Samsung DeX to jedna z tych funkcji, o których kilka lat temu mówiło się częściej niż dziś. Gdy w 2017 roku wraz z premierą Samsunga Galaxy S8 producent pokazał możliwość zamiany smartfonu w komputer, pomysł robił duże wrażenie. Wystarczyło podłączyć telefon do monitora, aby uzyskać pulpit przypominający klasyczny system desktopowy.
Problem polegał na tym, że niemal dekadę temu zarówno sprzęt, jak i oprogramowanie nie były jeszcze w pełni gotowe na taki scenariusz. Mobilne procesory oferowały znacznie niższą wydajność niż obecnie, co miało znaczenie, gdy przeglądarka miała wyświetlać desktopowe wersje stron WWW. Wiele aplikacji źle radziło sobie ze skalowaniem okien. DeX działał, ale często sprawiał wrażenie technologii wyprzedzającej swoje czasy.
Dziś sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Najnowsze smartfony Samsunga dysponują nieporównywalnie większą mocą obliczeniową. Obecnie tryb DeX jeszcze lepiej obsługuje duże ekrany, a większość popularnych aplikacji bez większych problemów działa w trybie okienkowym. Jednocześnie DeX przestał być gorącą nowością, przez co wiele osób zwyczajnie o nim zapomniało. Szkoda, bo właśnie teraz jest to rozwiązanie bardziej dopracowane i praktyczne niż kiedykolwiek wcześniej.

Ostatnie wersje One UI przyniosły kilka zmian, które jeszcze bardziej zbliżają DeX do klasycznego środowiska komputerowego.
Jedną z najważniejszych nowości jest rozszerzona obsługa wyższych rozdzielczości. W praktyce oznacza to łatwiejsze korzystanie z monitorów WQHD bez konieczności sięgania po dodatkowe narzędzia czy nieoficjalne rozwiązania. Wraz ze wzrostem popularności monitorów o wyższej rozdzielczości ma to coraz większe znaczenie. Na moim 32-calowym ekranie o rozdzielczości 2560 x 1440 pikseli DeX działał w natywnej rozdzielczości i wszystko było od razu w optymalnym rozmiarze.
Samsung poprawił również obsługę różnych proporcji obrazu. DeX lepiej wykorzystuje przestrzeń monitorów panoramicznych, dzięki czemu użytkownik ma do dyspozycji więcej miejsca na jednoczesną pracę z kilkoma aplikacjami.
Pojawiła się także obsługa wielu pulpitów roboczych. To funkcja dobrze znana użytkownikom systemów Windows, macOS czy Linux. Dzięki niej można rozdzielić zadania pomiędzy kilka niezależnych przestrzeni roboczych. Na jednym pulpicie mogą znajdować się aplikacje związane z pracą, na drugim komunikatory, a na trzecim przeglądarka czy multimedia. Przy większej liczbie otwartych programów pozwala to zachować znacznie lepszy porządek.
Wprowadzono również usprawnienia związane z zarządzaniem oknami, przypinaniem aplikacji do paska zadań oraz wykorzystaniem przestrzeni roboczej. Są to zmiany mniej widowiskowe od nowych funkcji, ale podczas codziennej pracy mają większe znaczenie niż mogłoby się wydawać. Podobnie jak w Windows, można skrótem klawiszowym nakazać danej aplikacji, aby zajęła dokładnie pół ekranu.
|
|
![]() |
Już po krótkim czasie można dojść do wniosku, że współczesny DeX ma niewiele wspólnego z rozwiązaniem sprzed kilku lat. Całość działała płynnie i bezproblemowo. Przełączanie między aplikacjami było szybkie, a interfejs reagował natychmiast na polecenia. W praktyce trudno było odczuć, że za obsługę całego środowiska odpowiada smartfon znajdujący się obok monitora. Co istotne, sam smartfon można używać zupełnie niezależnie od głównego ekranu - wyświetlić na nim komunikator, wiadomość SMS czy cokolwiek, co chcielibyśmy zrobić na niepodłączonym do ekranu telefonie.
Samsung nadal ogranicza liczbę jednocześnie wyświetlanych aplikacji w oknach. Maksymalnie można mieć otwartych pięć okien jednocześnie. Dla najbardziej wymagających użytkowników może to być pewne ograniczenie, ale w praktyce taka liczba okazuje się wystarczająca do większości codziennych zastosowań.
|
|
![]() |
Po podłączeniu fizycznej klawiatury i myszy nie napotkałem żadnych problemów. Co ważne, polskie znaki działały od razu, bez konieczności przeszukiwania ustawień czy ręcznej zmiany układu klawiatury.
Pozytywnie zaskoczyła mnie również możliwość regulacji czułości kursora myszy. We wcześniejszych latach bywało z tym różnie, natomiast dziś można bez problemu dopasować szybkość wskaźnika do własnych preferencji i DPI używanej myszy. Domyślne ustawienie było o wiele za szybkie, zbyt “nerwowe”, ale mogłem zmienić ustawienie na takie, do którego jestem przyzwyczajony, czyli wymagające dużego ruchu ręką.
DeX poprawnie obsługuje także skróty klawiszowe znane z systemów desktopowych oraz szereg własnych skrótów klawiszowych, co ułatwia i przyspiesza pracę.
|
|
![]() |
Strony internetowe w trybie DeX domyślnie wyświetlają się w wersjach desktopowych, a nie mobilnych. W efekcie większość witryn wygląda i działa niemal identycznie jak na laptopie. Dotyczy to zarówno edytorów tekstu online, jak i poczty elektronicznej, systemów CMS czy aplikacji webowych. Podczas codziennej pracy bardzo łatwo zapomnieć, że korzysta się z telefonu podłączonego do monitora.
Zdecydowana większość aplikacji zainstalowanych na Galaxy S26 Ultra bez problemu uruchamiała się w oknie i pozwalała na swobodne skalowanie. Zaskakująco duże możliwości daje mój ulubiony edytor obrazów Snapseed, którego chciałbym używać także na swoim zwykłym komputerze stacjonarnym i DeX do pewnego stopnia mi to umożliwia.
Instagram działa poprawnie, choć trudno powiedzieć, aby szczególnie dużo zyskiwał na dużym ekranie. Nadal pozostaje przede wszystkim aplikacją zaprojektowaną z myślą o smartfonach.
Najsłabiej podczas testów wypadł Facebook w formie dedykowanej aplikacji. Bez problemu można go jednak zastąpić wersją w przeglądarce.
|
|
![]() |
Samsung DeX można wykorzystać na kilka różnych sposobów.
Monitor biurkowy, stacjonarny
To najbardziej oczywisty scenariusz. Smartfon podłączony do monitora, klawiatury i myszy może z powodzeniem zastąpić komputer podczas przeglądania internetu, pracy biurowej, obsługi poczty elektronicznej czy komunikatorów.
Rzutnik
Miałem okazję wykorzystać DeX w połączeniu z rzutnikiem - musiałem tylko użyć przejściówki z USB-C na HDMI. Dzięki DeX obraz miał właściwe proporcje 16:9 i bez problemu mogłem zorganizować projekcję wyścigu F1 dla znajomych.
Mobilny ekran dotykowy
Coraz ciekawszym rozwiązaniem są przenośne monitory wyposażone w ekran dotykowy. W praktyce pozwalają one stworzyć zestaw przypominający laptop lub duży tablet, ale wykorzystujący moc smartfonu. Co ciekawe, na iBOOD można obecnie kupić 15,6-calowy monitor Full HD z obsługą dotyku za niewiele ponad 400 zł. W połączeniu z Galaxy S26 Ultra tworzy to zestaw bliższy laptopowi. Pozwala to także uniknąć konieczności ładowania i aktualizacji osobnego urządzenia, jakim jest tablet.
Okulary AR
Niedawno podzieliłem się swoimi doświadczeniami z okularami AR. W połączeniu z DeX tworzą najbardziej mobilne środowisko pracy, znacznie lżejsze i poręczniejsze od laptopa czy nawet tabletu - zarówno smartfon, jak i okulary w etui z łatwością schowamy do kieszeni spodni.
Poprzednio próbowałem używać trybu DeX w S24 Ultra i nie mogłem dopasować wielkości czcionki do komfortowego użytkowania w okularach. Okazuje się, że w S26 Ultra z One UI 8.5 jest to już w pełni możliwe i nie wpływa na wielkość czcionek na standardowym pulpicie telefonu. Dzięki temu praca w okularach jest już bliska ideału - wciąż elementy interfejsu umieszczone przy krawędziach irytują trochę bardziej niż na klasycznym monitorze, ale byłbym w stanie tak pracować i np. w samolocie czy autobusie mogłoby to być nawet wygodniejsze niż laptop, ze względu na ograniczoną ilość miejsca.
|
|
![]() |
Jeżeli ktoś chciałby traktować smartfon jako główne urządzenie do pracy, to większym problemem niż zakup monitora czy akcesoriów może okazać się pojemność pamięci.
W przypadku Galaxy S26 Ultra przejście z wersji 256 GB na 512 GB wymaga dopłaty 900 zł. Z kolei wariant 1 TB kosztuje o 2200 zł więcej od podstawowej konfiguracji. Gdy wszystkie dokumenty, zdjęcia, filmy i aplikacje mają znajdować się na jednym urządzeniu, 256 GB podczas montażu wideo niemal na pewno okaże się niewystarczające.
|
|
![]() |
Warto pamiętać, że zmienił się nie tylko sam DeX. Zmienił się również rynek monitorów.
Gdy Samsung prezentował DeX wraz z Galaxy S8, monitory pozwalające na przesyłanie obrazu przez USB-C należały do rzadkości i trzeba było za tę funkcję dodatkowo dopłacić, wybierając odpowiedni model. Dziś jest to opcja obecna w wielu nowych monitorach i jeśli kupowaliśmy monitor w ostatnich kilku latach, prawdopodobnie mamy już złącze USB-C w standardzie. Dzięki temu podłączenie smartfonu do monitora jest znacznie prostsze niż kiedyś i często wymaga jedynie pojedynczego przewodu, który przy okazji będzie ładował telefon podczas użytkowania.
To zależy.
Programiści, graficy pracujący na zaawansowanych aplikacjach Adobe czy osoby korzystające z wielu monitorów nadal będą potrzebowały klasycznego komputera. Jednak dla wielu użytkowników wykorzystujących głównie przeglądarkę internetową, pakiet biurowy, komunikatory i podstawowe aplikacje biznesowe odpowiedź może być zaskakująca. To właśnie smartfon jest dziś najczęściej centrum naszego życia, ma w swojej pamięci wszystkie nasze zdjęcia i filmy. Wykorzystanie go na dużym ekranie może dawać więcej korzyści niż tylko oszczędność.
Samsung DeX nie jest już ciekawostką technologiczną. Po niemal dekadzie rozwoju stał się dojrzałym narzędziem, które w wielu scenariuszach rzeczywiście może zastąpić laptop. A co najważniejsze, dziś działa znacznie lepiej niż większość osób go pamięta. Dyskomfort z powodu niewystarczającej wydajności telefonów zniknął całkowicie.