54 oznacza ochronę przed pyłem i zachlapaniem, ale nie jest to sprzęt do montażu w miejscu stale narażonym na ulewny deszcz.

Drugą kwestią jest prywatność. Wideowizjer może nagrywać osoby postronne, szczególnie w bloku. Dlatego trzeba rozsądnie ustawić kadr, strefy detekcji i strefy prywatności. Warto też sprawdzić zasady obowiązujące we wspólnocie lub spółdzielni. Producent przewidział funkcje ograniczające rejestrowany obszar, ale odpowiedzialna konfiguracja nadal leży po stronie użytkownika.

Trzecią kwestią jest cena. EZVIZ EP4 nie jest tanim zamiennikiem zwykłego wizjera, tylko małym systemem monitoringu wejścia z ekranem, kamerą 4K, akumulatorem, dzwonkiem, aplikacją i AI. Cena katalogowa w Polsce wynosi 929 zł. To sporo, ale funkcjonalnie urządzenie zastępuje kilka rozwiązań naraz.

 

Test wizjera wideo EZVIZ EP4 – przydatny gadżet do naszego smart domu

 

Czy warto kupić EZVIZ EP4?

 

EZVIZ EP4 to bardzo udany wideowizjer dla osób, które chcą zwiększyć kontrolę nad tym, co dzieje się przed drzwiami, ale nie chcą montować klasycznego wideodomofonu albo kamery na klatce. Najbardziej przekonuje prosty montaż, duży ekran wewnętrzny, dobra jakość obrazu 4K, szeroki kąt widzenia, sensowne powiadomienia i możliwość rozmowy z osobą stojącą po drugiej stronie drzwi.

To urządzenie nie rozwiązuje wszystkich problemów bezpieczeństwa i nie zastępuje zdrowego rozsądku. Ma też kilka ograniczeń. Aplikacja jest rozbudowana i miejscami zbyt mocno promuje chmurę, rozmowy nie odbierzemy wygodnie z samego ekranu, a przy montażu w bloku trzeba odpowiedzialnie podejść do prywatności sąsiadów. Mimo tego bilans jest bardzo pozytywny.

Najlepsze w EP4 jest to, że jego przydatność nie jest teoretyczna. To nie jest gadżet, który po tygodniu przestaje interesować domowników. Kurierzy, goście, sąsiedzi, dzieci wracające do domu, nieznajomi pukający do drzwi i zwykła chęć sprawdzenia, co dzieje się na korytarzu, to codzienne sytuacje. EP4 odpowiada właśnie na nie. Dlatego to jedno z tych urządzeń smart home, które naprawdę ma sens i po zamontowaniu szybko staje się naturalnym elementem mieszkania.

 

GSMONLINE.PL

 

Opinie:

Rekomendowane:

Akcje partnerskie: